Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kakao. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kakao. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 maja 2020

Puszysta szyfonowa rolada czekoladowa


Piekę dużo, więc czasami mam ochotę upiec coś bardziej ambitnego, niż zazwyczaj. To kolejna rolada czekoladowa, jaką tutaj zamieszczam. Ta jest zupełnie inna, niż rolada czekoladowo-rumowa. Bardziej puszysta, delikatna i nie zawiera alkoholu. Myślę, że jest świetną opcją dla dzieci i osób, które nie przepadają za alkoholowym posmakiem w cieście.

Krem do rolady najlepiej przygotować kilka godzin, lub nawet dzień wcześniej. Dzięki temu lepiej się ubije.

Źródło przepisu pochodzi z tej strony.
Poniżej moja interpretacja przepisu.

Czekoladowe ciasto szyfonowe

  • 50 ml mleka
  • 5 łyżeczek kakao
  • 20 gr cukru pudru    
  • 45 gr mąki
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej    
  • 3 żółtka
  • 40 ml oleju roślinnego (u mnie rzepakowy)
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 4 białka
  • 50 gr cukru pudru
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

Przygotować blachę do ciasta 20 x 30 cm, wykładając ją pergaminem.
W rondelku podgrzewać mleko i kakao na średnim ogniu, aż proszek całkowicie się rozpuści.
Nie dopuścić do wrzenia mleka, ciągle mieszając.
Po całkowitym rozpuszczeniu odstawić miksturę mleka czekoladowego na bok, aby ostygła.
Rozgrzać piekarnik do 160 stopni C.
W dużej misce wymieszać cukier i sodę oczyszczoną.
Przesiać mąkę do reszty sypkich składników i wymieszać je razem.
Dodać żółtka, olej, ekstrakt waniliowy i mieszankę mleka czekoladowego.
Wymieszać mikserem, aż wszystkie składniki się połączą.
W osobnej misce ubić białka. Kiedy powstanie sztywna piana, dodać proszek do pieczenia, cukier puder i ubijać, aż się rozpuści.
Ostrożnie, porcjami (po 1/3) dodawać pianę z białek do czekoladowej masy i delikatnie, ale dokładnie mieszać łyżką.
Przygotowane ciasto wylać do formy i piec około 14-16 minut.
Po upieczeniu odstawić do lekkiego ostygnięcia na około 5 minut.
Po tym czasie ciasto przełożyć na ściereczkę wysypaną cukrem pudrem tak, alby pergamin został na górze.
Zdjąć pergamin i delikatnie zrobić nacięcia nożem wzdłuż rolady (w tę stronę, w którą będzie później krojona), aby nie popękała przy zawijaniu.
Zawinąć w ściereczkę i zostawić do całkowitego ostygnięcia.
Po wystudzeniu, rozwinąć i przełożyć wcześniej przygotowanym kremem czekoladowym:
  • 250 ml śmietany kremówki
  • 100 g gorzkiej czekolady
Śmietankę podgrzać i rozpuścić w niej czekoladę.
Masę przelać do wysokiego naczynia  do ubijania i przełożyć do lodówki na kilka godzin, albo nawet do następnego dnia.
Mocno schłodzoną mieszankę ubić na puszysty czekoladowy krem i przełożyć nim roladę.

sobota, 3 listopada 2018

Kakaowe korzenno-karmelowe babeczki z majonezem


Robiłam już te babeczki w nieco innej wersji.
Zazwyczaj, kiedy kupuję majonez, zostaje mi go dość sporo i z takich właśnie prozaicznych powodów zużywam go do babeczek. Tym razem podkręciłam je o przyprawę korzenną i czekoladę karmelową, dzięki czemu są nieco bardziej jesienne i "na czasie".

