Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konfitura/dżem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konfitura/dżem. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 grudnia 2018

Świąteczne ciasto korzenne z czarną porzeczką (bez pieczenia)


Dzień przed Wigilią Moja Mama ma Imieniny.
Tego roku wyjątkowo dużo rzeczy się dzieje „naraz”, przez co staram się skondensować wszystko w krótkim czasie. Chciałam przygotować coś dobrego, ale niekoniecznie tort. Idą święta, więc wszelkiego rodzaju pieczone słodkości i tak będą w menu ;)
Rok temu znalazłam TEN PRZEPIS i zrobiłam to ciasto po raz pierwszy, również z tej okazji. Teraz postanowiłam coś zmienić i według mnie wyszło jeszcze lepiej!

Podaję proporcje na małą formę ceramiczną (16 × 20 cm). formę ceramiczną (16 x 20 cm).

  • 24 herbatniki Speculaas (mogą być inne korzenne)
  • 250 ml śmietanki kremówki (tutaj świetnie sprawdzi się 36%)
  • 75 g kwaśnej śmietany
  • 1/4 szklanki cukru pudru
  • ziarenka z 1/4 laski wanilii (można pominąć)
  • 1 łyżka Amaretto
  • konfitura z czarnej porzeczki (około 3 łyżki)
  • starta gorzka czekolada, do dekoracji (u mnie gorzka z cynamonem, słodzona stewią)

Schłodzoną śmietankę kremówkę umieścić w misie miksera wraz z kwaśną śmietaną, wanilią i cukrem pudrem. Ubić na gęsty krem (chwilę to potrwa).
Dodać Amaretto, wymieszać łyżką.
Na dno naczynia ułożyć pierwszą warstwę herbatników. Przykryć ją kremem i powtórzyć tę czynność.
Na drugą warstwę herbatników ułożyć konfiturę, równomiernie ją rozsmarowując. Nałożyć krem i ostatnią warstwę herbatników.
Schłodzić w lodówce min. 12 godzin. Posypać całość startą czekoladą i przechowywać w lodówce.

niedziela, 8 kwietnia 2018

Tarta migdałowa z dżemem


Przepis znaleziony w zeszycie, wycięty kilka lat temu z magazynu Kuchnia. O ile dobrze pamiętam, był to jeden z hitów, jak nie okładkowy wypiek numeru :) REWELACYJNY zresztą! 

Po raz pierwszy upiekłam tę tartę w liceum, kiedy to mój tata przyleciał na święta. Wówczas było to Boże Narodzenie, ale sprawdzi się o każdej porze roku.

na podst. TEGO PRZEPISU

    Ciasto:

  •     125 g mąki
  •     75 g zimnego masła /czasami używam oleju kokosowego extra virgin
  •     25 g cukru
  •     sól
  •     1 żółtko
  •     1 łyżka lodowatej wody
  •     1 białko
    Masa:
  •     2-3 łyżki dobrego dżemu malinowego /u mnie brzoskwiniowy
  •     150 g miękkiego masła /oleju kokosowego extra virgin
  •     150 g cukru
  •     3 lekko ubite jajka
  •     1 żółtko
  •     150 g mielonych migdałów (lub orzechów laskowych)
  •     skórka otarta z 1 cytryn
  •     płatki migdałowe
  •     cukier puder
Robimy ciasto: miksujemy mąkę z masłem i cukrem oraz szczyptą soli. 
Gdy powstanie kruszonka, dodajemy żółtko i łyżkę lodowatej wody, miksujemy, aż powstanie ciasto. Spłaszczamy je, zawijamy w folię spożywczą i schładzamy godzinę w lodówce. 
Następnie rozwałkowujemy (najlepiej między dwiema warstwami folii - nie będzie się kleiło do wałka) do grubości 2-3 mm. 
Wykładamy ciastem dno i boki formy o średnicy 20 cm i głębokości 3-4 cm. 
Spód nakłuwamy widelcem i wkładamy jeszcze na 20 minut do lodówki. 
Rozgrzewamy piekarnik do 180°C. 
Ciasto przykrywamy pergaminem, obciążamy suchym grochem lub fasolą, pieczemy 20 minut 'na biało'.
Zdejmujemy groch i pergamin, podpieczone ciasto smarujemy roztrzepanym białkiem, pieczemy jeszcze 2 minuty.
Po wyjęciu lekko studzimy i smarujemy spód dżemem malinowym/ brzoskwiniowym. 
Robimy masę: miksujemy masło z cukrem, dodajemy po jednym całym jajku, a na koniec żółtko. Mieszamy z mielonymi migdałami i skórką cytrynową, rozsmarowujemy masę na dżemie, wyrównujemy wierzch. 
Pieczemy przez 20 minut, posypujemy płatkami migdałowymi, pieczemy jeszcze przez 15-20 minut. Przed podaniem możemy oprószyć cukrem pudrem.


