Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śliwki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śliwki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 września 2019

Biszkopt maślany ze śliwkami i cynamonem



Kto nie lubi biszkoptów?
Ja lubię. Zwłaszcza z owocami, w szczególności ze śliwkami i cynamonem. Jak lata temu (w 2013 roku!) zobaczyłam ten przepis, to już wiedziałam, że to ciasto będzie jednym z tych, które piecze się sezonowo i cyklicznie. Dodatek masła sprawia, że smakuje i pachnie tak, jak prawdziwe domowe ciasto powinno.

Przepis cytuję za Liską z White Plate

  • 185 g mąki pszennej
  • 80 g masła, stopionego i ostudzonego
  • 6 jajek (osobno białka i żółtka)
  • 140 g drobnego cukru
  • 700 g śliwek węgierek (przepołowionych, wypestkowanych)
  • do posypania: łyżka cukru trzcinowego + łyżeczka cynamonu
Kwadratową formę do pieczenia o boku 24-26 cm posmarować stopionym masłem.
Piekarnik nagrzać do 180 st C.
Białka oddzielić od żółtek.
Białka ubić z 2 łyżkami cukru na sztywną pianę.
W drugiej misce utrzeć żółtka z pozostałym cukrem na kogel mogel.
Mąkę przesiać (koniecznie, dzięki temu ciasto będzie puszyste).
Do żółtek dodać 2 łyżki piany i dokładnie, ale delikatnie wymieszać.
Następnie mieszając szpatułką (nie mikserem!) dodać do żółtek na przemian masło i mąkę. Na końcu wmieszać pozostałą pianę z białek, starając się zachować strukturę piany (dzięki temu ciasto będzie puszyste).
Przelać do formy, na wierzchu ułożyć śliwki, rozcięciem do góry, posypać łyżką cukru wymieszaną z cynamonem.
Piec 45-55 minut.

Czasami piekę w formie na babeczki. Należy wtedy skrócić czas pieczenia.

piątek, 28 grudnia 2018

Piernik Nigelii Lawson. Na piwie, z gorącymi śliwkami.


Przepis na to ciasto zamieszczałam już TUTAJ. Tym razem upiekłam jedno niewielkie ciasto i kilka babeczek. Zgodnie z przepisem podałam go z gorącymi, lekko kwaśnymi śliwkami w soku żurawinowym, przez co zamieszczam ten piernik po raz drugi. Polecam wypróbować koniecznie tę kombinację! Świetny przepis na świąteczną/poświąteczną/noworoczną posiadówkę ;) Nigella zawsze wie, co robi.

Cytuję za autorką, z moimi zmianami:

          ŚLIWKI Z CYNAMONEM (Zrobiłam z połowy porcji, podobnie jak piernik)

  • 125 ml soku żurawinowego
  • 50 g miałkiego syropu (dałam 4 łyżki)
  • 1 kawałek cynamonu (pominęłam)
  • 250 g śliwek (dałam mrożone, ilościowo "na oko")

    Umieść sok żurawinowy i cukier w dużym, płaskim rondlu i zamieszaj, by rozprowadzić cukier.
    Postaw rondel na małym ogniu i podgrzewaj, aż cukier się zupełnie rozpuści.

    Przekrój śliwki na pół i usuń pestki, a jeśli to duże sztuki, przekrój je jeszcze na ćwiartki.

    Gdy cukier się rozpuści w czerwonym soku, dodaj kawałek cynamonu (bez jest równie smaczne), potem zwiększ ogień, doprowadź płyn do wrzenia i gotuj parę minut, aż mieszanina zacznie przypominać syrop.

    Teraz zmniejsz płomień, dodaj połówki czy też ćwiartki śliwek i gotuj na małym ogniu około 10 minut, jednak pamiętaj, że te wskazówki dotyczą bardzo niedojrzałych owoców, więc może trzeba będzie mniej czasu.

    Gdy śliwki są miękkie, ale jeszcze się nie rozpadają, zdejmij rondel z ognia, przykryj i trzymaj w cieple. Można przygotować śliwki wcześniej i albo podać je letnie, albo podgrzać ponownie.