To niewielka porcja (8-9 babeczek):

  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 0,5 szklanki kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 3/4 szklanki cukru brązowego
  • 0,5 szklanki majonezu (w temp. pokojowej)
  • 0,5 szklanki mleka
  • 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
  • łyżeczka przyprawy korzennej
    • garść posiekanej czekolady karmelowej (u mnie groszki)

    Kawę zaparzyć w gorącym mleku. Ostudzić do temp. pokojowej. Połączyć z majonezem i wymieszać rózgą kuchenną.
    Dodać cukier, zamieszać.
    Dosypać mąkę wymieszaną z sodą, przyprawą korzenną i kakao.
    Formę na muffinki wyłożyć papilotkami i wypełnić je ciastem.
    Wierzch każdej babeczki posypać czekoladą.
    Piec w 170 stopniach  około 20-30 minut (w zależności od wielkości foremek).

czwartek, 2 sierpnia 2018

Bezglutenowe muffinki z dynią


Sierpień zaczął się tego roku upalnie. Co prawda odpalanie piekarnika powyżej 30 stopni C jest tylko dla niektórych przyjemnością, ale jeśli to Wam nie straszne, to i korzenne muffinki w środku lata przejdą ;) To zdrowa wersja słodkości, która smakuje nie tylko tym na diecie.

Zainspirowane TYM PRZEPISEM.


Poniżej z moimi zmianami.

           /9 porcji:/

  • 1 szklanka pulpy dyniowej
  • 4 czubate łyżki miodu
  • 1 jajko
  • 4 łyżki oleju rzepakowego
  • 0,5 szklanki mąki migdałowej (migdałów zmielonych na mąkę)
  • 0,5 szklanki mąki teff (oryginalnie ryżowej)
  • 1 łyżka kakao
  • 4 łyżki wiórków kokosowych 
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5-1 łyżeczki przyprawy korzennej/cynamonu
Piekarnik rozgrzać do 175 stopni C.
Wymieszać w dużej misce dynię, miód, jajko i olej.
Mąkę wymieszać z migdałami, proszkiem, sodą, przyprawą, kakao i wiórkami kokosowymi.
Połączyć suche składniki z mokrymi.
Przełożyć do papilotek i piec około 20 minut (do suchego patyczka).

piątek, 29 czerwca 2018

Babeczki kakaowe z owocami leśnymi i czekoladą (pełnoziarniste)


Kiedy chcę zużyć zapasy mąki, wymyślam np. kakaowe babeczki z owocami leśnymi.
To idealna pora, żeby wykorzystać to, co w lecie najlepsze!

           /12 babeczek:/

  • 150 g mąki orkiszowej razowej
  • 25 g kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 100 g cukru
  • 110 g masła (w temperaturze pokojowej)
  • 110 ml mleka (w temperaturze pokojowej)
  • 2 jajka
    • owoce leśne (maliny, jeżyny, borówki, czereśnie)
    • gorzka czekolada (na polewę)

    Masło utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę.
    Dodać jajka i zmiksować.
    Mąkę wymieszać z kakao i proszkiem do pieczenia.
    Dodawać do masy maślanej partiami, na przemian mąkę i mleko.
    Miksować po każdym dodaniu.
    Kiedy wszystkie składniki będą już połączone, przełożyć ciasto pomiędzy 12 papilotek.
    Do każdego wgłębienia nałożyć owoce, zostawiając kilka malin/jeżyn do udekorowania.

    Piec w 90 stopniach około 20-25 minut.
    Wyjąć i ostudzić.

    Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, polać nią babeczki i na każdej ułożyć dorodne owoce (u mnie jeżyny).

poniedziałek, 18 czerwca 2018

Babeczki brownies mallinami


Jedno z najlepszych brownies, jakie udało mi się zrobić!
Mocno czekoladowe jak to brownies z ukochanymi przeze mnie malinami!
Dodatek kremu kokosowego, który niedawno kupiłam przez przypadek (myląc go z olejem kokosowym extra virgin) podbija smak czekolady i idealnie komponuje się z malinami.

