Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mleko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mleko. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 maja 2020

Cytrynowe magdalenki bezglutenowe


Lubię bezglutenowe wypieki. Za ich strukturę i nieco inny smak. Raz na jakiś czas szukam czegoś innego i trafiam w 10. Tak było w przypadku TYCH MAGDALENEK. Mleko zastąpiłam jogurtem, dorzuciłam borówki, które akurat miałam w zanadrzu i wyszły pyszne, cytrynowe ciasteczka/mini babeczki. W smaku nie przypominają tradycyjnych magdalenek, są bardziej wyraziste i mniej „jajeczne".

Upiekłam w formie w kształcie serduszek z połowy porcji. Wyszło mi 12 małych ciasteczek i trzy standardowe babeczki.

  • 1 1/2 szklanki mąki bezglutenowej (u mnie ziemniaczana i kukurydziana 1:1)
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/2 łyżeczki sody
  • szczypta soli (pominęłam)
  • 1/2 szklanki masła, roztopionego i ostudzonego)
  • 2 jajka
  • 2/3 szklanki mleka (dałam jogurt naturalny)
  • 1 łyżka startej skórki cytrynowej 
  • 2 łyżki soku z cytryny
    +borówki

    Piekarnik rozgrzać do 175 stopni C.
    W dużej misce wymieszać suche składniki.
    Mokre składniki połączyć i wmieszać do mokrych, pamiętając, aby nie mieszać zbyt długo (jak w przypadku muffinek).
    Odstawić na 10 minut.
    Foremki na magdalenki wysmarować masłem/olejem (ja miałam silikonową formę, której nie musiałam smarować tłuszczem).
    Ciastem napełnić wgłębienia na magdalenki.
    Można powtykać niewielką ilość borówek ( u mnie po jednej borówce amerykańskiej na każdą magdalenkę).
    Piec około 10 minut.
    Ostudzić i wyjąć z foremek.
    Można polukrować/posypać cukrem pudrem.


piątek, 1 listopada 2019

Babka karmelowa


Bardzo dobra babka. Piekłam ją już na wiele sposobów: z kajmakiem, ajerkoniakiem, domowym sosem karmelowym, dodając likieru w miejsce śmietanki... Zawsze wyszła dobra, jednak za każdym razem nieco inna. Nie jest zbyt sucha, ani wilgotna. Idealna w konsystencji.
Aby wyszła idealna, warto pamiętać o ogrzaniu wszystkich składników do temperatury pokojowej.
Koniecznie do wypróbowania i powtórzenia!


Przepis jest modyfikacją
CIASTA KARMELOWO-ŚMIETANKOWEGO z magazynu Kuchnia, sprzed kilku dobrych lat.
  • 100 g miękkiego masła
  • 175 g cukru (oryginalnie 200 g)
  • 3 jajka
  • 60 ml śmietanki kremówki (ja czasami daję jakiś mleczny likier, ajerkoniak)
  • 125 ml mleka
  • 350 g mąki
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 125 ml domowego sosu karmelowego (u mnie gotowa masa kajmakowa)
  • masło do wysmarowania formy+mąka do oprószenia
Rozgrzej piekarnik do 180 stopni C.
Utrzyj masło z cukrem na puszystą masę, dodaj jajka jedno za drugim cały czas energicznie ucierając.
Wlej śmietankę (likier), mleko sos karmelowy (kajmak) i wsyp mąkę z proszkiem do pieczenia. Wszystko dobrze wymieszaj.
Wlej ciasto do nasmarowanej tłuszczem i oprószonej mąką formy i piecz 40 minut.
Podawaj, gdy ostygnie, możesz je także polać sosem karmelowym.