UWAGA! 
Ciasta jest zdecydowanie za mało w stosunku do masy. Według mnie należy upiec więcej ciasta lub zmniejszyć ilość składników do masy o połowę. Ja zagniotłam więcej spodu i upiekłam małe tartaletki.
Ja nie wykładam ciasta grochem i smaruję je białkiem od razu, przed podpieczeniem.

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Tort Coca-Cola z wiśniami i polewą czekoladową



To mój tort bazujący na torcie Nigelli Lawson.
Dodałam konfiturę wiśniową i zmieniłam polewę na nieco bardziej wytrawną, z gorzką czekoladą.
Z okazji urodzin Mojego Dziadka.
Polecam!

/Baza (ciasto kakaowe z Coca Colą):/

  • 200 g mąki pszennej
  • 250 g drobnego cukru trzcinowego (dałam 200 g)
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1 duże jajko (dałam 2)
  • 125 ml maślanki (lub 30 ml jogurtu zmieszanego ze 100 ml półtłustego mleka)
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (pominęłam)
  • 125 g masła
  • 2 łyżki kakao w proszku
  • 175 ml coca-coli (ja użyłam Coca Coli z limonką)
Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni i od razu wstawiamy do niego blachę do pieczenia.
Tortownicę o średnicy 22-23 cm wykładamy folią aluminiową i natłuszczamy.
W dużej misie mieszamy mąkę, cukier, sodę oraz sól.
W drugiej misce ubijamy maślankę i wanilię.
W rondlu z grubym dnem podgrzewamy na małym ogniu masła, kakao i coca-colę.
Miksturą zalewamy suche składniki i dokładnie mieszamy drewnianą łyżką.
Następnie dodajemy maślankę z wanilią i ponownie dokładnie mieszamy, aż wszystkie składniki dobrze się połączą.
Ciasto wlewamy do tortownicy i pieczemy na gorącej blasze około 40 minut - do suchego patyczka.
Po wyjęciu z piekarnika odstawiamy ciasto na 15 minut, żeby przestygło przed otwarciem tortownicy.
  • dodatkowo: pół szklanki konfitury wiśniowej, najlepiej domowej, z całymi wiśniami

    Ostudzone ciasto przekroić na pół i przełożyć konfiturą.

    polewa:
    • 100 g czekolady, gorzkiej
    • 100 ml śmietanki kremówki

    Śmietankę podgrzać na małym ogniu u wrzucić do niej posiekaną czekoladę.
    Wymieszać do połączenia składników i polać wierzch tortu.

    Tort przechowywać w lodówce.

sobota, 21 stycznia 2017

Babeczki czekoladowo-wiśniowe (jagodowe) Nigelli


Przepis u mnie w domu niemal odkąd odkryłam Nigellę.
Superpyszne, szybkie i efektowne babeczki na każdą okazję oraz bez okazji ;)
Ja pominęłam polewę, jednak jeśli macie ochotę na coś bardzo czekoladowego, śmiało, zróbcie polewę!

           /12 babeczek:/
  • 125 g miękkiego, niesolonego masła (u mnie 100 g)
  • 100 g ciemnej czekolady, połamanej na kawałki
  • 300 g dżemu wiśniowego (u mnie tym razem jagodowy, ale wiśniowy się sprawdza świetnie)
  • 150 g drobnego cukru (u mnie 4 łyżeczki, bo miałam słodki dżem domowej roboty)
  • szczypta soli (pominęłam)
  • 2 duże jajka, rozkłócone (dałam 3 małe)
  • 150 g mąki pszennej ze środkiem spulchniającym (dałam razową i 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia)
           polewa:
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 100 ml śmietanki kremówki
  • 12 czerwonych kandyzowanych wiśni

    Rozgrzej piekarnik do 180 stopni.
    Postaw masło na ogniu w rondlu z grubym dnem, żeby się roztopiło. Gdy prawie się stopi, dodaj czekoladę (ja czasami stapiam po prostu masło z czekoladą w kąpieli wodnej).
    Zaczekaj chwilę, a gdy czekolada zacznie mięknąć, zdejmij rondel z ognia i rozmieszaj drewnianą łyżką, aż masło i czekolada będą gładko stopione.
    Dodaj dżem wiśniowy (lub jagodowy), cukier, sól i jajka.
    Wymieszaj drewnianą łyżką, a gdy składniki się połączą, dodaj i rozprowadź mąkę.