    __________________________________________________________________________

              PIERNIK Z GUINESSEM
    • 75 g masła, plus trochę do natłuszczenia foremki (u mnie 50 g)
    • 150 g jasnego syroku melasowego (miodu)
    • 100 g cukru trzcinowego muscovado (dałam jasny trzcinowy)
    • 125 ml piwa Guiness (lub innego ciemnego)
    • 1 łyżeczka mielonego imbiru
    • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
    • szczypta mielonych goździków
    • 150 g mąki pszennej
    • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
    • 150 ml kwaśnej śmietany
    • 1 jajko

    Rozgrzej piekarnik do 170 stopni C. Kwadratową foremkę wyłóż folią aluminiową i wysmaruj masłem, a aluminiową tylko natłuść. (Ja piekłam w silikonowych formach zarówno ciasto, jak i babeczki, więc pominęłam krok z natłuszczaniem).

    Włóż masło, cukier, imbir, cynamon i mielone goździki do rondla, wlej do niego syrop i guinessa i roztop wszystko na małym ogniu na jednolitą masę.

    Zdejmij rondel z ognia i wmieszaj proszek do pieczenia oraz mąkę. Musisz być cierpliwa i mieszać starannie, żby się pozbyć wszelkich grudek.

    Wymieszaj kwaśną śmietanę z jajkami trzepaczką w dzbanku z miarką i utrzyj z piernikową masą na gładkie ciasto. (Ja to wszystko robię łyżką).

    Przelej je do przygotowanej foremki i piecz przez 4 minut, gotowe ciasto jest lśniące, wyrośnięte pośrodku, a boki odchodzą od foremki.

    Odstaw piernik do ostygnięcia, zanim pokroisz go na prostokątne albo kwadratowe kawałki.

wtorek, 25 września 2018

Kruche tartaletki ze śliwkami


Ciasto kruche jest bardzo wdzięczne i nadaje się wg mnie do wszelkiego rodzaju eksperymentów.
Wynikiem jednego z nich są właśnie te tartaletki. Zrobione w gnieniu oka, z sezonowymi śliwkami i cukrem trzcinowym.  Mało słodkie, jesienne i całkiem zdrowe. Polecam!

  • 125 g masła
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 100 g mąki z płaskurki (razowej)
  • 150 g mąki pszennej
  • 1 jajko
    +śliwki i cukier trzcinowy


    Wszystkie składniki (z wyłączeniem śliwek i cukru trzcinowego) zagnieść szybko na gładkie ciasto i wyłożyć nim foremki na tartaletki (około 1/3 zostawić na wierzch).
    Lekko podpiec w 190 stopniach, aż ciasto się zrumieni.
    Na zrumienione spody wyłożyć śliwki (w zależności od wielkości posiekane na połówki, ćwiartki, lub drobniejsze kawałeczki).
    Posypać śliwki cukrem trzcinowym (można dodać odrobinę cynamonu).
    Owoce przykryć resztą ciasta (ja rozwałkowuję i wycinam malutkie ciasteczka, żeby tartaletki były ładniejsze).
    Piec jeszcze około 10-20 minut (w zależności od piecyka i wielkości), aż całość się zrumieni.

    Opruszyć cukrem pudrem!

sobota, 18 sierpnia 2018

Lekko kokosowe ciasto ucierane z owocami


To jedno z moich ulubionych ucieranych ciast z owocami. Maślane, z dużą ilością owoców. O tej porze roku możemy przebierać i wybierać między tym, co dobre i lepsze :) U mnie z morelami, śliwkami i borówkami.

Ciasto podzieliłam na 3 części. Na jednej ułożyłam borówki, na drugiej morele, a na trzeciej śliwki węgierki. Ta ilość ciasta wystarczy na okrągłą tortownicę o boku 24 cm, lub kwadratową blaszkę o podobnych wymiarach.

  • 150 g miękkiego masła (absolutnie nie margaryny!)
  • 1 czubata łyżka kremu kokosowego (lub oleju kokosowego z pierwszego tłoczenia, dla zapachu)
  • 175 g drobnego cukru (lub cukru pudru)
  • 4 jajka
  • 250 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • owoce 
    +cukier puder, do oprószenia

    Masło utrzeć z cukrem, kremem/olejem kokosowym i jajkami na jasną, puszystą masę.
    Dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i wymieszać.
    Ciasto rozłożyć w formie wyłożonej papierem do pieczenia (u mnie ceramiczna forma, która nie wymaga wykładania).
    Na wierzchu ułożyć owoce.
    Piec w 180 stopniach około godziny.
    Ostudzić i oprószyć cukrem pudrem.

środa, 6 września 2017

Babeczki razowe ze śliwkami i czekoladą (jak śliwki w czekoladzie)


Kto lubi śliwki w czekoladzie? :)
Ja lubię. Jeśli Wy też lubicie, pieczcie śmiało! Na pewno Wam posmakują.


