Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 czerwca 2020

Najlepsze kawowe herbatniki


Kupując kawę w okresie pandemii (online), zupełnie przypadkowo napatoczył mi się ten przepis.
Kto mnie zna, ten wie, że ciężko mi nie upiec czegoś, co jest kawowe. Jeśli są to ciasteczka, które mogę sobie później polewać czekoladą, to już raj na ziemi ;)

Są wspaniałe! Kruche, bardzo kawowe i dobrze się przechowują w słoiku. Można je ozdobić ulubioną czekoladą, lub zostawić bez. Polecam gorąco!


Ciasteczka:

  • 1 szklanka (150 g) mąki pszennej lub krupczatki
  • 2 łyżki bardzo drobno zmielonej kawy
  • 80 g zimnego masła (82% tłuszczu)
  • 1 żółtko
  • ⅓ szklanki (70 g) cukru trzcinowego w pudrze (można zwykły zmielić lub zmiksować
    w blenderze)
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany 18%
  • ziarenka z  ½ laski wanilii
  • 1-2 łyżki bardzo zimnego espresso (opcjonalnie)
Polewa:
  • 1 tabliczka ulubionej czekolady

    1. Do przesianej mąki pszennej, wymieszanej ze zmieloną kawą, dodać pokrojone, zimne masło. Całość siekać ostrym nożem do uzyskania kruszonki.
    2. Pośrodku zrobić wgłębienie, dodać cukier trzcinowy w pudrze, żółtko, łyżkę śmietany oraz  ziarenka wydrążone z laski wanilii i szybko zagnieść ciasto, tylko do połączenia składników. Jeżeli ciasto jest zbyt suche i nie chce się kleić, dodać jedną lub dwie łyżki bardzo zimnego espresso. Można również wyrobić ciasto za pomocą miksera przy użyciu odpowiedniej końcówki.
    3. Z ciasta uformować kulę, delikatnie spłaszczyć, zawinąć w folię spożywczą i odstawić do lodówki na około godzinę, żeby się schłodziło.
    4. Po tym czasie, gotowe ciasto rozwałkować na grubość około 3 mm, za pomocą wybranej foremki wycinać ciasteczka i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
    5. Piec w piekarniku nagrzanym do 180° Celsjusza przez 10 – 12 minut, uważając, aby się nie przypaliły, a następnie wystudzić.
    6. Przygotować polewę: czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej (w tym celu połamaną na kawałki czekoladę umieścić w miseczce nad garnkiem z wrzącą wodą, tak aby roztopiło ją ciepło pary).
    7. Wystudzone ciasteczka maczać w czekoladzie i odkładać na kratkę do zastygnięcia polewy.


wtorek, 12 maja 2020

Puszysta szyfonowa rolada czekoladowa


Piekę dużo, więc czasami mam ochotę upiec coś bardziej ambitnego, niż zazwyczaj. To kolejna rolada czekoladowa, jaką tutaj zamieszczam. Ta jest zupełnie inna, niż rolada czekoladowo-rumowa. Bardziej puszysta, delikatna i nie zawiera alkoholu. Myślę, że jest świetną opcją dla dzieci i osób, które nie przepadają za alkoholowym posmakiem w cieście.

Krem do rolady najlepiej przygotować kilka godzin, lub nawet dzień wcześniej. Dzięki temu lepiej się ubije.

Źródło przepisu pochodzi z tej strony.
Poniżej moja interpretacja przepisu.

Czekoladowe ciasto szyfonowe

  • 50 ml mleka
  • 5 łyżeczek kakao
  • 20 gr cukru pudru    
  • 45 gr mąki
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej    
  • 3 żółtka
  • 40 ml oleju roślinnego (u mnie rzepakowy)
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 4 białka
  • 50 gr cukru pudru
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

Przygotować blachę do ciasta 20 x 30 cm, wykładając ją pergaminem.
W rondelku podgrzewać mleko i kakao na średnim ogniu, aż proszek całkowicie się rozpuści.
Nie dopuścić do wrzenia mleka, ciągle mieszając.
Po całkowitym rozpuszczeniu odstawić miksturę mleka czekoladowego na bok, aby ostygła.
Rozgrzać piekarnik do 160 stopni C.
W dużej misce wymieszać cukier i sodę oczyszczoną.
Przesiać mąkę do reszty sypkich składników i wymieszać je razem.
Dodać żółtka, olej, ekstrakt waniliowy i mieszankę mleka czekoladowego.
Wymieszać mikserem, aż wszystkie składniki się połączą.
W osobnej misce ubić białka. Kiedy powstanie sztywna piana, dodać proszek do pieczenia, cukier puder i ubijać, aż się rozpuści.
Ostrożnie, porcjami (po 1/3) dodawać pianę z białek do czekoladowej masy i delikatnie, ale dokładnie mieszać łyżką.
Przygotowane ciasto wylać do formy i piec około 14-16 minut.
Po upieczeniu odstawić do lekkiego ostygnięcia na około 5 minut.
Po tym czasie ciasto przełożyć na ściereczkę wysypaną cukrem pudrem tak, alby pergamin został na górze.
Zdjąć pergamin i delikatnie zrobić nacięcia nożem wzdłuż rolady (w tę stronę, w którą będzie później krojona), aby nie popękała przy zawijaniu.
Zawinąć w ściereczkę i zostawić do całkowitego ostygnięcia.
Po wystudzeniu, rozwinąć i przełożyć wcześniej przygotowanym kremem czekoladowym:
  • 250 ml śmietany kremówki
  • 100 g gorzkiej czekolady
Śmietankę podgrzać i rozpuścić w niej czekoladę.
Masę przelać do wysokiego naczynia  do ubijania i przełożyć do lodówki na kilka godzin, albo nawet do następnego dnia.
Mocno schłodzoną mieszankę ubić na puszysty czekoladowy krem i przełożyć nim roladę.