    Przelej ciasto, zeskrobując resztki ze ścianek rondla, do papilotek włożonych w zagłębienia blachy i piecz 25 minut.
    Odstaw blachę z babeczkami na 10 minut, żeby przestygły, a później wyjmij.

    Kiedy babeczki zupełnie ostygną, zrób polewę: połam czekoladę na małe kawałeczki i wrzuć do rondla ze śmietaną. Doprowadź do wrzenia, zdejmij z ognia i wymieszaj trzepaczką - ręczną albo elektryczną - aż krem będzie gęsty i gładki. Nałóż polewę na babeczki, wygładzając wypukłą stroną łyżki, a pośrodku ułóż wiśnie.
  • Wersja dla najmłodszych: 
     

czwartek, 31 marca 2016

Kocie kokosowe i muzyczne ciasteczka


Kto ma dosyć pieczenia po świętach?
JA TEŻ NIE!
Przecież każda pora i każdy pretekst jest dobry, żeby upiec KOCIE OCZKA.
Tym razem przełamałam klasyczny smak dodatkiem mąki kokosowej.
Z połowy ciasta wykroiłam pojedyncze herbatniki w uroczych muzycznych kształtach. Zestaw tych foremek kupiłam dosłownie za grosze. Tyle radości! Polecam pojedyncze ciasteczka polać ulubioną czekoladą (ciasto nie jest zbyt słodkie).
Sprawdźcie koniecznie jak wyszły!


/4 blachy pojedynczych ciasteczek/

  • 0,5kg mąki (400 g pszennej i 100 g kokosowej)
  • 250g masła 
  • 2 żółtka
  • 180g cukru pudru
  • 1-2 łyżki śmietany
  • gęsty *dżem lub marmolada (do przełożenia)
  • ew. cukier puder (do oprószenia)

    Wszystko szybko zagnieść do połączenia składników i schłodzić w lodówce min. godzinę. Rozwałkować i wykrawać parzystą liczbę ciasteczek, w połowie robiąc "dziurki" (czasami używam do tego węższej części metalowej foremki na rurki).
    Piec około 10-12 minut, aż brzegi będą brązowe.
    Po całkowitym ostudzeniu ciasteczka przekładać dżemem lub marmoladą i posypać cukrem pudrem.

niedziela, 6 marca 2016

Ciasteczka pistacjowe z kardamonem i konfiturą


  • 100 g miękkiego masła
  • 1/3 szklanki cukru trzcinowego
  • 1 łyżeczka cukru kardamonowego (lub waniliowego)
  • 1 jajko
  • 50 g pistacji, zmielonych
  • 1 szklanka mąki pszennej/orkiszowej
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • Skórka otarta z połowy cytryny
  • konfitura truskawkowa (lub inna)


Masło utrzeć z cukrem i cukrem kardamonowym.
Dodać jajko i ucierać nadal.
Powoli wsypywać pistacje oraz mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia.
Na końcu dodać skórkę cytrynową.
Wszystkie składniki połączyć ze sobą, aż powstanie jednolita masa.

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia.
Formować ciasteczka wielkości orzecha włoskiego i w każdym zrobić wgłębienie.
Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 170 stopni.
Piec około 15 minut.
Można w połowie pieczenia wgłębienia wypełnić konfiturą (lub tradycyjnie zrobić to po upieczeniu, przed podaniem).
Smacznego :

piątek, 4 marca 2016

Ciasto jogurtowo-owocowe

 
Upiekłam to ciasto po raz pierwszy dobrych kilka lat temu. Dosłownie parę dni po tym jak Liska zamieściła przepis u siebie. Bardzo lubię wypieki z dodatkiem jogurtu! Zwłaszcza takie, które mają owoce (nawet w formie dżemu, jak tutaj). Polecam każdemu kto lubi proste, nieskomplikowane i uniwersalne przepisy. Tak. Dokładnie tego słowa użyłam. Uniwersalne, ponieważ można dorzucić owoców, użyć za każdym razem innego smaku jogurtu, zmienić zwykły biały cukier na cukier brązowy i mamy zupełnie inną historię :)
Źródło przepisu: White Plate