  • 150 g cukru trzcinowego
  • 250 g mąki orkiszowej razowej
  • 180 g masła
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki kakao
  • 100 g cukru pudru 
  • 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią (można pominąć)
  • 3 jajka
  • 180 ml mleka
  • 100 g gorzkiej czekolady, posiekanej na kawałeczki
  • śliwki, wypestkowane i pokrojone na ćwiartki (można użyć mrożonych)

    Wszystko powinno być w temp. pokojowej.
    Formę na muffinki wyłożyć papilotkami.
    Piekarnik rozgrzać do 180 stopni.
    Masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę.
    Dodawać jajka, jedno po drugim, powoli miksując.
    Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i kakao.
    Powoli, partiami dosypywać do masy maślanej na przemian z mlekiem.
    Dodać posiekaną czekoladę i wmieszać w ciasto.
    Masę rozłożyć pomiędzy papilotki.
    Do każdej babeczki powciskać po 2-3 kawałeczki śliwek.
    Piec około 25 minut, do suchego patyczka.

środa, 30 sierpnia 2017

Kruche tartaletki z domowym budyniem waniliowym i śliwkami (najlepsze!)


Przepadłam.
Zrobiłam i zjadłam taką tartaletkę letnią, prawie już całkiem ostudzoną.
Domowy (KONIECZNIE!) budyń waniliowy, z ziarenkami wanilii na kruchym spodzie i moje ulubione śliwki. Połączenie doskonałe.
Wiem, że budyń albo się kocha, albo nienawidzi. 

Ja budyń uwielbiam za to, że kojarzy się mi z dzieciństwem.
Jak wszystko co mleczne, ale budyń w szczególności.
Oprócz tego zawsze na słowo "budyń" wspominam o wiele młodszą (wówczas pięcioletnią) koleżankę Glorię ze szpitala, która miała cukrzycę i mama kupowała Jej tylko śmietankowy, bo miał najmniej węglowodanów.

Są takie rzeczy, które zawsze będę darzyć sentymentem.


           /12 tartaletek:/

  • 75 g masła 
  • 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 1 jajko
  • 75 g mąki pszennej
  • 50 g mąki ziemniaczanej

    Wszystkie składniki szybko zagnieść na gładkie ciasto.
    Gotowym ciastem wylepić foremki na tartaletki (można schłodzić, aby się lepiej formowały).
    Podpiec na złoty kolor w 160 stopniach około 20 minut.

    Przygotować krem:
    • 125 ml mleka
    • ziarenka z 1/4 laski wanilii
    • 2 łyżki cukru pudru
    • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
    • 1 łyżeczka mąki pszennej
    • 1 żółtko
      +dodatkowo: śliwki posiekane na połówki/ćwiartki (w zależności od wielkości)

      Mleko zagotować z laską wanilii i poczekać, aż wanilia "puści" ziarenka (można je wyskrobać, ważne, aby mleko miało esencję waniliową) i usunąć laskę z rondla.
      W misce utrzeć żółtko z cukrem na kogel-mogel.
      Dodać oba rodzaje mąki i połączyć.
      Do kogla-mogla dodać połowę zagotowanego mleka.
      Wymieszać.
      Połączyć z pozostałym mlekiem i zagotować, cały czas mieszając, do zgęstnienia.
      Zdjąć z ognia ostudzić (może być letni).
      Nakładać na podpieczone spody.
      Na budyń układać śliwki, skórką do góry.
      Piec w 180 stopniach około 15-25 minut, aż całość nabierze lekko złotawego koloru.

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Najprostsze i najlepsze ucierane ciasto (ze śliwkami)



 Jak w tytule.
To jedno z najmniej skomplikowanych ciast jakie piekę.
Jest ponadczasowe. Smakuje każdemu. Wszyscy pytają o przepis i są zdziwieni, że to tylko tyle.
Tutaj sprawdza się zasada, że nie liczy się ilość, ale JAKOŚĆ.

Dobre JAJKA, prawdziwe MASŁO, dobra mąka, sezonowe owoce i koniec filozofii.
Podaję proporcje na średnią keksówkę.

  • 100 g masła (w temp. pokojowej)
  • 2 jajka
  • 100 g cukru pudru/drobnego cukru (może być brązowy)
  • 100 g mąki pszennej
  • 25 g mąki ziemniaczanej/budyniu (waniliowego lub śmietankowego)
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 400 g śliwek, pokrojonych na kawałeczki*

    Piekarnik rozgrzać do 180 stopni.
    Masło utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę.
    Dodać jajka.
    Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i powoli dosypywać do masła.
    Ciasto przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia (jeśli używamy formy ceramicznej, nie ma takiej potrzeby).
    Na wierzchu poukładać śliwki, lekko dociskając.
    Piec około 40 minut, do suchego patyczka (patyczek trzeba wbić w miejsce, gdzie nie ma śliwek).