  • 150 g masła
  • 180 g czekolady deserowej/gorzkiej
  • 1 czubata łyżka kremu kokosowego ze słoika
  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru trzcinowego
  • 120 g mąki pszennej
  • 1 czubata łyżka kakao
  • maliny

    Masło roztopić z czekoladą i kremem kokosowym na niewielkim ogniu (lub w kąpieli wodnej).
    Lekko ostudzić.
    Dodać kolejno jajka i szklankę cukru.
    Wymieszać.
    Powoli wsypywać mąkę i kakao, mieszając dokładnie.
    Ciasto rozłożyć pomiędzy papilotki i wyłożyć na nie owoce.
    Piec w 180 stopniach około 15 minut.
    Ostudzić.

czwartek, 17 maja 2018

Tort Amaretto (bez mąki)


To było dobrych parę lat temu. Przyjaciółka (wówczas wielka czokoholiczka) miała swoje jeszcze naste urodziny, jedne z ostatnich "przeddorosłych". Zobaczyłam bodajże w Magazynie Kuchnia ten przepis i już wiedziałam, że to będzie idealny tort urodzinowy dla Niej. Był równocześnie w tym samym roku Tortem Mojego Chłopaka. Dziś, po latach nabrało mnie na wspominki i upiekłam. Tym razem bez kremu, ale podaję oryginalny przepis. Zróbcie dla tych, których kochacie, albo dla siebie. 

Przepis podaje, że to porcja dla 8 osób (pojęcie względne) 
Przygotowanie: 60 minut 
Pieczenie: 30 miut
  • 250 g czekolady 70%
  • 150 g masła
  • 150 g cukru
  • 5 jajek
  • 30 g zmielonych migdałów
  • 4 łyżki Amaretto
  • 1 łyżka kakao
  • szczypta soli
krem:
  • 150 g śmietany 36%
  • 2 łyżki drobnego cukru
  • 1 łyżka amaretto
  • masło i mąka do wysmarowania formy (pominęłam, ponieważ piekłam w formie ceramicznej)

    1. Rozgrzej piekarnik do 160 stopni C. Wysmaruj masłem tortownicę. Oprósz ją mąką.
    2. Pokrusz czekoladę i wrzuć ją do rondla z pokrojonym masłem. Rondelek wstaw do garnka, w którym podgrzałaś wcześniej wodę do 50 stopni C (ja po prostu topię masło z czekoladą na małym ogniu, uważając, aby się nie przypaliło). Poczekaj, aż czekolada się stopi. Wymieszaj masło z czekoladą na gładką masę, dodaj amaretto i migdały, wymieszaj.
    3. Oddziel białka od żółtek. Żółtka utrzyj ze 100 g cukru. Ubij pianę z białek. Kiedy będzie już prawie gotowa, dodaj 50 g cukru i ubijaj, aż będzie sztywna. Dodaj łyżkę piany do masy czekoladowej, żeby ją zmiękczyć. Potem delikatnie wymieszaj resztę.
    4. Tortownicę z masą wstaw do piekarnika na ok. 25 minut. Wyłącz piekarnik i zostaw ciasto na 15 minut.
    5. Przygotuj krem: ubij śmietanę z cukrem, dodaj amaretto. Oprósz ciasto kakao.

    Podawaj lekko przestudzone z kremem amaretto.

środa, 11 kwietnia 2018

Brownie jaglane (babeczki) z pekanami


Kiedyś upiekłam TO BROWNIE i zainspirowana nim, postanowiłam tym razem zrobić babeczki.
Porcję podzieliłam na pół, zrezygnowałam z oleju i wyszło bardzo dobrze. Polecam dla odmiany!

  • 1/4 szklanki kaszy jaglanej (przed ugotowaniem)
  • 0,5 szklanki wody (do ugotowania kaszy)
  • szczypta soli
  • 2 jajka
  • 1/4 szklanki śmietany kremówki 30%
  • 0,5 szklanki cukru do wypieków (użyłam brązowego)
  • 1/4 szklanki kakao
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia*
  • pekany, na każdą babeczkę po jednym
    Kaszę jaglaną wypłukać kilkakrotnie, odcedzić.
    Do garnuszka z gotującą się wodą wsypać kaszę, dodać sól. 
    Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć moc palnika i gotować, na małym ogniu, aż woda odparuje (z zaleceniami na opakowaniu kaszy, której używacie).
    Przestudzić i zblendować.
    Wszystkie  pozostałe składniki przełożyć do naczynia, dodać zmiksowaną kaszę i zmiksować blenderem (można również malakserem) do połączenia się składników.
    Przygotować formę na babeczki/muffiny, uprzednio wykładając ją papilotkami (u mnie silikonowa, więc nie było takiej potrzeby).
    Ciasto rozłożyć pomiędzy wgłębienia i na każdą porcję nałożyć po jednym orzeszku.
    Piec w temperaturze 180ºC przez 20-30 minut, lub do tzw. suchego patyczka. 


