Pokazywanie postów oznaczonych etykietą melasa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą melasa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 grudnia 2017

Piernik na piwie z melasą, żurawiną i białą czekoladą


Odkąd odkryłam przepis na żydowskie ciasto miodowe, co najmniej raz do roku piekę ten przepis z jakąś modyfikacją. 
Kiedyś na blogu pokazałam wersję ze słodkim sherry. 
Tym razem skombinowałam piernik z nutką pomarańczy, żurawiny i białej czekolady.
Melasa daje intensywny kolor, dzięki czemu polukrowane ciasto wygląda obłędnie.
Polecam!
  • 1 szklanka piwa (u mnie pomarańczowy Leszek)
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka oleju
  • 2,5 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżka przyprawy do piernika
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 0,5 szklanki melasy
  • 3 jajka
  • suszona żurawina (50-100 g)
  • 100 g chipsów z białej czekolady

    Rozgrzać piekarnik do 180 stopni C.
    Dwie formy (większą i mniejszą) wyłożyć papierem do pieczenia.
    Mokre składniki (olej, jajka, piwo,melasę) wymieszać do połączenia.
    Dodać cukier.
    Powoli, stopniowo dosypywać mąkę wymieszaną z przyprawami i sodą oczyszczoną.
    Na końcu dodać żurawinę i czekoladę.

    Piec do suchego patyczka (w oryginale około 50 minut mniejsze ciasto, większe 1 godzinę i 15 minut). U mnie zajmuje to około 45 minut.

    Ja moje ciasta-choinki polukrowałam lukrem mandarynkowym: 1 szklanka cukru pudru wymieszana z sokiem z mandarynki.

piątek, 23 czerwca 2017

Piernikowe babeczki z piwem i melasą (na podstawie piernika Nigelli Lawson) i kilka słów o Nigelli

Nigella jest Mistrzynią Świata w kategorii prostych i wspaniałych wypieków.
Nie wiem skąd tyle kontrowersji wokół Jej osoby. Niektórzy zarzucają, że niby proponuje niezbyt zdrową kuchnię, podczas kiedy sami ładują do wszystkiego cukier, tony oliwy (bo niby zdrowa, to można). Zdecydowanie nie jestem jedną z tych osób. Według mnie wszystko potrzebuje umiaru. Raczej rezygnuję z dodawania cukru do pomidorów (nigdy tego nie rozumiałam), czy do innych wytrawnych dań, w zamian za to wolę zrobić słodkie ciasteczka.

Świetnym przykładem na to, jak piecze Nigella są Jej torty.
Wcale nie jest w nich więcej cukru czy masła, niż u innych znanych i cenionych cukierników, kucharzy i innych trudniących się tematem. Wręcz przeciwnie, myślę, że w tej prostocie jest metoda, która pozwala zużyć jak najmniej wymyślnych składników, uzyskując zdumiewający efekt.

Z tym przepisem jest podobnie.
Ciasto jest wilgotne, miękkie i może postać kilka dni. Dodatkowo można zużyć do Niego napoczęte piwo, którego ja sama czasem nie jestem w stanie dopić. Jeśli chcę zrobić wersję zdrowszą, zamieniam cukier trzcinowy na daktylowy i nie kręcę nosem. :) Zazwyczaj ci, co zjadają, też nie kręcą.

Dość już mojego stanowiska obronnego. Nigella i Jej przepisy bronią się same.
Kto raz spróbował, ten przepadł na wieki.

Przepis na piernik z książki Kuchnia Nigelli Lawson
u mnie w formie babeczkowej (jak zazwyczaj)

