Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jogurt/maślanka/kefir/zsiadłe mleko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jogurt/maślanka/kefir/zsiadłe mleko. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 maja 2020

Cytrynowe magdalenki bezglutenowe


Lubię bezglutenowe wypieki. Za ich strukturę i nieco inny smak. Raz na jakiś czas szukam czegoś innego i trafiam w 10. Tak było w przypadku TYCH MAGDALENEK. Mleko zastąpiłam jogurtem, dorzuciłam borówki, które akurat miałam w zanadrzu i wyszły pyszne, cytrynowe ciasteczka/mini babeczki. W smaku nie przypominają tradycyjnych magdalenek, są bardziej wyraziste i mniej „jajeczne".

Upiekłam w formie w kształcie serduszek z połowy porcji. Wyszło mi 12 małych ciasteczek i trzy standardowe babeczki.

  • 1 1/2 szklanki mąki bezglutenowej (u mnie ziemniaczana i kukurydziana 1:1)
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/2 łyżeczki sody
  • szczypta soli (pominęłam)
  • 1/2 szklanki masła, roztopionego i ostudzonego)
  • 2 jajka
  • 2/3 szklanki mleka (dałam jogurt naturalny)
  • 1 łyżka startej skórki cytrynowej 
  • 2 łyżki soku z cytryny
    +borówki

    Piekarnik rozgrzać do 175 stopni C.
    W dużej misce wymieszać suche składniki.
    Mokre składniki połączyć i wmieszać do mokrych, pamiętając, aby nie mieszać zbyt długo (jak w przypadku muffinek).
    Odstawić na 10 minut.
    Foremki na magdalenki wysmarować masłem/olejem (ja miałam silikonową formę, której nie musiałam smarować tłuszczem).
    Ciastem napełnić wgłębienia na magdalenki.
    Można powtykać niewielką ilość borówek ( u mnie po jednej borówce amerykańskiej na każdą magdalenkę).
    Piec około 10 minut.
    Ostudzić i wyjąć z foremek.
    Można polukrować/posypać cukrem pudrem.


poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Muffinki kukurydziane Nigelli Lawson



Jedne z moich ulubionych. Dawniej piekłam je nieustannie. Jedne się skończyły, robiłam kolejne. Po kilku latach ignorowania wszystkiego, co ma w nazwie "muffinki" powróciłam do tego przepisu. Pyszne, owocowe i puszyste.


           /12 sztuk:/
  • 150 g mąki pszennej
  • 100 g żółtej mąki kukurydzianej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 150 g miałkiego cukru (ja daję 100)
  • 125 ml bezwonnego oleju roślinnego
  • 125 ml maślanki albo płynnego jogurtu naturalnego
  • 1 jajko
  • 100 g borówki amerykańskiej

    Rozgrzej piekarnik do 200 stopni C i wyłóż wgłębienia papilotkami.
    W dużej misce wymieszaj mąkę pszenną, kukurydzianą, proszek do pieczenia, sodę i cukier.
    Do dzbanka albo miski z podziałką wlej olej i maślankę (jogurt) i wymieszaj jajko trzepaczką, albo widelcem.
    Wlej płynne składniki do miski z sypkimi, pamiętając, że grudki w cieście na muffinki są pożądane i wmieszaj połowę borówek do gęstego, złocistego ciasta.
    Rozłóż ciasto do foremek (powinno je wypełnić w dwóch trzecich) i ozdób muffinki resztą borówek; mniej więcej po 3 na każdą.
    Piecz muffinki przez 15-20 minut, aż zaostrzony patyczek wbity w ciasto będzie czysty po wyjęciu (oczywiście będzie poplamiony, jeśli trafisz na borówkę). Zostaw muffinki w foremce na metalowej kratce przez 5 minut, a następnie przełóż na kratkę same muffinki w papilotkach, żeby jeszcze przestygły (ale nie za bardzo) przed podaniem.

poniedziałek, 23 lipca 2018

Jogurtowe babeczki z borówkami (bardzo miękkie)


Te babeczki dzięki dużej ilości jogurtu w stosunku do mąki są bardzo miękkie i sprężyste. Długo zatrzymują świeżość i są podzielne. Najlepiej upiec je w formach silikonowych, ponieważ kiepsko odchodzą od papierków. Mają niewielką ilość tłuszczu, dzięki czemu są lżejsze od innych tego typu słodkości.