    * w wersji bezglutenowej należy pamiętać o bezglutenowym proszku do pieczenia

niedziela, 18 lutego 2018

Ciasto czekoladowe z galretką i owocami



Niedawno będąc u znajomej zostaliśmy poczęstowani ciastem z wiśniami w galaretce i natchnęło mnie to, żeby poczynić jakiś krok nie do końca w moim stylu.
No bo nie każdy wypiek z galaretką jest wielopiętrową budowlą z niepasującymi do siebie masami. Zdarzają się całkiem smaczne, nie za słodkie i całkiem proste w wykonaniu, jak to ciasto, które znalazłam u Doroty 7 lat temu.

Cytuję za autorką (//z moimi uwagami)

JA SWOJE CIASTO UPIEKŁAM Z POŁOWY PONIŻEJ PODANEJ PORCJI W PROSTOKĄTNYM NACZYNIU ŻAROODPORNYM

  • pół szklanki mleka
  • 50 g gorzkiej czekolady 70%
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • pół szklanki kakao
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 jajko
  • 2/3 szklanki drobnego cukru do wypieków (do max 3/4 szklanki)
  • 70 ml oleju słonecznikowego (około 1/4 szklanki)
  • pół szklanki kwaśnej śmietany 12% lub 18%
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii //pominęłam
Mleko podgrzać. 
Do gorącego dodać połamaną czekoladę, wymieszać, do rozpuszczenia czekolady. Ostudzić.
Mąkę pszenną, kakao, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną przesiać, odłożyć.
Jajko (w całości) z cukrem utrzeć na jasny krem (mikserem z końcówką do ubijania białek)//JA WSZYSTKO WYMIESZAŁAM RĘCZNIE, ŁYŻKĄ
Wlać olej, śmietanę, ekstrakt i zmiksować. 
Dodać wystudzone mleko i zmiksować.//WYMIESZAŁAM ŁYŻKĄ
Do zmiksowanej masy dodać przesiane składniki, krótko wymieszać szpatułką, tylko do połączenia się składników.
Formę tortownicę o średnicy 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia (same dno). //UŻYŁAM NACZYNIA ŻAROODPORNEGO I UPIEKŁAM CIASTO Z POŁOWY PORCJI
Przelać do niej ciasto, wyrównać. 
Piec w temperaturze 160ºC przez około 25 - 35 minut, do tzw. suchego patyczka. 
Wyjąć, wystudzić. 
Ciasto urośnie z lekką górką - można ją delikatnie ściąć nożem, by wyrównać ciasto lub jeszcze ciepłe ciasto odwrócić spodem do góry i ułożyć na paterze, wystudzić. 
Wokół ciasta zapiąć z powrotem obręcz tortownicy.
Ponadto:
  • 350 - 400 g owoców lata, np. maliny, jeżyny, porzeczka czarna lub czerwona, wiśnie (mogą być mrożone, wtedy galaretka szybciej stężeje) //u mnie same mrożone borówki
  • 2 galaretki wiśniowe (każda na 500 ml wody) //użyłam malinowej
Galaretki rozpuścić w 750 ml wrzącej wody (czyli używamy o 1/4 mniej wody niż zaleca opakowanie). Wystudzić, schłodzić do momentu gdy galaretka stężeje na tyle, że będzie ją można wyłożyć na owoce (uwaga: zbyt rzadka galaretka wsiąknie w ciasto).
Na ciasto zapięte w obręcz wyłożyć równo owoce, zalać tężejącą galaretką. Schłodzić w lodówce, do całkowitego stężenia galaretki.
Ostrożnie uwolnić ciasto z obręczy i podawać.