Domowy sos karmelowy:

  • 200 g brązowego cukru
  • 125 g masła
  • 60 ml śmietanki 36%
  • ziarenka z połowy laski wanilii
  • szczypta soli
Wszystkie składniki podgrzewaj w rondelku na wolnym ogniu, aż do uzyskania konsystencji gęstej emulsji.

piątek, 29 czerwca 2018

Babeczki kakaowe z owocami leśnymi i czekoladą (pełnoziarniste)


Kiedy chcę zużyć zapasy mąki, wymyślam np. kakaowe babeczki z owocami leśnymi.
To idealna pora, żeby wykorzystać to, co w lecie najlepsze!

           /12 babeczek:/

  • 150 g mąki orkiszowej razowej
  • 25 g kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 100 g cukru
  • 110 g masła (w temperaturze pokojowej)
  • 110 ml mleka (w temperaturze pokojowej)
  • 2 jajka
    • owoce leśne (maliny, jeżyny, borówki, czereśnie)
    • gorzka czekolada (na polewę)

    Masło utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę.
    Dodać jajka i zmiksować.
    Mąkę wymieszać z kakao i proszkiem do pieczenia.
    Dodawać do masy maślanej partiami, na przemian mąkę i mleko.
    Miksować po każdym dodaniu.
    Kiedy wszystkie składniki będą już połączone, przełożyć ciasto pomiędzy 12 papilotek.
    Do każdego wgłębienia nałożyć owoce, zostawiając kilka malin/jeżyn do udekorowania.

    Piec w 90 stopniach około 20-25 minut.
    Wyjąć i ostudzić.

    Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, polać nią babeczki i na każdej ułożyć dorodne owoce (u mnie jeżyny).

wtorek, 24 kwietnia 2018

Drożdżowe ciaso maślane, z jagodami i kruszonką migdałową


Drożdżowe to jest to!
Uwielbiam wszelkiego rodzaju kombinacje, zwłaszcza tego maślanego na brioche, które może rosnąć w lodówce i poczekać, aż będę mieć czas. Wtedy wyjmuję, piekę i w całym domu pachnie drożdżowym ciastem. Najlepiej z owocami. Tym razem z mrożonymi borówkami, które się już kończą.
  • 150 ml mleka
  • 1,5 łyżeczki suszonych drożdży
  • 1 jajko
  • 1 łyżka cukru trzcinowego
  • 70 g masła
  • 300 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią/0,25 laski wanilii
Mleko podgrzać z cukrem waniliowym/przekrojoną wzdłuż wanilią, aby nabrało aromatu.
Jeśli używamy laski waniliowej, wyjąć ją z mleka.
Do ciepłego mleka wrzucić masło i ostudzić razem.
Mąkę wymieszać z cukrem i drożdżami.
Jajko roztrzepać, połączyć z mlekiem i powoli wlać do mąki.
Wyrobić gładkie ciasto, owinąć folią i wstawić do lodówki na kilkanaście godzin. 
Można zostawić do wyrośnięcia na blacie i upiec ciasto od razu.

Przygotować niewielką formę (u mnie ceramiczna o wym. 20x15 cm).
Przełożyć do niej ciasto i odstawić do wyrośnięcia na około godzinę.
Po tym czasie wyłożyć na nie owoce. 
Posypać KRUSZONKĄ: łyżkę oleju kokosowego extra virgin rozcieram z łyżką cukru trzcinowego, dwoma łyżkami mąki i płatkami/słupkami migdałów. 

Piec w 200 stopniach około 20-30 minut. 

Sprawdzić, czy wbity patyczek jest suchy i wyjąć ciasto.


 

piątek, 17 listopada 2017

Keks bananowy z bakaliami


Keksa piekę głównie dla bliskich.
Sama również bardzo lubię bakalie, orzechy i chrupkie dodatki, ale niestety aparat ortodontyczny nieco utrudnia sprawę i momentami sprawia trudności przy jedzeniu takich rzeczy.
To ciasto nieco się różni od innych keksów. Jest miękkie i długo zachowuje świeżość.
Uwielbiam ciasta z dodatkiem bananów.