          12 babeczek:
  • 6-7 łyżeczek drobnego cukru do wypieków
  • 50 g masła/oleju kokosowego/oleju rzepakowego
  • 1 duże jajko
  • 180 ml jogurtu naturalnego (czasami używam waniliowego jogurtu/serka homogenizowanego)
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (jeśli używam smakowego jogurtu, pomijam)
  • 170 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • garść jagód/borówki amerykańskiej

    Cukier utrzeć z masłem/olejem na gładką masę.
    Dodać jajko i utrzeć ponownie.
    Następnie dodać jogurt/serek i wanilię, wymieszać.
    Powoli dosypać mąkę wymieszaną z sodą i proszkiem do pieczenia.
    Na końcu dosypać owoce i dokładnie, ale delikatnie wymieszać.
    Ciasto rozdzielić pomiędzy 12 silikonowych papilotek.
    Piec w 180 stopniach przez około 20-25 minut.
    Ostudzić.
    Posypać cukrem pudrem i zajadać.

poniedziałek, 10 lipca 2017

Muffinki jabłkowo-cynamonowe Nigelli Lawson



Ten przepis to powód, przez który moja mam nie miała innego wyjścia jak kupić mi moją pierwszą książkę Nigelli.
Była to "Kuchnia", po której na urodziny dostałam jeszcze jedną, wcześniejszą.
Przeglądałam w księgarni i zatrzymując się na zdjęciu muffinki z migdałami na wierzchu, przepadłam.
 

Kto nie próbował, niech koniecznie poczyni.

          /12 muffinek standardowej wielkości:/

  • 2 jabłka
  • 250 g mąki orkiszowej lub pszennej (u mnie orkiszowa razowa)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cynamonu (czasami robię z imbirem)
  • 125 g cukru trzcinowego (użyłam 100g)
  • 125 ml płynnego miodu
  • 60 ml jogurtu naturalnego 
  • 125 ml oleju
  • 2 jajka
  • 75 g migdałów (ja użyłam płatków migdałowych)
  • 4 łyżki cukru trzcinowego 
  • 1 łyżeczka cynamonu


    Umyte i obrane jabłka oczyszczamy z gniazd nasiennych i kroimy w niewielką kostkę. 

    W jednej misce mieszamy suche składniki: mąkę, proszek do pieczenia, cynamon i cukier trzcinowy.
    W drugiej misce mieszamy mokre składniki: miód, jogurt, olej i jajka.
    Migdały grubo siekamy, połowę z nich dorzucamy do miski z suchymi składnikami a drugą część odkładamy do pozostałych składników posypki.



    Następnie łączymy suche składniki z mokrymi.
    Nie robimy tego zbyt dokładnie, aby muffiny wyszły puszyste. Wrzucamy jabłka i delikatnie mieszamy. 



    Tak przygotowaną masą przelewam do foremek wyłożonych papilotkami.
    Uzupełniamy je do 2/3 wysokości.
    Wierzch muffinek posypujemy mieszanką cynamonu, migdałów i cukru trzcinowego.
    Pieczemy je w piekarniku nagrzanym do 200'C na opcji góra-dół przez ok. 20-25 minut do tzw. suchego patyczka.

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Tort Coca-Cola z wiśniami i polewą czekoladową



To mój tort bazujący na torcie Nigelli Lawson.
Dodałam konfiturę wiśniową i zmieniłam polewę na nieco bardziej wytrawną, z gorzką czekoladą.
Z okazji urodzin Mojego Dziadka.
Polecam!