    Ostudzić i posypać cukrem pudrem.

    *Można użyć dowolnych owoców, także tych mrożonych.

sobota, 28 stycznia 2017

Biszkoptowe babeczki ze śliwkami w czekoladzie i skórką z pomarańczy


W moim otoczeniu mam kilku fanów keksa biszkoptowego, którego staram się robić na wszelkiego rodzaju święta. Odnalazłam pudełeczko śliwek w czekoladzie i stwierdziłam, że to czas na taki mały eksperyment z babeczkami opartymi na tradycyjnym keksie. Dorzuciłam trochę suszonej skórki z pomarańczy, łyżkę rumu i pomieszałam dwa rodzaje mąki.
Efekt poniżej :)

          /7 babeczek:/
  • garść posiekanych śliwek w czekoladzie (użyłam firmy Wawel)
  • łyżeczka suszonej skórki z pomarańczy/skórka tarta ze świeżej pomarańczy
  • 1 łyżka rumu
  • 3 jajka (białka i żółtka osobno)
  • 100 g cukru, drobnego
  • 65 g mąki pszennej
  • 60 g mąki ryżowej

    Białka ubić na sztywną pianę.
    Żółtka utrzeć z cukrem na puszystą masę.
    Do żółtek delikatnie dodać oba rodzaje mąki i mieszać łyżką.
    Dodać rum, skórkę pomarańczową i śliwki. Wymieszać.
    Dodać ubite białka i bardzo delikatnie mieszać łyżką, aż składniki się połączą.
    Blachę na babeczki wyłożyć papilotkami (polecam silikonowe).
    Ciasto rozłożyć pomiędzy foremki.
    Piec w 180 stopniach około 25 minut.

piątek, 30 grudnia 2016

Noworoczne babeczki brownies z suszonymi śliwkami

Zazwyczaj jak mi zostaje majonez po sałatce (a zostaje mi zawsze) to piekę takie babeczki. Zmieniam dodatki, ale baza na kakaowe ciasto z dodatkiem majonezu jest świetna.

Nowy Rok zawsze kojarzy mi się z suszonymi owocami do keksu.
Mój tata przywozi kilogramami suszone na słońcu śliwki kalifornijskie, które na szczęście nie są przesiąknięte aromatem dymu. Smakują zupełnie inaczej niż nasze polskie wędzone śliwki, co dla mnie jest ich wielkim atutem.

Polecam wszystkim brownielubnym, czokoholikom, tym którzy lubią suszone owoce i też tym co nie lubią tradycyjnych wędzonych śliwek.

Bazowałam na TYM PRZEPISIE
  • 40 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 25 g kakao
  • 140 g czekolady (70% kakao)
  • 3 jajka (ja dałam 4 małe)
  • 100 g cukru, drobnego
  • 100 g majonezu
  • kalifornijskie suszone śliwki

    Wszystkie składniki powinny być ogrzane do temperatury pokojowej!
    Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej.
    Jajka utrzeć z cukrem na gładką masę.
    Dodać do jajek ciepłą czekoladę.
    Następnie dodać majonez, wymieszać.
    Powoli wsypać suche składniki (mąkę, proszek i kakao).
    Zmiksować/dokładnie wymieszać.
    Przełożyć do formy na ciasto lub do foremek na babeczki, uprzednio zabezpieczonych papierem do pieczenia/papilotkami.
    Do każdej babeczki powkładać po jednej posiekanej na 3-4 kawałki śliwce.
    Piec w 160 stopniach przez 30-35 minut.
    Patyczek wbity w ciasto będzie lekko mokry (jak w przypadku wszystkich brownies).

piątek, 16 września 2016

Piernik owsiany


Przepis zaczerpnięty Z BLOGA LISKI i lekko zmodyfikowany.