Oto moja najnowsza wersja:
  • 3 jajka
  • 150 g drobnego cukru trzcinowego 
  • 300 g mąki pszennej
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 kubek owocowego jogurtu (u mnie gruszkowy)
  • 50 ml oleju rzepakowego/stopionego i ostudzonego masła
  • 2 łyżki dżemu jabłkowego

Jajka z cukrem utrzeć na puszystą masę.
Powoli wlewać jogurt, mieszając.
Powoli, stopniowo dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia.
Dolać olej i zmiksować
Keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia lub wysmarować masłem i obsypać mąką.
Wlać do niej ciasto.
Na wierzch położyć dżem i rozprowadzić go patyczkiem, tworząc artystyczne "mazy" ;)

Piec w 170 stopniach około godziny.


sobota, 6 lutego 2016

Ciasteczka dla Toli


Jak chcę sięgnąć po coś nowego często korzystam z przepisów Trufli. Są to przepisy, które swoją wyjątkowość zawdzięczają składnikom dobrej jakości, przyprawom (np. kurkumie) i różnorodności. Tak też było tym razem. Ciasteczka widziałam już dawno i jestem zdziwiona, że tak długo na mnie czekały. Cytuję przepis za Truflą z moimi minimalnymi zmianami:

ŹRÓDŁO PRZEPISU

Migdałowo-maślane ciasteczka z daktylowym nadzieniem/prażonymi jabłkami
(przepis na ciasto na podst. Rogalików migdałowych z: "Ciasta, ciastka i ciasteczka" Jan Czernikowski)

100g miękkiego masła
25g syropu z agawy /ja dałam dwie łyżki
50g mielonych migdałów
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii/pominęłam
szczypta imbiru/zastąpiłam szczyptą świeżo tartego cynamonu
szczypta soli
150g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
kurkumy, na czubku noża

Masło utrzeć na pianę. 
Wciąż ucierając dodać syrop z agawy, migdały i ekstrakt z wanilii. 
Następnie dodać imbir i sól. 
Wsypać mąkę, po chwili kurkumę, miksować krótko, do połączenia składników.
Ciasto wyłożyć na blat, uformować wałek, podzielić go na 15 równych części (najlepiej je ważąc).
Z każdej części uformować kuleczkę, lekko ją spłaszczyć i ułożyć na blasze wyłożonej pergaminem.
W każdym ciasteczku zrobić wgłębienie (np. trzonkiem drewnianej łyżki), w każde wgłębienie nałożyć solidną porcję daktylowego nadzienia. Piec w 170-175st.C ok.20min.
Studzić na kratce, przechowywać w puszce lub słoju.

Daktylowe nadzienie*

115g suszonych daktyli
2 łyżeczki syropu z agawy lub płynnego miodu
cynamonu, na czubku noża
1 malutki strączek kardamonu (ok. 4-5ziarenek w strączku), utłuczony w moździerzu
odrobinka soli (na czubeczku noża)
parę kropli soku z cytryny
kurkumy, na czubeczku noża

Daktyle zalać taką ilością wrzątku, aby nieznacznie je przykrywał. 
Przykryć szczelnie folią i zostawić na ok. 2 godz, żeby zmiękły. 
Gdy daktyle zmiękną zmiksować je, powstanie masa o konsystencji rzadszej konfitury.
Do daktylowej masy dodać resztę składników, w podanej kolejności, za każdym razem dokładnie mieszając. Tak przygotowane nadzienie, szczelnie przykryte folią, może leżakować w lodówce ok. 3-4 dni. Przed użyciem, należy je tylko ponownie wymieszać. 


*Zamiast daktylowego nadzienia ciasteczka przełożyłam prażonymi jabłkami po upieczeniu (trzeba zjeść zaraz po podaniu, dlatego jeśli ciasteczka mają poleżeć lepiej nadziać je konfiturą.

wtorek, 12 stycznia 2016

Bajaderki


Wszyscy je znają.
Jeśli nie z domu to z cukierni, imprez okolicznościowych i takich tam innych... No, znacie :)
W moim przypadku z cukierni i imprez, bo w domu nigdy nikt tego nie próbował. Dopóki nie zostało trochę biszkoptów, dżemu jagodowego i nie wysiadł piecyk. Wtedy stan rzeczy uległ zmianie.

Wtedy po raz pierwszy spróbowałam zrobić je w domu. Zmodyfikowałam po swojemu i ku mojemu zdumieniu smakowały wszystkim zjadaczom.