Korzystałam z przepisu Liski z tej strony.
Cytuję:

           Keks bananowy z orzechami
  • 1/2 szkl cukru pudru (lub drobnego cukru)
  • 50 g masła, roztopionego i schłodzonego // u mnie olej rzepakowy
  • 1/4 szkl mleka
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1,5 szkl mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 2 średnie banany, ugniecione widelcem
  • 1/2 szkl orzechów włoskich, lekko posiekanych // u mnie płatki migdałowe
  • 1/2 szkl suszonych moreli, lekko posiekanych // u mnie żurawina nasączona w rumie

Keksówkę posmarować masłem.
Piekarnik nagrzać do temp. 175 st C.
Cukier, masło, mleko, jajko, wanilię i sól wrzucić do miski i zmiksować.
Mąkę, proszek, sodę i sól przesiać i dodać do masy maślanej. Zmiksować.
Dodać banany, wymieszać, następnie dodać orzechy i morele.
Przelać ciasto do keksówki i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec 45-50 minut do czasu zrumienienia wierzchu. Keks jest upieczony, kiedy drewniany patyczek wbity w ciasto pozostaje suchy.
Ostudzić.
Smacznego!

środa, 30 sierpnia 2017

Kruche tartaletki z domowym budyniem waniliowym i śliwkami (najlepsze!)


Przepadłam.
Zrobiłam i zjadłam taką tartaletkę letnią, prawie już całkiem ostudzoną.
Domowy (KONIECZNIE!) budyń waniliowy, z ziarenkami wanilii na kruchym spodzie i moje ulubione śliwki. Połączenie doskonałe.
Wiem, że budyń albo się kocha, albo nienawidzi. 

Ja budyń uwielbiam za to, że kojarzy się mi z dzieciństwem.
Jak wszystko co mleczne, ale budyń w szczególności.
Oprócz tego zawsze na słowo "budyń" wspominam o wiele młodszą (wówczas pięcioletnią) koleżankę Glorię ze szpitala, która miała cukrzycę i mama kupowała Jej tylko śmietankowy, bo miał najmniej węglowodanów.

Są takie rzeczy, które zawsze będę darzyć sentymentem.


           /12 tartaletek:/

  • 75 g masła 
  • 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 1 jajko
  • 75 g mąki pszennej
  • 50 g mąki ziemniaczanej

    Wszystkie składniki szybko zagnieść na gładkie ciasto.
    Gotowym ciastem wylepić foremki na tartaletki (można schłodzić, aby się lepiej formowały).
    Podpiec na złoty kolor w 160 stopniach około 20 minut.

    Przygotować krem:
    • 125 ml mleka
    • ziarenka z 1/4 laski wanilii
    • 2 łyżki cukru pudru
    • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
    • 1 łyżeczka mąki pszennej
    • 1 żółtko
      +dodatkowo: śliwki posiekane na połówki/ćwiartki (w zależności od wielkości)

      Mleko zagotować z laską wanilii i poczekać, aż wanilia "puści" ziarenka (można je wyskrobać, ważne, aby mleko miało esencję waniliową) i usunąć laskę z rondla.
      W misce utrzeć żółtko z cukrem na kogel-mogel.
      Dodać oba rodzaje mąki i połączyć.
      Do kogla-mogla dodać połowę zagotowanego mleka.
      Wymieszać.
      Połączyć z pozostałym mlekiem i zagotować, cały czas mieszając, do zgęstnienia.
      Zdjąć z ognia ostudzić (może być letni).
      Nakładać na podpieczone spody.
      Na budyń układać śliwki, skórką do góry.
      Piec w 180 stopniach około 15-25 minut, aż całość nabierze lekko złotawego koloru.

poniedziałek, 17 lipca 2017

Babeczki bazyliowe


Są bardzo dobre! Dają piękny kolor (podobny do matchy), aromat i oryginalny posmak bazylii.
Pomimo dużej ilości bazylii, są dość słodkie. Przez to zrezygnowałam z polewy.