     
   /Piernik owsiany/
  • 50 g melasy
  • 200 g miodu
  • 80 g masła
  • 80 g cukru
  • 150 ml mleka
  • 50 g drobnych płatków lub otrębów owsianych (*ja użyłam otrębów żytnich)
  • 200 g mąki pszennej
  • łyżka przyprawy do piernika
  • 0,5 łyżeczki cynamonu
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 jajka (jeśli są bardzo małe, użyć 3)
  • *opcjonalnie kilka śliwek/plasterki jabłka 
Nagrzać piekarnik do 180 stopni C. 
Keksówkę o długości 26-30 cm posmarować masłem, oprószyć tartą bułką lub mąką.
W rondelku rozpuscić: melasę, masło, miód, cukier i mleko.
Odstawić i ostudzić.
Przesiać do miski: płatki owsiane, mąkę  przyprawy i proszek.
Teraz do wszystkich suchych składników wlać mieszankę mokrych i mieszać. 
Ciagle mieszając wbijać pojedynczo jaja i mieszać do czasu uzyskania jednolitej masy.
Przełożyć do blaszki, *na wierzchu ułożyć owoce i piec 40-50 minut (do momentu aż drewniany patyczek wbity w ciasto po wyjęciu będzie suchy). Pozostawić ciasto w formie aż wystygnie.

wtorek, 6 września 2016

Piernik z melasą (świeży piernik z lukrem cytrynowym)


Piernik z przepisu Nigelli, który po raz pierwszy zobaczyłam w programie telewizyjnym.
Nigella polała go rządną ilością lukru, dzięki czemu wyglądał bajecznie. Ja tym razem zrobiłam bez lukru (jest naprawdę bardzo słodki), dodając do połowy ciasta pokrojone w półksiężyce śliwki. Polecam!

Przepis pochodzi z książki Jak być domową boginią

/piernik:/
  • 150 g niesolonego masła
  • 125 g ciemnego cukru muscovado (nie miałam, więc dałam biały)
  • 200 g jasnego syropu melasowego (zastąpiłam miodem)
  • 200 g ciemnej melasy 
  • 2 łyżeczki świeżego imbiru, drobno startego (tym razem pominęłam)
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 250 ml mleka
  • 2 duże jajka, rozkłócone
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej, rozpuszczonej w 2 łyżkach ciepłej wody 
  • 300 g mąki pszennej (u mnie 200 g pszennej i 100 g razowej)
    +kilka śliwek (tylko w mojej wersji) 
/lukier:/
  • 1 łyżka soku z cytryny 
  • 175 g przesianego cukru pudru
  • 1 łyżka ciepłej wody

    Rozgrzej piekarnik do 170 stopni C.
    W rondlu roztop masło z cukrem, jasnym syropem melasowym, melasą, imbirem i cynamonem.
    Zdejmij rondel z ognia i dodaj mleko, jajka oraz rozpuszczoną w wodzie sodę oczyszczoną.
    Odmierz mąkę do miski, wlej płynne składniki i starannie zmiksuj ciasto (będzie nadzwyczaj rzadkie).
    (UWAGA! Ja w tym momencie dodałam śliwki do połowy ciasta.)
    Przelej je do formy i piecz od 45 minut do 1 godziny, aż piernik wyrośnie i stężeje.
    Nie piecz za długo, żeby ciasto było smaczne i lepkie, zresztą stygnąc, jeszcze się dopiecze.

    Gdy ciasto ostygnie zrób lukier.
    Najpierw wymieszaj trzepaczką sok z cytryny z cukrem pudrem, a następnie stopniowo dolej wodę. Lukier ma być gęsty, więc dolewaj wodę powoli, licząc się z tym, że cała nie będzie potrzebna.Rozsmaruj lukier na ostudzonym pierniku za pomocą łopatki i odstaw, żeby stężał przed pokrojeniem.


czwartek, 11 sierpnia 2016

Ciasto jogurtowe ze śliwkami



To miks przepisów na tzw. kubeczkowe ciasto jogurtowe.Do odmierzania składników posłużył mi kubeczek jogurtu.

          /Ciasto jogurtowo-waniliowe ze śliwkami/
  • 2 kubeczki jogurtu waniliowego (120 g jeden)
  • 4 jajka, roztrzepane
  • 1 kubeczek oleju
  • 1 kubeczek cukru brązowego
  • 4 kubeczki mąki pszennej (u mnie jedna część była z mąki orkiszowej razowej)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • śliwki (około 300-400 g)
Jogurt z olejem i jajkami dokładnie wymieszać.
Dodać cukier.
Powoli dodawać mąkę z proszkiem do pieczenia (warto przesiać).
Ciasto przełożyć do tortownicy/okrągłej formy ceramicznej o średnicy około 22-25 cm.
Na wierzch wyłożyć pokrojone w ćwiartki śliwki.
Piec w 200 stopniach około 45 minut, aż patyczek wetknięty w ciasto będzie suchy.



sobota, 2 stycznia 2016

Sernik czekoladowy ze śliwkami w rumie


Na dobry początek 2016 roku polecam dobry sernik.*
Ten nawet tym z Was, którzy nie przepadają za wypiekami z twarogiem w roli głównej.