Bajaderki (jak zapewne wszyscy wiedzą) są sposobem na "drugie życie" resztek ciast/ciastek i wszelkiego rodzaju suchych i bezmasiastych słodkich wypieków. Tym razem wykorzystałam pierniczki z choinki i śliwki suszone.
Polecam!
  • 200 g ciasteczek/biszkoptów/ciast bez mas, kremów, galaretek, można dodać trochę bakalii (ja dodałam użyłam mieszanki pierników i suszonych śliwek kalifornijskich)
  • 1/3 szklanki mleka (u mnie ryżowe)
  • 1 łyżka Nutelli
  • 1 łyżka kakao
  • 0,25 szklanki gęstego dżemu/konfitury (u mnie malinowa)
  • 1 łyżka rumu

    do obtoczenia:
  • kakao
  • wiórki kokosowe
  • posiekane orzeszki/migdały
  • polewa czekoladowa
Mleko zagotować wraz z kakao w rondelku.
Dodać pokruszone ciasta/ciasteczka i bakalie.
Następnie dodać dżem i alkohol.
Wymieszać i zostawić do ostudzenia.

Jeśli masa jest zbyt rzadka należy dodać trochę suchych składników (kakao/wiórek kokosowych, zmielonych migdałów/orzechów, ciasteczek).
Jeśli jest zbyt gęsta można dodać więcej mleka/odrobinę masła i wymieszać ponownie.

Po ostudzeniu formować kulki o dowolnej wielkości o obtaczać w ulubionych dodatkach.
Schłodzić w lodówce.

czwartek, 30 lipca 2015

Rogaliki krucho-drożdżowe (easy cookie)





Jak byłam mała to mama kupowała rogaliki krucho-drożdżowe w cukierni. Były pyszne. Z marmoladą różaną albo wieloowocową. Prócz krucho-drożdżowych była jeszcze krajanka francuska z taką samą marmoladą. Pierwsze były obsypane cukrem pudrem, miały nieregularne kształty i to czyniło z nich takie malutkie cudeńka. Każdy był niepowtarzalny. Te najmniej regularne (rogalikokształtne) zawsze zjadałam najpierw, żeby im nie było przykro. Drugie były posmarowane białkiem i obsypane cukrem kryształem. Zazwyczaj jednego kształtu. Najlepsza była skorupka cukrowa.
Tej cukierni już nie ma. Pracownicy i cukiernicy podobno pozostali ci sami, ale ja przestałam kupować a zaczęłam piec i rzadko zdarza mi się kupować wypieki.

Parę lat temu, jak zaczęłam piec poszukiwałam przepisu na rogaliki krucho-drożdżowe. Takie jak z cukierni sprzed lat. Znalazłam nieco inne, ale równie pyszne. Proste w wykonaniu.
Czasami nie zawijam rogalików tylko piekę pierogi (wykrawam kółka ze szklanki i zawijam na różne kształty, tak jak pierogi gotowane).

Polecam gorąco!

  • 125 g masła
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • łyżeczka suchych drożdży (lub 10 dag świeżych)
  • 1 łyżeczka cukru pudru
  • 0,5 szklanki kwaśnej śmietany lub jogurtu greckiego
  • marmolada/gęsta konfitura/nutella

    Drożdże połączyć ze śmietaną i cukrem.
    W dużej misce umieścić masło i mąkę.
    Kiedy drożdże zaczną pracować dodać je do pozostałych składników i dokładnie połączyć.
    Ciasto przełożyć do lodówki na minimum 12 godzin przykryte folią.

    Po 12 godzinach ciasto wyjąć, wyrobić i rozwałkować.
    Nadziewać i formować rogaliki/pierogi.
    Przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

    *Można posmarować roztrzepanym żółtkiem z odrobiną wody.

    Piec 190 stopniach około 15-20 minut aż będą rumiane.

wtorek, 14 lipca 2015

Babeczki motylki






Mam w mojej rodzinie absolutnego fana galaretki z moich zapasów. Niedługo obchodzi 3 urodziny, na których niestety nie będę mogła być. Te babeczki to rodzaj torcika dla Małego Dżentelmena.

/12 babeczek:/
  • 125 g miękkiego masła
  • 125 g cukru
  • 2 jajka
  • 125 g mąki pszennej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki mleka

Wszystkie składniki wymieszać w malakserze/mikserze i przełożyć do papilotek (polecam silikonowe foremki). Piec w 200 stopniach około 20 minut (do suchego patyczka).