sobota, 20 stycznia 2018

Trufle pomarańczowe



 Inspiracja: Trufle Patrycji
  • 100g czekolady o zawartości kakao 70% (używam Lindt Orange)
  • 5 łyżek śmietanki kremówki
  • 1 łyżka masła
  • 2 łyżki likieru pomarańczowego (u mnie Old Nick Punch)
  • skórka otarta z 1 małej, sparzonej pomarańczy (pomijam, jeśli daję czekoladę z pomarańczą)
  • kakao (do obtoczenia trufli)
Śmietankę podgrzać na małym ogniu i rozpuścić w niej czekoladę.
Dodać masło.
Jeśli używamy czekolady bez pomarańczy, można dodać teraz skórkę pomarańczową.
Dodać likier.
Wszystko dokładnie wymieszać i odstawić do ostudzenia.
Przełożyć całość do lodówki i schłodzić, aż stężeje (nawet całą noc).

Wyjąć i  formować kulki truflowe.
Obtoczyć każdą kuleczkę w kakao i przełożyć do foremki papierowej na trufelki.
Przechowywać w lodówce.

piątek, 24 listopada 2017

Czekoladowe ciasteczka z Reese's


Lekko ciągnące i chrupkie z wierzchu ciasteczka.
Z czekoladkami Reese's, uwielbianymi przez dzieciaki.

Przyznam szczerze, że nieszczególnie przepadałam za słodyczami z USA. 

Wszystkie były zawsze dla mnie za słone. Podobnie płatki śniadaniowe i wiele produktów spożywczych, w których zawsze wyczuć można było sodę, sól i inne niepożądane przez moje europejskie kubki smakowe rzeczy.
Przez Reese's miałam zupełnie inne podejście do masła orzechowego. Dawniej myślałam, że jest ono na wyłączność dla tych właśnie słodkości :D

Świat się zmienia, ludzie dorastają i się dystansują do pewnych rzeczy.
Ja do tej pory nie przepadam za słodyczami ze Stanów, ale te czekoladki mają potencjał.
Sprawdźcie koniecznie, jeśli tylko macie do nich dostęp. Jeśli nie, nałóżcie około pół łyżeczki masła orzechowego na każde ciasteczko.

  • 55 g masła
  • 150 g jasnego brązowego cukru
  • 25 g kakao, gorzkiego
  • 50 g czekolady (gorzkiej/mlecznej)
  • 1 jajko
  • 0,25 g sody oczyszczonej
  • 130 g mąki razowej/pszennej/orkiszowej
  • czekolada lub czekoladki Reese's/masło orzechowe

    Masło, cukier, kakao i czekoladę pogrzać na niewielkim ogniu, aż składniki się rozpuszczą.
    WAŻNE!!! Dobrze rozpuścić składniki w kąpieli wodnej. Jeśli wybieramy inną opcję, należy najpierw roztopić masło, aby natłuściło rondel.
    Odstawić do lekkiego ostygnięcia.
    Wbić jajko i wymieszać.
    Mąkę połączyć z sodą i wcześniej wymieszanymi mokrymi składnikami.
    Całość przełożyć do lodówki i schłodzić około pół godziny.
    Ze schłodzonego ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego i do każdej z nich wcisnąć po kawałeczku posiekanej czekolady z nadzieniem
    Reese's/pół łyżeczki masła orzechowego.
    Piec w 170 stopniach przez około 8-10 minut.
    Ostudzić.

niedziela, 8 października 2017

Babeczki kawowo-czekoladowe


Chodziło za mną coś kawowego. Nie dość mi kawy ostatnio, ale staram się z nią nie przeginać.
Jestem jedną z tych osób, które mają niemałe problemy ze snem, więc ograniczam się do 2 kaw dziennie. Gdybym mogła, piłabym ją na okrągło.

W tych babeczkach zarówno kawa, jak i czekolada z kakao są mocno wyczuwalne.