Po raz pierwszy opierając się na tym przepisie zrobiłam malutkie serniczki w formie babeczek i wyszły wspaniale. W prezencie świątecznym dostałam uroczą formę w kształcie choinki, więc postanowiłam wypróbować upiec jeden większy sernik z tego przepisu i wyszedł równie dobrze.

Jest mocno czekoladowy, z delikatną nutką rumu i mięsistymi, wyrazistymi śliwkami kalifornijskimi. Naprawdę smakuje wspaniale.

/7 mini serniczków czekoladowych:/**
  • 300 g mielonego twarogu
  • 1 jajko
  • 75 g cukru pudru
  • 50 g czekolady 70%
  • 1 łyżeczka mąki kukurydzianej
  • suszone śliwki (polecam kalifornijskie), posiekane i nasączone rumem 
*Na jeden większy sernik należy podwoić/potroić ilość składników. W zależności od potrzeby :)
**Wszystkie składniki powinny być ogrzane do temperatury pokojowej.

Minimum dwie godziny wcześniej namoczyć śliwki w rumie (można nawet całą noc).
Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej.
Przygotować formę na muffinki (najlepiej sprawdzą się tutaj papilotki silikonowe) lub odpowiednią blachę na sernik.
Twaróg zmiksować z cukrem pudrem, jajkiem i mąką kukurydzianą.
Dodać roztopioną i ostudzoną czekoladę. Wymieszać delikatnie i dokładnie (najlepiej drewnianą łyżką).
Śliwki lekko odsączyć i dodać 1-2 łyżki rumu, który pozostał.
Masę przełożyć do 7 silikonowych foremek/jednej większej.
Do każdej porcji powciskać kilka kawałeczków śliwek.
Wstawić do piekarnika i piec w 150 stopniach około godzinę.

Ostudzić.
Po ostudzeniu przechowywać w lodówce.

piątek, 11 grudnia 2015

Babeczki czekoladowo-piernikowe z suszonymi śliwkami i imbirem


Bardzo lubię cynamon! Z imbirem już gorzej, ale... są wyjątki ;)

Kilka lat temu zauważyłam ten przepis u Liski na blogu. (Ciężko było nie zauważyć, skoro zaczytywałam się każdym postem, który napisała.) Nie wiem dlaczego aż tak długo zwlekałam z upieczeniem go, ale nie jest to jedyny przepis, który czekał i się doczekał. Jest jeszcze masa do wypróbowania, którą będę się dzielić :)

Dzisiaj postanowiłam go upiec.
Miałam wszystko co potrzebne, więc zrobiłam.
Zamiast ciasta w formie na muffinki.
W ten oto sposób powstały CZEKOLADOWO-PIERNIKOWE BABECZKI z suszonymi śliwkami i kandyzowanym imbirem.

Przepis cytuję za autorką //z moimi zmianami*/:

120 g czekolady // dałam 100
120 g masła
120 g miodu
 80 g cukru // dałam 8 łyżeczek zwykłego, białego cukru
150 g mleka
200 g mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki przyprawy do piernika
1 łyżeczka imbiru // dałam łyżkę przyprawy korzennej
1 łyżeczka cynamonu // j.w 
100 g miękkich suszonych śliwek, drobno posiekanych
40 g kandyzowanego imbiru (opcjonalnie), posiekanego
2 jajka
1/2 słoika dżemu śliwkowego lub truskawkowego (ok. 120 gramów) // u mnie truskawkowy 
Czekoladę, masło, miód i cukier umieścić w garnku. 
Roztopić. Dodać mleko. Odstawić do ostygnięcia. 
Jajka roztrzepać w miseczce. Połączyć z ostudzoną masą.
W dużej misce połączyć mąkę z przyprawami i proszkiem do pieczenia. Połączyć z masą. Dodać drobno posiekane śliwki, dżem i imbir kandyzowany.
Podłużną keksówkę o długości 26-28 cm posmarować masłem, oprószyć tartą bułką. Wlać ciasto.* // foremke na muffinki wyłożyć dwunastoma papilotkami.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 st C. Piec 60 minut. // ja piekłam 25 minut w 200 stopniach
Ostudzić w foremce.
Po ostudzeniu zawinąć w plastikową folię spożywczą. // nie zawijałam :)
Najlepiej smakuje następnego dnia.
Smacznego!