Przepis zaczerpnięty z TEJ STRONY
  • 120 ml mleka
  • 100 g masła
  • 70 g białej czekolady
  • 120 g mąki pszennej
  • 90 g cukru (dałam 75)
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia (dałam 3/4)
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej (pominęłam)
  • mała szczypta soli (pominęłam)
  • doniczka bazylii
  • 1 jajko
Piekarnik nagrzać do 160 stopni. Przygotować 8 papierowych papilotek o pojemności 125 ml każda i włożyć je we wgłębienia formy do muffinów.
Do rondelka wlać mleko, dodać masło i białą czekoladę połamaną na kosteczki. Na wolnym ogniu mieszać aż składniki się roztopią i połączą w jedną masę. Ostudzić.
Do czystej miski przesiać mąkę wraz z proszkiem do pieczenia i sodą, dodać cukier i sól, wymieszać.
Do kielicha blendera włożyć liście bazylii, wlać przestudzoną masę z rondelka (może być ciepła), zmiksować na jednolitą masę. Następnie dodać jajko i krótko (2 sekundy) zmiksować.
Zieloną masę wlać do miski z mąką i delikatnie wymieszać łyżką na masę bez grudek.
Masą wypełnić papilotki, pozostawiając około 1/2 cm marginesu od góry na wyrośnięcie ciasta. Wstawić do piekarnika i piec przez 25 minut do suchego patyczka. Wyjąć i ostudzić.

czwartek, 6 lipca 2017

Lody truskawkowe z wanilią


To TEN PRZEPIS, podzielony na 3 i lekko zmodyfikowany.
Podaje mniejszą ilość składników, tak jak ja je zrobiłam.

           /Około 0,5 litra lodów:/

  • 1/3 szklanki pełnotłustego mleka
  • 1/3 szklanki śmietanki kremówki
  • 2 żółtka
  • 1/3 szklaki cukru, drobnego/cukru pudru
  • 160 g truskawek, dojrzałych i odszypułkowanych
  • nasionka z połowy laski wanilii

    Truskawki zblendować.
    Mleko podgrzać ze śmietanką, wydrążonymi ziarenkami waniliowymi i laską wanilii.
    Gotować na niewielkim ogniu i doprowadzić do wrzenia.
    Wyjąć laskę wanilii.
    Żółtka utrzeć z cukrem na puszystą masę.
    Do kremu z żółtek dodać połowę zagotowanej mieszanki śmietankowo-waniliowej.
    Połączyć oba naczynia z mlekiem i podgrzewać, ale NIE DOPROWADZIĆ DO WRZENIA.
    Zdjąć z palnika i dodać puree z truskawek.
    Schłodzić w lodówce.
    Przelać do maszyny do lodów (ja niestety nie mam) lub od razu do pojemniczków na lody.
    Można też przygotować lody bez maszyny przepisowo, tak jak się powinno. Ja zazwyczaj idę na skróty.

    Zalecane przygotowanie lodów bez maszyny: schłodzone składniki zmiksować, przelać do pojemnika, włożyć do zamrażarki. Podczas chłodzenia mniej więcej co 30 minut przez pierwsze 3 godziny zmiksować, by nie wytworzyły się kryształki lodu i lody były bardziej puszyste.

    Lody wyjąć 20-30 minut przed podaniem, aby zmiękły.

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Tort Coca-Cola z wiśniami i polewą czekoladową



To mój tort bazujący na torcie Nigelli Lawson.
Dodałam konfiturę wiśniową i zmieniłam polewę na nieco bardziej wytrawną, z gorzką czekoladą.
Z okazji urodzin Mojego Dziadka.
Polecam!