/Baza (ciasto kakaowe z Coca Colą):/

  • 200 g mąki pszennej
  • 250 g drobnego cukru trzcinowego (dałam 200 g)
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1 duże jajko (dałam 2)
  • 125 ml maślanki (lub 30 ml jogurtu zmieszanego ze 100 ml półtłustego mleka)
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (pominęłam)
  • 125 g masła
  • 2 łyżki kakao w proszku
  • 175 ml coca-coli (ja użyłam Coca Coli z limonką)
Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni i od razu wstawiamy do niego blachę do pieczenia.
Tortownicę o średnicy 22-23 cm wykładamy folią aluminiową i natłuszczamy.
W dużej misie mieszamy mąkę, cukier, sodę oraz sól.
W drugiej misce ubijamy maślankę i wanilię.
W rondlu z grubym dnem podgrzewamy na małym ogniu masła, kakao i coca-colę.
Miksturą zalewamy suche składniki i dokładnie mieszamy drewnianą łyżką.
Następnie dodajemy maślankę z wanilią i ponownie dokładnie mieszamy, aż wszystkie składniki dobrze się połączą.
Ciasto wlewamy do tortownicy i pieczemy na gorącej blasze około 40 minut - do suchego patyczka.
Po wyjęciu z piekarnika odstawiamy ciasto na 15 minut, żeby przestygło przed otwarciem tortownicy.
  • dodatkowo: pół szklanki konfitury wiśniowej, najlepiej domowej, z całymi wiśniami

    Ostudzone ciasto przekroić na pół i przełożyć konfiturą.

    polewa:
    • 100 g czekolady, gorzkiej
    • 100 ml śmietanki kremówki

    Śmietankę podgrzać na małym ogniu u wrzucić do niej posiekaną czekoladę.
    Wymieszać do połączenia składników i polać wierzch tortu.

    Tort przechowywać w lodówce.

sobota, 10 czerwca 2017

Babeczki bananowo-kakaowe z jogurtem naturalnym


Bardzo lubię połączenie bananów z jogurtem i kakao w cieście.
Kiedy mam je w domu, często czekam, aż dojrzeją i piekę z nimi ciasto.
Czasami szukam nowych inspiracji, dzięki czemu jem coś podobnego, ale jednak w jakimś stopniu innego. Tym razem z kilku przepisów wykombinowałam coś swojego.
Niewielka porcja. W sam raz dla małej rodziny na raz.

           /6-8 babeczek/

  • 5 łyżek oleju/stopionego masła
  • 5 łyżek cukru trzcinowego/daktylowego/pół na pół
  • 1 dojrzały banan
  • 1 jajko
  • 70 g jogurtu naturalnego
  • 80 g mąki pszennej
  • 1 czubata łyżka kakao, gorzkiego
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta przyprawy do kawy (zdjęcie poniżej)/cynamonu/przyprawy piernikowej*
  • opcjonalnie: kilka kosteczek posiekanej czekolady
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni.
Formę na babeczki wyłożyć papilotkami.
Banana rozgnieść widelcem i dodać do niego: olej, cukier, jogurt naturalny i jajko.

Mąkę wymieszać z sodą, kakao i przyprawą, następnie dodać do mokrych składników.
Ciasto przełożyć po równo do wyłożonej papilotkami formy (około 1-1,5 łyżki ciasta na jedną babeczkę).
Jeśli dodajemy czekoladę, to teraz posypujemy nią babeczki.
Wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 20 minut, do suchego patyczka.

UWAGA!
Wpis nie jest sponsorowany.

wtorek, 6 czerwca 2017

Łatwe i szybkie jogurtowe babeczki


Tak już mam, że zazwyczaj wolę upiec babeczki zamiast ciasta.
Są według mnie bardziej podzielne, dzięki czemu mogę piec częściej i kombinować z różnymi wariantami. To dobry sposób, szczególnie w lecie, kiedy możemy użyć różnych świeżych owoców.

Te babeczki bazują na przepisie Liski na ŁATWE WILGOTNE CIASTO JOGURTOWE.