*Mnie ciasta wystarczyło na 12 babeczek

środa, 18 listopada 2015

Chlebek bananowy z suszonymi śliwkami


W temacie chlebków i ciast bananowych jestem dość obeznana :) Najwyższa pora, aby zamieścić jakiś tutaj.

Pierwszym jaki wypróbowałam był klasyczny, aromatyczny i miękki chlebek Sophie Dahl. Jest wspaniały. Często gościł na moim stole i na pewno nie raz do niego powrócę. Kiedy go upiekłam nie poprzestałam na poszukiwaniach i tak do dnia dzisiejszego, jeśli widzę interesujący przepis na ciasto z dodatkiem bananów, prędzej czy później je wypróbuję.

Przepis poniżej to zdecydowanie bardziej chlebek niż ciasto. Jest konkretny, mało słodki i bogaty w zdrowe składniki. Śmiało można go potraktować jako śniadaniową alternatywę, przekąskę na drugie śniadanie, podwieczorek, kolację. To propozycja Agnieszki Maciąg, którą jakiś czas temu znalazłam w miesięczniku URODA ŻYCIA. Cytuję i polecam gorąco!

/10-12 porcji:/

  • 1 i 3/4 szklanki mąki
  • 0,5 szklanki zmielonego siemienia lnianego
  • 2 dojrzałe banany, obrane i rozgniecione na papkę
  • 3/4 szklanki pokrojonych suszonych śliwek bez pestek
  • skórka stara z 1 dobrze sparzonej i wyszorowanej cytryny (pominęłam)
  • 3/4 szklanki cukru trzcinowego (dałam pół)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 jajka
  • 3/4 szklanki oleju z pestek winogron (dałam rzepakowy)
  • szczypta soli


Nagrzej piekarnik do 180 stopni.
Siemię lniane możesz zemleć w młynku, by miało konsystencję mąki.
Foremkę do pieczenia o wymiarach 30x11 cm (klasyczna keksówka) posmaruj obficie masłem i posyp tartą bułką (ja używam do tego otrębów).
Zmieszaj ze sobą w dużej misce: mąkę, zmielone siemię lniane, cukier, cynamon, proszek do pieczenia, sodę oraz sól.
W mikserze na wolnych obrotach wymieszaj jajka oraz olej (ja zrobiłam wszystko łyżką i widelcem).
Dodaj rozgniecione banany, skórkę z cytryny oraz wszystkie suche składniki.
Mieszaj, aż uzyskasz jednolitą konsystencję ciasta. Na końcu dodaj pokrojone śliwki i całość ponownie wymieszaj.
Ciasto przełóż do foremki. Piecz w piekarniku na środkowej półce przez 55-60 minut. Przed wyjęciem sprawdź specjalnym patyczkiem, czy ciasto jest w środku suche. Jeśli nie, to przykryj je z wierzchu folią aluminiową, by się nie przypaliło, i piecz tak długo, aż będzie gotowe.

*Agnieszka Maciąg poleca go z masłem albo powidłami własnej roboty.

niedziela, 13 września 2015

Ciasto ze śliwkami, najprostsze, maślane



Z tego przepisu korzystałam już setki razy.
Modyfikowałam, zmieniałam proporcje, piekłam babeczki...
Jest świetną bazą do każdych owoców (truskawek, rabarbaru, jabłek, borówek, malin, śliwek...) Można wymieniać bez końca. Bez problemu jest w stanie udźwignąć ciężar dużej ilości smacznych, sezonowych pyszności :) Po raz pierwszy zrobiłam je w wersji oryginalnej z tej strony, z kremem migdałowym. Jest obłędne! Zamiast kremu można posypać placek kruszonką lub po prostu cukrem pudrem, jak ja. Czasem najprościej=najlepiej.
Polecam! Szczególnie ze śliwkami!

/Składniki:/
  • Około 0,5 kg śliwek (u mnie węgierki)
  • 200 g miękkiego masła
  • 150 g cukru pudru
  • 4 jajka
  • 250 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

    Masło z cukrem pudrem utrzeć na puszystą masę.
    Dodać jajka i nadal ucierać.
    Powoli, stopniowo dodawać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia.
    Kiedy wszystkie składniki się połączą, ciasto przełożyć do formy* wyłożonej papierem do pieczenia (lub ceramicznej, wówczas można pominąć ten etap).
    Na ciasto wyłożyć owoce (można dać ich sporo).

    Przełożyć do piekarnika i piec w 180 stopniach około godzinę.