/Baza (ciasto kakaowe z Coca Colą):/

  • 200 g mąki pszennej
  • 250 g drobnego cukru trzcinowego (dałam 200 g)
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1 duże jajko (dałam 2)
  • 125 ml maślanki (lub 30 ml jogurtu zmieszanego ze 100 ml półtłustego mleka)
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (pominęłam)
  • 125 g masła
  • 2 łyżki kakao w proszku
  • 175 ml coca-coli (ja użyłam Coca Coli z limonką)
Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni i od razu wstawiamy do niego blachę do pieczenia.
Tortownicę o średnicy 22-23 cm wykładamy folią aluminiową i natłuszczamy.
W dużej misie mieszamy mąkę, cukier, sodę oraz sól.
W drugiej misce ubijamy maślankę i wanilię.
W rondlu z grubym dnem podgrzewamy na małym ogniu masła, kakao i coca-colę.
Miksturą zalewamy suche składniki i dokładnie mieszamy drewnianą łyżką.
Następnie dodajemy maślankę z wanilią i ponownie dokładnie mieszamy, aż wszystkie składniki dobrze się połączą.
Ciasto wlewamy do tortownicy i pieczemy na gorącej blasze około 40 minut - do suchego patyczka.
Po wyjęciu z piekarnika odstawiamy ciasto na 15 minut, żeby przestygło przed otwarciem tortownicy.
  • dodatkowo: pół szklanki konfitury wiśniowej, najlepiej domowej, z całymi wiśniami

    Ostudzone ciasto przekroić na pół i przełożyć konfiturą.

    polewa:
    • 100 g czekolady, gorzkiej
    • 100 ml śmietanki kremówki

    Śmietankę podgrzać na małym ogniu u wrzucić do niej posiekaną czekoladę.
    Wymieszać do połączenia składników i polać wierzch tortu.

    Tort przechowywać w lodówce.

piątek, 14 kwietnia 2017

Wielkanocna babka drożdżowa, zaparzana


Kilka lat temu znalazłam tę babkę na jednym z moich ulubionych blogów u Liski, która to wypatrzyła ją tutaj. Okazuje się, że wędruje on po Internecie po wielu stronach. Ja robię ją po raz kolejny, więc będzie teraz i u mnie.

  • 25 dag mąki
  • 4 dag drożdży (ja użyłam dwie łyżeczki suszonych)
  • 3/4 szklanki mleka
  • 4 żółtka
  • 8 dag cukru
  • cukier waniliowy (wyłuskałam ziarenka z połowy wanilii)
  • 8 dag masła (u mnie olej kokosowy)
  • garść rodzynek
  • szczypta soli (pominęłam)

    1. Z drożdży, 1 łyżeczki cukru, 1 łyżki mąki i 1/4 szklanki mleka sporządzamy rozczyn i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
    (Ja używałam drożdże suszone, więc pominęłam ten etap).

    2. Pozostałe mleko gotujemy i wrzącym zalewamy połowę mąki. Mieszamy dokładnie i czekamy aż przestygnie.

    3. Gdy rozczyn wyrośnięty, a ciasto przestygnięte mieszamy je dokładnie ze sobą i odstawiamy pod przykryciem w ciepłe miejsce, aby trochę podrosło – trwa to ok. 15 minut. W tym czasie ucieramy żółtka z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę oraz roztapiamy masło (olej kokosowy).

    4. Do ciasta dodajemy żółtka, szczyptę soli i bardzo dokładnie wyrabiamy, dosypując stopniowo pozostałą mąkę. Wlewamy wystudzone masło i jeszcze wyrabiamy, na końcu wsypujemy rodzynki. Ciasto znów musi rosnąć ok. pół godziny.

    Po tym czasie przekładamy je do średniej formy na babkę lub małej z kominkiem i pieczemy w temperaturze 180 stopni ok. 40 minut.

    5. Po upieczeniu posypujemy babkę cukrem pudrem, lukrujemy, lub dajemy na nią polewę.

czwartek, 2 marca 2017

Bułeczki z oliwkami, olejem dyniowym i siemieniem lnianym


Bułeczki zagniotłam z tzw. "resztek".
Zostało mi trochę jogurtu, nieco oliwek i wygrzebałam z szafki siemię lniane.
Miałam kilka podejść do tego typu bułeczek i nie każde wyszły w moim piecyku tak dobrze jak te.
Polecam każdemu, kto się boi wypiekać pieczywo w domu.