  • 150 g masła
  • 300 g golden syrup (ja zastąpiłam melasą)
  • 200 g cukru dark muscovado (ja dałam cukier daktylowy)
  • 250 ml piwa Guinness (użyłam Okocim, mocnego)
  • 2 łyżeczki mielonego imbiru (pominęłam)
  • 2 łyżeczki mielonego cynamonu (zastąpiłam ulubioną przyprawą do kawy)
  • 1/4 łyżeczki mielonych goździków
  • 300 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki sody
  • 300 ml kwaśnej śmietany (zastąpiłam serkiem homogenizowanym o smaku waniliowym)
  • 2 jajka
  • forma kwadratowa o boku 23 cm (lub forma na muffinki, jak u mnie;)
  • ja do kilku babeczek dorzuciłam posiekane morele, do innych po jednej truskawce
W garnuszku umieścić masło, syrop, cukier, piwo, imbir, cynamon, goździki.
Podgrzać aż składniki się połączą i nie będzie grudek.
Powoli wsypać mąkę wymieszaną z sodą i rozprowadzić tak, by masa była gładka.
W drugiej misce zmiksować śmietanę z jajkami i powoli wlewać do miski masę, cały czas miksując na małych obrotach.
Formę posmarować masłem, wysypać tartą bułką i dokładnie owinąć folią aluminiową (na wszelki wypadek, gdyby forma okazała się nieszczelna. Ciasto można również piec w jednorazowej formie aluminiowej). Masa jest bardzo rzadka.
Piekarnik nagrzać do temp. 170 st C. wstawić ciasto i piec 45 minut.
Warto sprawdzić patyczkiem stopień upieczenia – kiedy wbity w ciasto patyczek jest suchy to znak, że należy wyłączyć piekarnik.
Po upieczeniu wyłączyć piekarnik i uchylić drzwiczki. Ostudzić ciasto.

NIGELLA W ORYGINALNYM PRZEPISIE PROPONUJE PODAWAĆ CIASTO Z GORĄCYMI DUSZONYMI ŚLIWKAMI.

piątek, 16 września 2016

Piernik owsiany


Przepis zaczerpnięty Z BLOGA LISKI i lekko zmodyfikowany.

     
   /Piernik owsiany/
  • 50 g melasy
  • 200 g miodu
  • 80 g masła
  • 80 g cukru
  • 150 ml mleka
  • 50 g drobnych płatków lub otrębów owsianych (*ja użyłam otrębów żytnich)
  • 200 g mąki pszennej
  • łyżka przyprawy do piernika
  • 0,5 łyżeczki cynamonu
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 jajka (jeśli są bardzo małe, użyć 3)
  • *opcjonalnie kilka śliwek/plasterki jabłka 
Nagrzać piekarnik do 180 stopni C. 
Keksówkę o długości 26-30 cm posmarować masłem, oprószyć tartą bułką lub mąką.
W rondelku rozpuscić: melasę, masło, miód, cukier i mleko.
Odstawić i ostudzić.
Przesiać do miski: płatki owsiane, mąkę  przyprawy i proszek.
Teraz do wszystkich suchych składników wlać mieszankę mokrych i mieszać. 
Ciagle mieszając wbijać pojedynczo jaja i mieszać do czasu uzyskania jednolitej masy.
Przełożyć do blaszki, *na wierzchu ułożyć owoce i piec 40-50 minut (do momentu aż drewniany patyczek wbity w ciasto po wyjęciu będzie suchy). Pozostawić ciasto w formie aż wystygnie.

wtorek, 6 września 2016

Piernik z melasą (świeży piernik z lukrem cytrynowym)


Piernik z przepisu Nigelli, który po raz pierwszy zobaczyłam w programie telewizyjnym.
Nigella polała go rządną ilością lukru, dzięki czemu wyglądał bajecznie. Ja tym razem zrobiłam bez lukru (jest naprawdę bardzo słodki), dodając do połowy ciasta pokrojone w półksiężyce śliwki. Polecam!