    *W oryginalnym przepisie podana jest okrągła forma o średnicy 22 cm.
     Ja użyłam prostokątnej o podobnej pojemności.

czwartek, 10 września 2015

Brioszki ze śliwkami i nutellą, cynamonowe


To już kolejna odsłona brioszek z cynamonem.
Tym razem zamiast karmelizowanej pomarańczy postawiłam na śliwki i nutellę.
Cynamon podkreśla delikatnie śmak kremu orzechowo-czekoladowego i  śliwek, nadając brioszkom korzennego charakteru. Polecam :)

/9 brioszek babeczkowych:/


  • 200 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki miodu
  • 0,5 opakowania suszonych drożdży lub drugie tyle świeżych
  • 0,25 szklanki mleka
  • 80 g masła stopionego i ostudzonego
  • 2 jajka + 1 do posmarowania bułeczek
  • cukier cynamonowy* na posypkę


    • śliwki (po połówce na jedną brioszkę)
    • nutella
    *CUKIER CYNAMONOWY: Łyżeczkę cynamonu wymieszać z odrobiną świeżo startego cynamonu (taki jest bardziej aromatyczny i wystarczy go znacznie mniej niż sproszkowanego; można użyć 1/4 łyżeczki cynamonu w proszku)
    Mąkę i suszone drożdże wymieszać. (Jeśli używamy świeżych, zrobić z nich rozczyn: lekko podgrzać mleko, dodać łyżeczkę cukru i łyżkę mąki).

    Roztrzepać jajka, dodać do ostudzonego masła. Mleko lekko podgrzać z cukrem. Dodać do mąki wraz z jajkami i masłem. Wyrobić dokładnie (najlepiej mikserem, ponieważ ciasto jest bardzo maślane i lepiące).

    Miskę z ciastem owinąć folią spożywczą i wstawić do lodówki na 6-12 a nawet 24 godziny.
    Po tym czasie ciasto wyjąć i formować z niego bułeczki. Tym razem na jedną brioszkę przygotowujemy dwie równej wielkości kuleczki (nie jak w przypadku klasycznych brioszek).
    Do jednej kuleczki wkładać połówkę śliwki z odrobina cukru a do drugiej około pół łyżeczki nutelli.
    Wstawić do foremek (polecam silikonowe papilotki) i pozostawić do wyrośnięcia.

    Kiedy bułeczki wyrosną posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać cukrem cynamonowy.

    Piec w 200 stopniach przez około 20 minut.

    piątek, 4 września 2015

    Ciasto drożdżowe z węgierkami i czekoladą NA DZIEŃ CZEKOLADY


    Dzisiaj obchodzony jest Dzień Czekolady.
    Jak z tej okazji nie upiec czegoś co będzie ją zawierać(?)
    Moja propozycja to połączenie ciasta drożdżowego ze wspaniałymi węgierkami, na które jest najlepsza pora oraz mleczną czekoladą. Całość smakuje wybornie. Ciasto jest sprężyste i wspaniałe. Wypróbowałam już kilkukrotnie, za każdym razem zmieniałam jedynie proporcje cukru oraz rodzaj i ilość czekolady.
    Polecam! Z tej lub innej okazji.

    Źródło przepisu: kwestia smaku

    /1 keksówka:/
    • 1 opakowanie suchych drożdży (u mnie 8 g)
    • 1/4 szklanki mleka
    • 350 g mąki pszennej
    • 3 łyżki cukru
    • 3 jajka
    • 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
    • 100 g masła
    • 50 g mlecznej czekolady, posiekanej
    • około 300-350 g śliwek, pokrojonych na połówki/ćwiartki

    Mleko podgrzać w rondelku razem z cukrem.
    Kiedy cukier się rozpuści, wyłączyć ogień i dodać masło.
    Poczekać aż masło się rozpuści (jeśli nie będzie chciało, należy podgrzać raz jeszcze wszystko razem). Lekko ostudzić.
    Mąkę wymieszać z drożdżami.
    Do dużej miski wsypać mąkę i wlać mleko z masłem i cukrem.
    Wbić jajka i zagniatać powoli i dokładnie/miksować na niskich obrotach (polecam użyć haków do ciasta drożdżowego).
    Kiedy ciasto będzie już gładkie i lśniące pozostawić je do wyrośnięcia na około 1-1,5 godziny.
    Po tym czasie w ciasto wbić pięść i ponownie wyrobić, dodając na końcu posiekaną czekoladę.
    Przełożyć do formy i powciskać delikatnie śliwki.
    Poczekać aż wyrośnie (około 30 minut).
    Przełożyć do piekarnika i piec w 180 stopniach przez 25 minut.