Jeśli ktoś woli wersję w keksówce, wystarczy podwoić poniżej podane składniki.
Można dodać dowolnych drobnych owoców, posiekanych w kosteczkę większych lub po prostu je pominąć i ewentualnie podać ze świeżymi truskawkami, borówkami.


           /6-7 babeczek/

  • 135 g mąki pszennej
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • skórka starta z połowy cytryny (limonki)
  • 100 g drobnego cukru
  • 0,5 łyżeczki naturalnej esencji waniliowej (można pominąć)
  • 1 jajko
  • 40 g stopionego i ostudzonego masła
  • 100 g jogurtu naturalnego
    opcjonalnie: drobne owoce (borówki), cukier puder do posypania

    Do zrobienia tych babeczek wystarczy tylko łyżka i widelec.
    Można się wspomóc mikserem, ale nie ma takiej potrzeby.

    Piekarnik rozgrzać do 180 stopni C.
    Formę na babeczki wyłożyć papilotkami.
    Jogurt wymieszać z jajkiem, wanilią i stopionym masłem za pomocą widelca.
    Dosypać cukier i wymieszać.
    Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i połączyć z mokrymi składnikami.
    Ciasto przełożyć do papilotek i do każdej powciskać kilka borówek (lub innych owoców).
    Włożyć do piekarnika i piec przez około 20-25 minut, aż wierzch się zezłoci.
    Ostudzić i posypać cukrem pudrem.

piątek, 10 marca 2017

Babeczki cytrynowe (na podstawie śniadaniowego ciasta cytrynowego z hotelu Waldorf - Astoria)



Na podstawie: TEGO PRZEPIS          


         /6 standardowych babeczek/
  • 2 duże jajka
  • niepełne pół szklanki cukru
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • skórka otarta z 1 cytryny/pomarańczy/łyżka suszonej skórki pomarańczowej lub cytrynowej
  • 40 g oleju kokosowego, stopionego i ostudzonego
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 szklanki jogurtu lub śmietany
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Do przygotowania tych babeczek użyłam jedynie rózgi kuchennej. Można użyć miksera jak w oryginale.

Jajka roztrzepać z cukrem na jasną i puszystą masę.
Dodać olej kokosowy i sok z cytryny, wymieszać.
Dodać jogurt i skórkę pomarańczową/cytrynową.
Na końcu przesiać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i stopniowo dodawać do ciasta, cały czas mieszając rózgą. (UWAGA! Jeśli używacie miksera w tym etapie go pomińcie! Lepiej mąkę wmieszać łyżką).

Można posypać przed pieczeniem płatkami migdałów.

Ciasto rozłożyć do papilotek.

Piec w 180 stopniach około 25 minut.

czwartek, 2 marca 2017

Bułeczki z oliwkami, olejem dyniowym i siemieniem lnianym


Bułeczki zagniotłam z tzw. "resztek".
Zostało mi trochę jogurtu, nieco oliwek i wygrzebałam z szafki siemię lniane.
Miałam kilka podejść do tego typu bułeczek i nie każde wyszły w moim piecyku tak dobrze jak te.
Polecam każdemu, kto się boi wypiekać pieczywo w domu.

  • 250 g mąki pszennej1 jajko, roztrzepane
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 0,5 opakowania drożdży suchych/7 g świeżych
  • 100 g jogurtu naturalnego
  • 60 ml mleka
  • 2 łyżki oleju dyniowego
  • garść zielonych oliwek (można posiekać)
  • 1 jajko, roztrzepane z łyżką wody
  • siemię lniane, na posypkę

    Mąkę wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi należy wcześniej zrobić rozczyn).
    Dodać resztę składników OPRÓCZ OLIWEK, pamiętając o tym, aby olej dolać na samym końcu.
    Zagnieść gładkie, elastyczne ciasto, przykryć suchą ściereczką i odstawić je do wyrośnięcia w suchym i ciepłym miejscu.

    Po około 1-1,5 godziny jeszcze raz wyrobić ciasto, dodając oliwki i rozdzielić je na 6-7 równych części. Ponownie odstawić do wyrośnięcia na około 0,5 godziny.