  • 250 g mąki pszennej1 jajko, roztrzepane
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 0,5 opakowania drożdży suchych/7 g świeżych
  • 100 g jogurtu naturalnego
  • 60 ml mleka
  • 2 łyżki oleju dyniowego
  • garść zielonych oliwek (można posiekać)
  • 1 jajko, roztrzepane z łyżką wody
  • siemię lniane, na posypkę

    Mąkę wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi należy wcześniej zrobić rozczyn).
    Dodać resztę składników OPRÓCZ OLIWEK, pamiętając o tym, aby olej dolać na samym końcu.
    Zagnieść gładkie, elastyczne ciasto, przykryć suchą ściereczką i odstawić je do wyrośnięcia w suchym i ciepłym miejscu.

    Po około 1-1,5 godziny jeszcze raz wyrobić ciasto, dodając oliwki i rozdzielić je na 6-7 równych części. Ponownie odstawić do wyrośnięcia na około 0,5 godziny.

    Po tym czasie bułeczki posmarować jajkiem wymieszanym z wodą i posypać nasionami lnu.

    Piec w 200 stopniach C około 20 minut.

czwartek, 1 grudnia 2016

Rogaliki z serem



Nie będę się rozwodzić na ich temat.
Przepis zaczerpnęłam prosto od DOROTY i jedyne co zmieniłam to posypka - zamiast cukru pudru posypałam rogaliki zwykłym, białym kryształem i oto są. Pominęłam też sól (często to robię w słodkich wypiekach).

Są takie trochę śnieżne. Białe, puszyste, pachnące i wspaniałe.

           /około 25 rogalików:/

  • 280 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka suszonych drożdży
  • 150 ml mleka
  • 1 jajko
  • 40 g stopionego masła
  • 30 g cukru pudru
  • 200 g twarogu w kostce
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
  • żółtko roztrzepane z odrobiną wody/mleka i cukier kryształ na posypkę

    Twaróg rozgnieść z cukrem i żółtkiem widelcem, do dokładnego połączenia.
    Wstawić do lodówki.

    Mąkę, cukier i drożdże umieścić w dużej misce.
    Masło stopić i połączyć z mlekiem. Dodać jajko i zagnieść gładkie ciasto.
    Odstawić do wyrośnięcia na około godzinę.
    Po tym czasie ciasto rozwałkować, lekko podsypując mąką.
    Wycinać trójkąty i formować rogaliki (lub jak u mnie formować różne kształty :D )
    Wyłożyć na blachę zabezpieczoną papierem do pieczenia.
    Odstawić do ponownego wyrośnięcia na około 0,5 godziny.
    Posmarować każdy rogalik roztrzepanym jajkiem z wodą i ewentualnie posypać cukrem.

    Piec w 190 stopniach około 15 minut, do zezłocenia.

piątek, 16 września 2016

Piernik owsiany


Przepis zaczerpnięty Z BLOGA LISKI i lekko zmodyfikowany.

     
   /Piernik owsiany/
  • 50 g melasy
  • 200 g miodu
  • 80 g masła
  • 80 g cukru
  • 150 ml mleka
  • 50 g drobnych płatków lub otrębów owsianych (*ja użyłam otrębów żytnich)
  • 200 g mąki pszennej
  • łyżka przyprawy do piernika
  • 0,5 łyżeczki cynamonu
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 jajka (jeśli są bardzo małe, użyć 3)
  • *opcjonalnie kilka śliwek/plasterki jabłka 
Nagrzać piekarnik do 180 stopni C. 
Keksówkę o długości 26-30 cm posmarować masłem, oprószyć tartą bułką lub mąką.
W rondelku rozpuscić: melasę, masło, miód, cukier i mleko.
Odstawić i ostudzić.
Przesiać do miski: płatki owsiane, mąkę  przyprawy i proszek.
Teraz do wszystkich suchych składników wlać mieszankę mokrych i mieszać. 
Ciagle mieszając wbijać pojedynczo jaja i mieszać do czasu uzyskania jednolitej masy.
Przełożyć do blaszki, *na wierzchu ułożyć owoce i piec 40-50 minut (do momentu aż drewniany patyczek wbity w ciasto po wyjęciu będzie suchy). Pozostawić ciasto w formie aż wystygnie.