Przepis na podstawowe ciasto babeczkowe zaczerpnęłam od Nigelli. Oczywiście można wykorzystać swój ulubiony przepis i wykonać kolejne kroki zgodnie z poniższą instrukcją.

/krem z białej czekolady/
  • 100 g śmietanki kremówki
  • 100 g białej czekolady

Śmietankę podgrzać i dodać czekoladę.
Mieszać do rozpuszczenia składników.
Ostudzić.
Przełożyć do lodówki na 12 godzin i ubić na sztywny krem.


Motylki:
  • galaretka/konfitura/dżem domowej roboty
  • babeczki 
  • krem z białej czekolady
Ściąć górę babeczek i przekroić ją wzdłuż na pół.
Na ściętą, płaską górę babeczki położyć galaretkę/dżem/konfiturę (u mnie galaretka z czerwonej porzeczki).
Na galaretkę nałożyć czubatą łyżeczkę kremu z białej czekolady.
Z odciętej góry babeczki ułożyć "skrzydełka" motyla.

Posypać cukrem pudrem.

Najlepiej smakują schłodzone w lodówce. Sugeruję je tam przechowywać, jeśli nie zostaną zjedzone od razu.


piątek, 10 lipca 2015

Strucla drożdżowa z dżemem jagodowym i jagodami


Ta strucla to zapożyczony i lekko zmieniony przepis z tej strony. Długo pozostaje świeża, choć znika w mgnieniu oka. Jest jednym z najlepszych ciast drożdżowych jakie zdarzyło mi się robić. Wyjdzie z każdym dżemem (byle nie rzadką galaretką) i za każdym razem będzie inny.


Zmieniłam ilość i proporcje kruszonki. Dodałam kokos (niekiedy zamieniam go na migdały). Zamiast masła do ciasta użyłam oleju. Dorzuciłam świeżych owoców i pomniejszyłam ilość dżemu.Wyszło pysznie!


/Składniki na jedną keksówkę/małą okrągłą formę z kominem:/
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki jogurtu naturalnego
  • 1 jajko
  • 2 łyżki brązowego cukru
  • 2 łyżki oleju
  • 5 g suchych drożdży (lub drugie tyle świeżych)
  • sok wyciśnięty z 1 mandarynki/cytryny
  • 0,5 szklanki dżemu z borówek
  • garść owoców jagodowych


Wszystko powinno być w temperaturze pokojowej.

Mąkę wymieszać z drożdżami i cukrem.
W osobnym naczyniu roztrzepać jajko z jogurtem, olejem i sokiem.
Płynne składniki połączyć z suchymi i zagnieść ciasto.
Odstawić do wyrośnięcia, aż podwoi objętość.

kruszonka:

1 łyżkę masła roztopić w rondelku i dodać do niej 2 łyżki cukru. Następnie dosypać dwie łyżki mąki i dwie łyżki wiórków kokosowych/płatków migdałowych. Poczekać aż nieco ostygnie (w tym czasie można podjąć kolejne kroki przygotowania strucli):

Podrośnięte ciasto rozwałkować i posmarować dżemem i posypać owocami.
Piec około 20-30 minut.

poniedziałek, 11 maja 2015

Ciasteczka ryżowe



Ulubione ciasteczka wielu osób. Podobnie jak kocie oczka są w moim domu zawsze! Pojawiły się równocześnie i są poniękąd bliźniaczo traktowane :) Bezglutenowe, idealne dla dzieci! Zmieniłam nieco proporcje w związku z tym, że teraz opakowania kleiku ryżowego są dużo mniejsze niż parenaście lat temu. Polegam gorąco!!!

/Około 30 ciasteczek/
  • opakowanie kleiku ryżowego (170 g)
  • 3/4 szklanki cukru 
  • 3 jajka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 175 g miękkiego masła
  • 2 łyżki wiórków kokosowych/sezamu (można pominąć)
  • 2 blachy wyłożone papierem do pieczenia
  • ulubiona konfitura 
*Wszystkie składniki powinny być ogrzane do temperatury pokojowej

Do miski przełożyć wszystkie składniki i wyrobić ciasto. Ja zazwyczaj używam do tego rąk, ale można się wspomóc mikserem ;)
Formować niewielkie kulki (wielkości orzecha włoskiego) i robić w nich wgłębienia palcem.
Wstawić do rozgrzanego do 170 stopni piekarnika i piec do zrumienienia (około 20 minut; ja piekę w starym piecyku bez regulacji temperatury, druga blacha piecze mi się zdecydowanie szybciej).

Po ostudzeniu nałożyć konfiturę.