    Po tym czasie bułeczki posmarować jajkiem wymieszanym z wodą i posypać nasionami lnu.

    Piec w 200 stopniach C około 20 minut.

sobota, 25 lutego 2017

poniedziałek, 14 listopada 2016

Ciasto z kiwi, makiem i limonką


Przenigdy bym nie podejrzewała, że kiwi nadaje się do tego rodzaju ciast!!!
Zostałam oświecona przez Liskę TYM WPISEM jakieś dwa lata temu i od tej pory się zabieram za przetestowanie wypieku z jego udziałem.
Traf chciał, że podobnie jak autorka pierwowzoru miałam w domu za dużo kiwi i w końcu wypróbowałam. Jestem zaskoczona, że efekt jest aż tak dobry!
Polecam.

Moja wersja:
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 0,5 szklanki mąki orkiszowej razowej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki maku
  • 1 szklanka cukru
  • 1 niepełna szklanka kwaśnej śmietany/jogurtu/kefiru/maślanki*
  • sok z 1 limonki/cytryny
  • 3 jajka
  • 100 ml oleju roślinnego/masła stopionego i ostudzonego
  • 3 owoce kiwi (obrane i pokrojone w plasterki)
  • 50 g  bardzo drobno posiekanej czekolady (u mnie czarno-biała straciatella)

    *miałam bardzo tłustą śmietanę, więc rozmieszałam ją z wodą, ale w oryginale użyta została maślanka
Piekarnik rozgrzać do 170 stopni.
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i makiem.
Jajka ubić z cukrem na puszystą masę i dodać olej, mieszając do połączenia.
Dodać Śmietanę, sok i wodę.
W tym momencie powoli dosypywać sypkie składniki.
Dodać czekoladę.
Ciasto wylać do formy (ja piekłam w okrągłej ceramicznej formie o średnicy 22 cm).
Na wierzchu ułożyć plasterki kiwi i piec około 45-60 minut (w zależności od formy).

piątek, 22 kwietnia 2016

Jogurtowa babka cytrynowo-pistacjowa


Aromatyczna, delikatna babeczka na jogurcie.
Smak pistacji nie jest dominujący - użyłam jedynie jogurtu o ich smaku.
Mięciutka i orzeźwiająco cytrynowa.
Szczelnie zawinięta postoi do kilku dni i będzie nadal smaczna.

Możecie użyć innego jogurtu (naturalnego lub waniliowego), ale polecam wypróbować w pistacjowej wersji :)

  • 120 g jogurtu pistacjowego
  • skórka otarta z jednej cytryny
  • sok z połowy cytryny
  • 100 g cukru
  • 75 ml stopionego masła
  • 220 g mąki pszennej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • 3 jajka

    Jajka utrzeć z cukrem, masłem, skórką i sokiem z cytryny.
    Dodać jogurt, wymieszać.
    Powoli dodawać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i delikatnie mieszać NIE ZA DŁUGO!!!
    Formę na średnią babkę z kominem wysmarować masłem i oprószyć mąką/mielonymi migdałami.
    Cisto przelać do przygotowanej formy i piec w 180 stopniach około 50 minut.
    Wyjąć i ostudzić.



poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Jogurtowe ciasto z brzoskwiniami




Warto upiec to ciasto TERAZ, póki brzoskwinie są świeże i dojrzałe.
Te wspaniałe owoce, które pasują do niemalże każdego deseru z tym ciastem tworzą IDEALNY ZWIĄZEK. Lekko sprężyste, wilgotne, delikatnie waniliowe ciasto jogurtowe to dobra baza dla wielu owoców, ale z brzoskwiniami to świetny duet.

Ja upiekłam z okazji Rocznicy Ślubu moich Rodziców.
Polecam i pozdrawiam ciepło.