To coś dla wielbicieli intensywnych smaków, czekolady, gorzkiego kakao i kawy.
Nie za słodkie, idealnie nadają się do podania z kremem (jak w oryginale), bitą śmietaną, polewą, czy nawet lodami.
Inspirowane: TYM PRZEPISEM
  • 140 g mąki pszennej tortowej (u mnie pół na pół jaglana z orkiszową tortową)
  • 30 g kakao
  • 3 łyżki kawy rozpuszczalnej w proszku (u mnie o smaku ajerkoniaku)
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 jajka
  • 3/4 szklanki mleka
  • 90 ml oleju rzepakowego lub słonecznikowego (6 łyżek)
  • 80 g gorzkiej czekolady, roztopionej w kąpieli wodnej i lekko przestudzonej
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 łyżka rumu waniliowego
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
W naczyniu wymieszać mąkę, kakao, kawę, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną. 
Przesiać i odłożyć na bok.
Do drugiego naczynia wbić jajka, dodać mleko, olej, cukier, rum i roztopioną gorzką czekoladę. Wymieszać rózgą kuchenną/trzepaczką (nie mikserem).
Do mokrych składników dodać przesiane składniki suche, wymieszać trzepaczką tylko do połączenia się składników.
Formę do muffinek wyłożyć papilotkami i rozdzielić ciasto pomiędzy wszystkie foremki.
Piec w temperaturze 170ºC przez 25 minut lub dłużej, do tzw. suchego patyczka. 
Wyjąć, wystudzić na kratce.

środa, 6 września 2017

Babeczki razowe ze śliwkami i czekoladą (jak śliwki w czekoladzie)


Kto lubi śliwki w czekoladzie? :)
Ja lubię. Jeśli Wy też lubicie, pieczcie śmiało! Na pewno Wam posmakują.


  • 150 g cukru trzcinowego
  • 250 g mąki orkiszowej razowej
  • 180 g masła
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki kakao
  • 100 g cukru pudru 
  • 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią (można pominąć)
  • 3 jajka
  • 180 ml mleka
  • 100 g gorzkiej czekolady, posiekanej na kawałeczki
  • śliwki, wypestkowane i pokrojone na ćwiartki (można użyć mrożonych)

    Wszystko powinno być w temp. pokojowej.
    Formę na muffinki wyłożyć papilotkami.
    Piekarnik rozgrzać do 180 stopni.
    Masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę.
    Dodawać jajka, jedno po drugim, powoli miksując.
    Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i kakao.
    Powoli, partiami dosypywać do masy maślanej na przemian z mlekiem.
    Dodać posiekaną czekoladę i wmieszać w ciasto.
    Masę rozłożyć pomiędzy papilotki.
    Do każdej babeczki powciskać po 2-3 kawałeczki śliwek.
    Piec około 25 minut, do suchego patyczka.

poniedziałek, 4 września 2017

Babeczki/ciasto migdałowo-czekoladowe z gruszkami



Wszyscy znamy połączenie gruszek z migdałami.
Z czekoladą też, abo nawet przede wszystkim.
Tutaj w jednym gruszki, migdały i czekolada. 

Jest pysznie, daję słowo!

Autorka podaje w przepisie jak krok po kroku przygotować gruszki gotowane w przyprawach korzennych. Ja użyłam gruszek z syropu domowej roboty.
Pominęłam polewę i zamiast ciasta upiekłam w formie babeczek.


Na podstawie: Ciasto czekoladowo-migdałowe z gruszkami Doroty
  • 150 g gorzkiej czekolady 70%
  • 50 ml likieru migdałowego Amaretto
  • 120 g masła
  • 120 g drobnego cukru do wypieków
  • 4 duże jajka
  • 100 g zmielonych migdałów
  • 20 g mąki pszennej
  • 1 łyżka kakao
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
    +gruszki z syropu

    Przygotować blachę na babeczki, wykładając ją papilotkami/formę na ciasto (o średnicy 24 cm) wykładając ją papierem do pieczenia.Czekoladę wraz z likierem roztopić  w kąpieli wodnej.
    Lekko ostudzić.
    Masło z cukrem utrzeć na gładką masę, dodając kolejno po jednym jajku.
    Dodać roztopioną czekoladę (może być ciepła), zmiksować do połączenia.
    Wsypać zmielone migdały, mąkę z proszkiem i kakao.

    Wymieszać łyżką.
    Przełożyć do formy, równomiernie rozkładając ciasto (pomiędzy wgłębienia).
    Do każdej babeczki/na ciasto powciskać kawałeczki gruszek.