Przepis pochodzi z książki Jak być domową boginią

/piernik:/
  • 150 g niesolonego masła
  • 125 g ciemnego cukru muscovado (nie miałam, więc dałam biały)
  • 200 g jasnego syropu melasowego (zastąpiłam miodem)
  • 200 g ciemnej melasy 
  • 2 łyżeczki świeżego imbiru, drobno startego (tym razem pominęłam)
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 250 ml mleka
  • 2 duże jajka, rozkłócone
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej, rozpuszczonej w 2 łyżkach ciepłej wody 
  • 300 g mąki pszennej (u mnie 200 g pszennej i 100 g razowej)
    +kilka śliwek (tylko w mojej wersji) 
/lukier:/
  • 1 łyżka soku z cytryny 
  • 175 g przesianego cukru pudru
  • 1 łyżka ciepłej wody

    Rozgrzej piekarnik do 170 stopni C.
    W rondlu roztop masło z cukrem, jasnym syropem melasowym, melasą, imbirem i cynamonem.
    Zdejmij rondel z ognia i dodaj mleko, jajka oraz rozpuszczoną w wodzie sodę oczyszczoną.
    Odmierz mąkę do miski, wlej płynne składniki i starannie zmiksuj ciasto (będzie nadzwyczaj rzadkie).
    (UWAGA! Ja w tym momencie dodałam śliwki do połowy ciasta.)
    Przelej je do formy i piecz od 45 minut do 1 godziny, aż piernik wyrośnie i stężeje.
    Nie piecz za długo, żeby ciasto było smaczne i lepkie, zresztą stygnąc, jeszcze się dopiecze.

    Gdy ciasto ostygnie zrób lukier.
    Najpierw wymieszaj trzepaczką sok z cytryny z cukrem pudrem, a następnie stopniowo dolej wodę. Lukier ma być gęsty, więc dolewaj wodę powoli, licząc się z tym, że cała nie będzie potrzebna.Rozsmaruj lukier na ostudzonym pierniku za pomocą łopatki i odstaw, żeby stężał przed pokrojeniem.


poniedziałek, 11 lipca 2016

Ciasteczka z melasą


Dopiero rozpoczynam moją przygodę z melasą.
Próbowałam z nią już babeczek i kilku ciast, ale jeszcze jestem początkująca w tym temacie.
Teraz postanowiłam wypróbować ciasteczek, dla odmiany.

Są przyjemnie mięciutkie.
Jeśli obtoczymy je w cukrze otrzymamy miękkie ciasteczko z chrupiącą skorupką. Ten etap można pominąć. Ja np. zrobiłam kilka wersji:
1) obtoczyłam w cukrze brązowym
2) pominęłam cukier i na każde ciasteczko położyłam serduszko z czekolady
3) obtoczyłam w cukrze kardamonowym (biały cukier + odrobina mielonego kardamonu)
4) obtoczyłam w cukrze kardamonowym i powciskałam w każde ciasteczko kilka jagód

Inspirowałam się TYM PRZEPISEM.
Poza wyżej wymienionymi zmianami zrobiłam niemal wszystko jak w przepisie.
Pominęłam tylko mielony imbir.

poniedziałek, 2 maja 2016

Bananowe babeczki (z karmelowym dodatkiem)

Prędko, prędzej! Trzeba coś zrobić w nowych foremkach.
Ta myśl przyświecała przy powstawaniu tych babeczek. Mój pierwszy raz z melasą i nowymi foremkami! Szybkie, proste i smaczne. A  do tego zdrowo bananowe.
         /8 babeczek:/
  • 2 dojrzałe i rozgniecione na papkę banany
  • 3 łyżki melasy (ewentualnie miodu/syropu z agawy)
  • 3 łyżki bezwonnego oleju (np, rzepakowego)
  • 1 jajko
  • 85 g mąki pszennej
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • *ulubione przyprawy (polecam cynamon lub przyprawę "karmel i wanilia" w młynku)
Banany wymieszać z melasą, olejem i jajkiem, używając widelca. Powoli dosypywać mąkę z sodą i przyprawami.
Przełożyć do papilotek/silikonowych foremek.
Piec w 175 stopniach około 25 minut (aż patyczek wetknięty w babeczkę nie będzie obrany w ciasto).

Po  upieczeniu można polać ulubioną czekoladą, posypać cukrem pudrem...
Ja dzisiaj rozpuściłam około 40 g czekolady karmelowej wraz z łyżką śmietanki kremówki i wypełniłam nią wgłębienia w babeczkach. JEŚLI ROBICIE W ZWYKŁYCH FOREMKACH - MOŻECIE JE POLAĆ NA WIERZCHU TAKĄ POLEWĄ :)