/Składniki na okrągłą formę (ja piekłam w naczyniu żaroodpornym) o śr.20-22 cm/
  • 125 g masła
  • 125 g cukru
  • 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią (lub ziarenka z połowy laski wanilii)
  • skórka otarta z cytryny
  • 3 jajka
  • 1/3 szklanki jogurtu naturalnego/kefiru/zsiadłego mleka
  • 150 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • brzoskwinie (u mnie trzy małe)

    *Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

    Masło z cukrem utrzeć na puszystą masę.
    Dodać jajka i skórkę cytrynową, połączyć.
    Następnie dodać jogurt i połączyć wszystkie mokre składniki w jednolitą masę.
    Powoli, mieszając dosypywać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia.
    Przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia (lub jak ja do ceramicznej).
    Umyte i pokrojone w ćwiartki/ósemki brzoskwinie ułożyć skórką do dołu na cieście.
    Piec w 170 stopniach przez około godzinę.

    UWAGA!
    Ciasto jest dosyć rzadkie i należy sprawdzić je patyczkiem czy już się upiekło. Jeśli w środku jest surowe a wierzch za bardzo się przypieka trzeba przykryć ciasto folią aluminiową i piec aż środek będzie upieczony.

środa, 12 sierpnia 2015

Ciasto pistacjowe z wodą różaną




Dwa lata zajęło mi poszukiwanie niesolonych pistacji. Dopiero jakimś cudem zdobył je dla mnie mój tata, który swoją drogą zaszczepił we mnie uwielbienie do nich.
Jestem trochę wzrokowcem, więc pistacje to dla mnie przede wszystkim cudne kolory i kształt przypominający pąki róż. Smak również doceniam, ale to już chyba sprawa drugorzędna w tym wypadku. Lubię zarówno te solone jak i te niesolone, na które czekałam dość długo, aby móc w końcu upiec smaczne ciasto, w którym dominować będzie i kolor i smak pistacji. Do ciasteczek często używam tych solonych, zwłaszcza w połączeniu z czekoladą. Często piekę ciastka francuskie z nutellą i solonymi pistacjami, które lekko kruszę i posypuję nimi czekoladowy krem.

To ciasto jest niezwykle aromatyczne. Woda różana sprawia, że orzeszki pomimo tego, że są już w zmielonej formie nadal nasuwają skojarzenia z małymi pączkami róż.

Zmieniłam nieco oryginalny przepis, pomijając kardamon (aby nie zdominował smaku) i nasączając ciasto jedynie sokiem z cytryny (a nie słodkim syropem). Zmniejszyłam też ilość cukru. Zaimast masła użyłam oleju, aby ciasto było dłużej świeże i wilgotne oraz dodałam nieco mąki razowej. Jestem bardzo zadowolona z efektu.

Oryginał:
marokańskie ciasto pistacjowe

*Użyłam okrągłej formy z kominem o średnicy 20 cm
  • 100 g niesolonych pistacji, zmielonych lub drobno posiekanych
  • 1 łyżka wody różanej
  • 150 g cukru trzcinowego
  • 150 g mąki pszennej
  • 35 g mąki razowej (użyłam orkiszowej)
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 jajka
  • 120 g jogurtu naturalnego/kefiru/maślanki/zsiadłego mleka w temperaturze pokojowej
  • 125 ml oleju roślinnego
  • sok z połowy cytryny 

Suche składniki (pistacje, mąki z proszkiem do pieczenia oraz cukier) wymieszać w dużej misce.
W drugiej misce połączyć jajka z olejem, wodą różaną i jogurtem naturalnym.
Zmiksować ze sobą składniki z obu naczyń, do połączenia składników i przełożyć do formy lekko posmarowanej olejem (używam do tego pędzelka silikonowego).
Piec w 180 stopniach 45-50 minut.

Po upieczeniu można nabić ciasto patyczkiem w kilkunastu miejscach, podgrzać sok z cytryny i nasączyć je nim. Polecam ten zabieg. Dzięki temu ciasto zyskuje orzeźwiający cytrusowy posmak i aromat oraz jest jeszcze dłużej świeże.