Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pistacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pistacje. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 października 2016

Herbatniki HELLO KITTY


Jak zobaczyłam tę foremkę to nie mogłam jej nie kupić!
Tutaj ujawnia się moja słabość. W zasadzie dwie słabości: foremki na ciasteczka i koty.
Foremka miała swoją premierę przy tych cudownych, maślanych i prostych herbatnikach.
Czego chcieć więcej? Chyba wiem... Kawy albo herbaty.

Przepis Marty Gessler
  • 300 g mąki
  • 200 g masła
  • 100 g cukru pudru*
  • 2 żółtka
  • 200 g białej czekolady**
  • 100 g pistacji**

    Przesiej masę do miski.
    Pokrój masło na małe kawałki i dodaj do mąki.
    Końcami palców rozcieraj masło z mąką, aż powstaną grudki przypominające bułkę tartą.
    Dodaj cukier puder, żółtka. Szybko zagnieć. Uformuj kulę.
    Zawiń w folię aluminiową i włóż do lodówki na około 30 minut.
    Następnie rozwałkuj i pokrój na małe prostokąty.
    Ciasteczka przełóż na blaszkę, nakłuj widelcem i piecz w temperaturze 180 stopni przez 25 minut.

    Po ostudzeniu zamocz brzeg ciastka w rozpuszczonej czekoladzie i posyp pokruszonymi pistacjami.**

    *nie miałam, użyłam drobnego cukru do wypieków
    **pominęłam

piątek, 24 czerwca 2016

Bezmączne, pistacjowe brownie z mleczną czekoladą i malinami


Bez DODATKOWEGO cukru, za to z mleczną czekoladą.
Zamiast mąki z mielonymi pistacjami (któż mógłby się oprzeć ich pięknej zielonej barwie...?)
I z gwiazdami lata: MALINAMI <3

Cóż można dodać więcej? ;)

           /6 babeczek:/

  • 50 g mlecznej czekolady
  • 1 jajko
  • 50 g masła
  • 50 g mielonych pistacji NIESOLONYCH
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

Czekoladę z masłem roztapiamy w kąpieli wodnej.
Studzimy.
Kiedy masa ostygnie dodajemy jedno jajko i mieszamy łyżką.
Powoli dosypujemy mielone pistacje wymieszane z proszkiem do pieczenia.
Pieczemy w 180 stopniach przez około 20-25 minut.
Gotowe :)

W lecie polecam z lodami waniliowymi lub śmietankowymi. 

maliny

środa, 16 marca 2016

Ciasteczka czekoladowe z solonymi pistacjami



Po udanych ciasteczkach z ciemną czekoladą i orzeszkami ziemnymi przyszła pora na wersję z pistacjami. Tym razem czekolada jest mleczna. Są równie smaczne, może nawet lepsze...?
Polecam :)

/Około 30 ciasteczek:/
  • 40 g masła
  • 100 g czekolady, mlecznej
  • 5 łyżek cukru trzcinowego
  • 2 jajka
  • 100 g mąki pełnoziarnistej
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • małe opakowanie solonych orzeszków pistacjowych

    Masło i czekoladę umieścić w garnuszku i roztopić w kąpieli wodnej. Ostudzić.
    Jajka roztrzepać widelcem i dosypać cukier.
    Połączyć masę jajeczną z czekoladową.
    Dosypać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i na samym końcu dodać orzeszki.
    Schłodzić około 30 minut (lub dłużej).
    2 duże blachy wyłożyć papierem do pieczenia.
    Formować kulki wielkości orzecha włoskiego, delikatnie je spłaszczając.
    Układać na blaszkach.
    Piec w 170 stopniach około 12-15 minut.
    Ostudzić.

niedziela, 6 marca 2016

Ciasteczka pistacjowe z kardamonem i konfiturą


  • 100 g miękkiego masła
  • 1/3 szklanki cukru trzcinowego
  • 1 łyżeczka cukru kardamonowego (lub waniliowego)
  • 1 jajko
  • 50 g pistacji, zmielonych
  • 1 szklanka mąki pszennej/orkiszowej
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • Skórka otarta z połowy cytryny
  • konfitura truskawkowa (lub inna)


Masło utrzeć z cukrem i cukrem kardamonowym.
Dodać jajko i ucierać nadal.
Powoli wsypywać pistacje oraz mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia.
Na końcu dodać skórkę cytrynową.
Wszystkie składniki połączyć ze sobą, aż powstanie jednolita masa.