    Piec w temperaturze 180 stopniach C przez około 20-25 minut (jeśli pieczemy babeczki) /40-45 minut (jeśli ciasto) lub do tzw. suchego patyczka.

    Wyjąć, wystudzić.

piątek, 7 lipca 2017

Czekoladowe serniki na zimno, z mascarpone i dużą ilością czekolady



To deser BARDZO CZEKOLADOWY, BARDZO TŁUSTY I BARDZO KREMOWY!
Aksamitna konsystencja i ogrom czekolady to główne zalety tych maleństw.
Są bardzo niepozorne, ale już jedna porcja sprawia, że człowiek wypełnia wszelakie deficyty czekolady ;) Dla prawdziwych fanów czekolady.

Na podstawie tego przepisu na sernik czekoladowy

Ja spód każdej babeczki wyłożyłam ciasteczkiem lawendowym.
Myślę, że spokojnie można pominąć ten etap.
Można też użyć dowolnych ciasteczek, lub zrobić zgodnie z oryginałem ciasteczkowy spód:

  • 50 g pełnoziarnistych ciasteczek
  • 20g masła, roztopionego
  • 1 łyżeczka kakao

Ciastka, kakao, roztopione masło umieścić w malakserze i zmiksować do otrzymania masy o konsystencji 'mokrego piasku'. Masę ciasteczkową wyłożyć na dno formy/foremek, wyrównać. Włożyć do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

           Masa serowa:

  • 250 g serka mascarpone
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 150 ml śmietanki kremówki
  • 1 łyżka ekstraktu z wanilii/cherry brandy
  • 150 g gorzkiej czekolady, roztopionej
  • opcjonalnie: świeże wiśnie/wiśnie z alkoholu

Mascarpone delikatnie zmiksować (na niewielkich obrotach) z cukrem pudrem.

Śmietankę podgrzać na niewielkim ogniu i rozpuścić w niej czekoladę.
Połączyć oba naczynia i dodać wanilię i/lub brandy.
Opcjonalnie dodać wiśnie.

Przełożyć do przygotowanych foremek/formy.
Chłodzić w lodówce min. 6 godzin.


sobota, 1 lipca 2017

Ciasto i babeczki z serduszkami


Bazowałam na TYM PRZEPISIE.
Ciasta wyszło mi na tyle dużo, że udało mi się wykombinować kilka babeczek, będących negatywem ciasta (czerwone ciasto, brązowe serce) z porzeczkami.
Przepis jest bardzo prosty, składniki łatwo dostępne (może poza barwnikiem, ale zawsze ciasto można zostawić jasne).
Proste, szybkie i efektowne.

/1 kwadratowa blaszka o boku 22 cm + 6 dość sporych babeczek z dodatkiem porzeczek/

  • 3/4 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 3/4 szklanki cukru
  • 5 jajek
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 250 g masła, stopionego i ostudzonego
  • 1 gorzka czekolada
  • 2 łyżki kakao
  • 3 łyżki śmietany
  • czerwony barwnik spożywczy (użyłam całej tubki barwnika Dr Oetkera)
  • czerwone owoce (u mnie porzeczki)
Jajka ubić z cukrem na puszystą masę.
Dodać wymieszane z proszkiem do pieczenia obydwa rodzaje mąki.
1/3 ciasta odlać do osobnego garnka i dodać barwnik spożywczy.
Do pozostałej części ciasta dodać roztopioną czekoladę i kakao i śmietanę. 
Czerwone ciasto wylać do keksówki/formy na babeczki (najlepiej silikonowej) i piec do suchego patyczka ok 20-25 min w 170 stopniach C.

Kiedy ciasto nieco przestygnie, wyciąć foremką serduszka w środku każdej babeczki.
Czerwone serduszka odłożyć na bok i pozostawić do ciasta czekoladowego.
Wgłębienia po serduszkach wypełnić ciastem brązowym i posypać owocami.
Piec w 170 stopniach jeszcze 15-20 minut.