wtorek, 6 września 2016

Piernik z melasą (świeży piernik z lukrem cytrynowym)


Piernik z przepisu Nigelli, który po raz pierwszy zobaczyłam w programie telewizyjnym.
Nigella polała go rządną ilością lukru, dzięki czemu wyglądał bajecznie. Ja tym razem zrobiłam bez lukru (jest naprawdę bardzo słodki), dodając do połowy ciasta pokrojone w półksiężyce śliwki. Polecam!

Przepis pochodzi z książki Jak być domową boginią

/piernik:/
  • 150 g niesolonego masła
  • 125 g ciemnego cukru muscovado (nie miałam, więc dałam biały)
  • 200 g jasnego syropu melasowego (zastąpiłam miodem)
  • 200 g ciemnej melasy 
  • 2 łyżeczki świeżego imbiru, drobno startego (tym razem pominęłam)
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 250 ml mleka
  • 2 duże jajka, rozkłócone
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej, rozpuszczonej w 2 łyżkach ciepłej wody 
  • 300 g mąki pszennej (u mnie 200 g pszennej i 100 g razowej)
    +kilka śliwek (tylko w mojej wersji) 
/lukier:/
  • 1 łyżka soku z cytryny 
  • 175 g przesianego cukru pudru
  • 1 łyżka ciepłej wody

    Rozgrzej piekarnik do 170 stopni C.
    W rondlu roztop masło z cukrem, jasnym syropem melasowym, melasą, imbirem i cynamonem.
    Zdejmij rondel z ognia i dodaj mleko, jajka oraz rozpuszczoną w wodzie sodę oczyszczoną.
    Odmierz mąkę do miski, wlej płynne składniki i starannie zmiksuj ciasto (będzie nadzwyczaj rzadkie).
    (UWAGA! Ja w tym momencie dodałam śliwki do połowy ciasta.)
    Przelej je do formy i piecz od 45 minut do 1 godziny, aż piernik wyrośnie i stężeje.
    Nie piecz za długo, żeby ciasto było smaczne i lepkie, zresztą stygnąc, jeszcze się dopiecze.

    Gdy ciasto ostygnie zrób lukier.
    Najpierw wymieszaj trzepaczką sok z cytryny z cukrem pudrem, a następnie stopniowo dolej wodę. Lukier ma być gęsty, więc dolewaj wodę powoli, licząc się z tym, że cała nie będzie potrzebna.Rozsmaruj lukier na ostudzonym pierniku za pomocą łopatki i odstaw, żeby stężał przed pokrojeniem.


niedziela, 7 sierpnia 2016

Sernik gotowany, na zimno

Wspaniały przepis dla każdego kto nie posiada w domu piekarnika (i nie tylko)!
Nie trzeba piec, zamiast kruchego spodu układamy ulubione herbatniki, możemy polać czekoladą... Ja skorzystałam z sezonu na maliny i poukładałam na czekoladzie zanim zastygła.
Wspaniały przepis!