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia.
Formować ciasteczka wielkości orzecha włoskiego i w każdym zrobić wgłębienie.
Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 170 stopni.
Piec około 15 minut.
Można w połowie pieczenia wgłębienia wypełnić konfiturą (lub tradycyjnie zrobić to po upieczeniu, przed podaniem).
Smacznego :

środa, 12 sierpnia 2015

Ciasto pistacjowe z wodą różaną




Dwa lata zajęło mi poszukiwanie niesolonych pistacji. Dopiero jakimś cudem zdobył je dla mnie mój tata, który swoją drogą zaszczepił we mnie uwielbienie do nich.
Jestem trochę wzrokowcem, więc pistacje to dla mnie przede wszystkim cudne kolory i kształt przypominający pąki róż. Smak również doceniam, ale to już chyba sprawa drugorzędna w tym wypadku. Lubię zarówno te solone jak i te niesolone, na które czekałam dość długo, aby móc w końcu upiec smaczne ciasto, w którym dominować będzie i kolor i smak pistacji. Do ciasteczek często używam tych solonych, zwłaszcza w połączeniu z czekoladą. Często piekę ciastka francuskie z nutellą i solonymi pistacjami, które lekko kruszę i posypuję nimi czekoladowy krem.

To ciasto jest niezwykle aromatyczne. Woda różana sprawia, że orzeszki pomimo tego, że są już w zmielonej formie nadal nasuwają skojarzenia z małymi pączkami róż.

Zmieniłam nieco oryginalny przepis, pomijając kardamon (aby nie zdominował smaku) i nasączając ciasto jedynie sokiem z cytryny (a nie słodkim syropem). Zmniejszyłam też ilość cukru. Zaimast masła użyłam oleju, aby ciasto było dłużej świeże i wilgotne oraz dodałam nieco mąki razowej. Jestem bardzo zadowolona z efektu.

Oryginał:
marokańskie ciasto pistacjowe

*Użyłam okrągłej formy z kominem o średnicy 20 cm
  • 100 g niesolonych pistacji, zmielonych lub drobno posiekanych
  • 1 łyżka wody różanej
  • 150 g cukru trzcinowego
  • 150 g mąki pszennej
  • 35 g mąki razowej (użyłam orkiszowej)
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 jajka
  • 120 g jogurtu naturalnego/kefiru/maślanki/zsiadłego mleka w temperaturze pokojowej
  • 125 ml oleju roślinnego
  • sok z połowy cytryny 

Suche składniki (pistacje, mąki z proszkiem do pieczenia oraz cukier) wymieszać w dużej misce.
W drugiej misce połączyć jajka z olejem, wodą różaną i jogurtem naturalnym.
Zmiksować ze sobą składniki z obu naczyń, do połączenia składników i przełożyć do formy lekko posmarowanej olejem (używam do tego pędzelka silikonowego).
Piec w 180 stopniach 45-50 minut.

Po upieczeniu można nabić ciasto patyczkiem w kilkunastu miejscach, podgrzać sok z cytryny i nasączyć je nim. Polecam ten zabieg. Dzięki temu ciasto zyskuje orzeźwiający cytrusowy posmak i aromat oraz jest jeszcze dłużej świeże.

niedziela, 12 kwietnia 2015

Ciasteczka orkiszowe z masłem pistacjowym i czekoladą (kuki pistacjowe)



Kolejny przepis z serii "ulubione" ciastka Ciasteczkowego Potwora :)
Wpadłam kiedyś na ten przepis na blogu Liski  (mistrzyni, wiadomo) i oczywiście musiałam spróbować. Są świetne! Nie za słodkie, lekko słonawe, z czekoladą... Z doświadczenia wiem, że wiele osób przepada za tego typu słodkościami. Zwłaszcza tych, które są mi najbiższe, więc zapraszam do wypróbowania.

Cytuję za autorką z moimi zmianami:

Orkiszowe ciasteczka z czekoladą i prażonym kokosem

100 g masła
125 g cukru trzcinowego 
1 jajko
150 g mąki orkiszowej (np. typ 700)
5 łyżek wiórków kokosowych (mogą być prażone, jak sugeruje oryginalny przepis)
1,5 łyżki masła orzechowego (najlepiej domowego, bez soli)**
1/2 łyżeczki sody lub proszku do pieczenia
80-100 g posiekanej czekolady (często dodaję gorzką z migdałami lub mleczną z orzechami)
Masło utrzeć z cukrem i dodać jajko.
Mąkę połączyć z sodą, masłem orzechowym i wiórkami kokosowymi i miksując masę dodać suche składniki. Na końcu wmieszać czekoladę.
Masę wstawić do lodówki na pół godziny.
2 duże blachy z wyłożyć papierem do pieczenia.

Formować ciasteczka zostawiając pomiędzy nimi 4-5 cm odstępy.
Piekarnik (z termoobiegiem) nagrzać do 160 st C.
Wstawić blachę, piec ok. 15-18 minut. Gotowe ciasteczka są miękkie, ale stwardnieją podczas stygnięcia.

Smacznego!


*czasami pomijam (nie każdy lubi kokos, chociaż ja osobiście baardzo lubię!)
**masła pistacjowego (solone pistacje blenduję do uzyskania konsystencji masła)



/na zdjęciu poniżej w "zdrowszej wersji" (z cukrem kokosowym)/