Przygotować kwadratową blachę.
Wysmarować masłem i posypać otrębami/bułką tartą lub wyłożyć papierem do pieczenia.
Wylać na blachę brązowe ciasto i powciskać w nie czerwone serduszka.
Piec w 170 stopniach około 30 minut (aż patyczek wetknięty w ciasto będzie suchy).

Ostudzić.


środa, 28 czerwca 2017

Retro rolada kokosowa, bez pieczenia


Przepis prosty jak drut, chociaż zakręcony jak rolada :)
Dla leniwych wielbicieli kokosa.
Nieco ciężkie i tłuste ciasto, które się albo kocha, albo nienawidzi.

Inspiracja: TEN PRZEPIS

Składniki:
  • 300g herbatników
  • 2 łyżeczki gorzkiego kakao
  • 120g drobnego cukru + niewielka ilość gorącej wody (u mnie 2 łyżki miodu, z pominięciem wody)
  • 150g wiórków kokosowych
  • 150g cukru pudru
  • 150g masła, w temperaturze pokojowej ( 1 łyżka idzie do ciemniej masy)
    Herbatniki pokruszyć/zblendować, dodać do nich kakao i wymieszać.
    Do szklanki wsypać cukier i zalać go gorącą wodą (tyle, aby przykryła cukier). Ważne, aby cukier się rozpuścił i stworzył syrop. TEN ETAP POMIJAMY, JEŚLI ZAMIAST CUKRU DODAJEMY MIÓD! Do suchych składników dodać miód/rozpuszczony cukier i łyżkę masła.
    Całość dokładnie wyrobić, aż masa będzie gładka. Odstawić.

    Masło utrzeć z wiórkami kokosowymi i cukrem pudrem na gładką masę.
    Rozwałkować ciasto i nałożyć na nie masę kokosową, zawinąć roladę, zaczynając od dłuższego boku.
    Owinąć ją w folię aluminiową/spożywczą i włożyć do lodówki na minimum 2 godziny (najlepiej całą noc).

    Polecam podawać z sosem owocowym/frużeliną.

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Tort Coca-Cola z wiśniami i polewą czekoladową



To mój tort bazujący na torcie Nigelli Lawson.
Dodałam konfiturę wiśniową i zmieniłam polewę na nieco bardziej wytrawną, z gorzką czekoladą.
Z okazji urodzin Mojego Dziadka.
Polecam!

/Baza (ciasto kakaowe z Coca Colą):/

  • 200 g mąki pszennej
  • 250 g drobnego cukru trzcinowego (dałam 200 g)
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1 duże jajko (dałam 2)
  • 125 ml maślanki (lub 30 ml jogurtu zmieszanego ze 100 ml półtłustego mleka)
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (pominęłam)
  • 125 g masła
  • 2 łyżki kakao w proszku
  • 175 ml coca-coli (ja użyłam Coca Coli z limonką)
Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni i od razu wstawiamy do niego blachę do pieczenia.
Tortownicę o średnicy 22-23 cm wykładamy folią aluminiową i natłuszczamy.
W dużej misie mieszamy mąkę, cukier, sodę oraz sól.
W drugiej misce ubijamy maślankę i wanilię.
W rondlu z grubym dnem podgrzewamy na małym ogniu masła, kakao i coca-colę.
Miksturą zalewamy suche składniki i dokładnie mieszamy drewnianą łyżką.
Następnie dodajemy maślankę z wanilią i ponownie dokładnie mieszamy, aż wszystkie składniki dobrze się połączą.
Ciasto wlewamy do tortownicy i pieczemy na gorącej blasze około 40 minut - do suchego patyczka.
Po wyjęciu z piekarnika odstawiamy ciasto na 15 minut, żeby przestygło przed otwarciem tortownicy.
  • dodatkowo: pół szklanki konfitury wiśniowej, najlepiej domowej, z całymi wiśniami

    Ostudzone ciasto przekroić na pół i przełożyć konfiturą.

    polewa:
    • 100 g czekolady, gorzkiej
    • 100 ml śmietanki kremówki

    Śmietankę podgrzać na małym ogniu u wrzucić do niej posiekaną czekoladę.
    Wymieszać do połączenia składników i polać wierzch tortu.

    Tort przechowywać w lodówce.