          /Składniki na małą keksówkę:/
  • herbatniki (u mnie 6 owalnych: 3 na spód i 3 na wierzch)
  • 250 g twarogu, zmielonego
  • 50 g masła, w temperaturze pokojowej
  • 50 g cukru pudru
  • 1 łyżeczka budyniu śmietankowego/waniliowego
  • 1 jajko (białko i żółtko oddzielnie)
  • 3-4 łyżki mleka
*Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej

Keksówkę (lub inną małą formę) wyłożyć folią aluminiową.
Białko ubić na sztywną pianę.
Masło utrzeć z cukrem i żółtkiem, aż masa będzie puszysta.
Powoli dodawać twaróg, cały czas miksując.
Dodać białka do masy serowej i dokładnie, ale delikatnie wymieszać (najlepiej drewniana łyżką).

Całą masę przełożyć do garnka i zagotować, cały czas mieszając.
Budyń rozrobić w mleku i wlać do gotującej się masy serowej.
Dokładnie mieszać i pogotować jeszcze chwilę.

Na spód formy ułożyć herbatniki i rozprowadzić na nich jeszcze gorącą masę serową.
Przykryć warstwą herbatników.
Ostudzić.
Można polać ulubioną czekoladą (u mnie tym razem mleczna) i udekorować owocami.
Schłodzić w lodówce (najlepiej całą noc).
Podawać na zimno. 

niedziela, 26 czerwca 2016

Babeczki kakaowe z porzeczkami

Będąc dzieckiem tworzyłam desery. W lecie były to najróżniejsze kompozycje z przewagą porzeczek.
Deser wyglądał następująco: liść z krzewu porzeczki, na liściu kilka czerwonych porzeczek (obowiązkowo z ogonkami), obok ze trzy wisienki i koniec! Zdarzało się, że dorzuciłam nieco agrestu, jeśli był.

Dzięki takim wspomnieniom pod koniec czerwca i w lipcu, kiedy porzeczki błyszczą na krzaczkach kombinuję gdzie by je tutaj przemycić, aby udowodnić, że są wspaniałe. Bo nie każdy tak uważa. Dzisiaj pomysł na babeczki kakaowe z cudnie kwaśnymi czerwonymi i białymi porzeczkami. Patriotycznie :)

            /10-12 babeczek/
  • 100 g masła, miękkiego
  • 100 g cukru trzcinowego
  • 2 jajka
  • 125 ml mleka ryżowego (można użyć innego, np.krowiego)
  • 150 g mąki pszennej
  • 25 g kakao, ciemnego (polecam z wiatraczkiem)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • spora garść porzeczek

Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę.
Dodać jajka i utrzeć z zukrem i masłem.
Mąkę, kakao i proszek do pieczenia wymieszać razem i dodawać na przemian z mlekiem, partiami.
Ciasto przełożyć do foremek na babeczki.
Do każdej babeczki powciskać kilka porzeczek.
Piec w 180 stopniach 20-25 minut, aż do suchego patyczka.
Ostudzić.


Można oprószyć cukrem pudrem, podać z lodami lub/i bitą śmietaną. 


środa, 23 marca 2016

Babeczki kawowe z rafaello




Rafaello (podobno) wyraża więcej niż tysiąc słów. Skoro tak, to te babeczki wyrażają więcej niż dwa tysiące. Kawa-kokos-migdał to dobre połączenie. Babeczki dobrze się prezentują. Myślę, że mogły by być idealnym pomysłem na smakołyk po świątecznym śniadaniu.

/około 20 babeczek/
  • 100 g miękkiego masła
  • 150 g drobnego cukru
  • 3 jajka
  • 125 ml mleka
  • 125 ml likieru kawowego
  • 60 ml mleka skondensowanego/słodkiej śmietanki
  • 350 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 20 kuleczek rafaello

Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę.
Dodawać kolejno po jednym jajku.
W osobnym naczyniu połączyć oba rodzaje mleka i likier.
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia.
Do masy maślanej dodawać na przemian: mąkę i mleko z likierem.
Kiedy już wszystkie składniki się połączą, przełożyć do foremki na babeczki wyłożonej papilotkami.
Piec w 170 stopniach około 25-30 minut, aż patyczek wetknięty w babeczkę będzie suchy.
Smacznego!