poniedziałek, 16 marca 2020

Ciasto czekoladowe ze śliwkami kalifornijskimi


Przepis wygrzebany w moich zapiskach sprzed kilku naprawdę dobrych lat. Zaczerpnięty z jakiegoś magazynu, odświeżony ostatnimi czasy z racji sporego zapasu śliwek. Coś dla wielbicieli mokrych, klejących ciast i suszonych śliwek. W konsystencji przypomina coś pomiędzy brownie a piernikiem. Myślę, że z dodatkiem przypraw korzennych byłaby to niezła opcja, jeśli ktoś lubi. W oryginale do ciasta przygotowuje się sos karmelowy.


Składniki:

  • 250 g suszonych śliwek (polecam miękkie kalifornijskie)
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 125 g masła, w temperaturze pokojowej
  • 145 g drobnego cukru
  • 2 duże roztrzepane jajka
  • 185 g mąki + 3/4 łyżeczki sody + 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 150 g ciemnej czekolady, roztopionej i ostudzonej

    Piekarnik rozgrzać do temperatury 180 stopni C.
    Formę o wymiarach 23 x 26 cm wysmarować i wyłożyć papierem do pieczenia.
    Do rondelka włożyć śliwki, wlać 250 ml wody, doprowadzić do wrzenia, następnie gotować na małym ogniu przez 3 minuty.
    Dodać sodę, odstawić z ognia do ostudzenia.
    Mikserem utrzeć masło z cukrem na puszysty krem.
    Stopniowo dodawać jajka, cały czas ubijając.
    Szpatułką wymieszać najpierw z przesianą mąką, sodą i proszkiem do pieczenia, następnie z przestudzonymi śliwkami wraz z zalewą.
    Na koniec dodać roztopioną i ostudzoną czekoladę. Również dobrze wymieszać.
    Ciasto wlać do przygotowanej formy.
    Piec 45-50 minut, do czasu, aż nie będzie już przylegać do boków formy.


    W międzyczasie można przygotować sos karmelowy:
    • 125 g masła
    • 125 g brązowego cukru
    • 250 ml śmietany kremówki
    • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

      Włożyć masło do rondelka, wsypać cukier i wlać śmietankę.
      Zagotować, mieszając.
      Gotować na bardzo małym ogniu przez 5 minut.
      Zdjąć z palnika i wymieszać z wanilią.

      Kroić ciepłe ciasto na kwadraty i polewać ciepłym sosem karmelowym.

niedziela, 23 lutego 2020

Czekoladowe całuski Eliq Maranik


Słodkie migdałowe, składane ciasteczka z nadzieniem czekoladowym.
W oryginale autorka polewa połówkę zahartowaną białą czekoladą, ja jednak pominęłam ten krok. Poleca także polanie drugiej połowy gorzką czekoladą.

Czasami robię same ciasteczka migdałowe. Można delikatnie, w trakcie pieczenia zrobić w nich wgłębienie, aby można było nałożyć w środek konfiturę (najlepiej kwaśną).


Krem:
niepełna szklanka (150 g) czekolady gorzkiej

2 i 1/2 łyżki (40 ml) śmietany kremówki
1 łyżka syropu kukurydzianego lub miodu

1 łyżka masła w temperaturze pokojowej

Ciasteczka:
3/4 szklanki (175 g) masła w temperaturze pokojowej

3/4 szklanki cukru pudru (120 g)
żółtko z 1 jajka
1 szklanka (90 g) mielonych migdałów

szczypta soli
1 i 1/4 szklanki (175 g) mąki

Na polewę:niepełna szklanka (150 g) zahartowanej czekolady białej

    SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:


1. Czekoladę drobno posiekaj. Śmietanę zagotuj z syropem lub miodem. Gorącą miksturą zalej czekoladę i mieszaj całość tak długo, aż czekolada całkiem się rozpuści. Dodaj 1 łyżkę masła i dobrze wymieszaj. Pozostaw do ostygnięcia w temperaturze pokojowej.

2. Masło na ciasto utrzyj z cukrem pudrem na gładką, puszystą masę. Dodaj żółtko, migdały, mąkę i szczyptę soli. Ucieraj do połączenia się wszystkich składników. Zabezpiecz folią spożywczą i wstaw do lodówki na 90 do 120 minut.


3. Rozgrzej piekarnik do temperatury 160 stopni.

4. Dwie blachy do pieczenia pokryj woskowanym papierem.

5. Ciasto wyjmij z lodówki i uformuj z niego mniej więcej 50 jednakowej wielkości kulek. Ułóż je na dwóch blachach, zachowując dość duży odstęp, bo ciasto rozleje się podczas pieczenia.

6. Piecz przez 15-20 minut, póki ciastka nie nabiorą złotobrązowego koloru. Odstaw do wystygnięcia.

7. Ciastko odwróć spodem do góry. Za pomocą szprycy wyciśnij na nie krem, po czym dociśnij drugim ciastkiem. W ten sam sposób przygotuj wszystkie ciastka. Zaczekaj, aż krem stężeje.

8. Zahartuj białą czekoladę. Maczaj w niej ciastka z kremem tak, aby pokryła tylko połowę ciastka. Tak przygotowane ciastka wyłóż na woskowany papier.


środa, 20 marca 2019

Kawowo-czekoladowo-rumowe babeczki mokka


 (przepis na podst. Gourmet, Styczeń 1994)

           /około 12 babeczek:/

  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 100 g czekolady gorzkiej (użyłam 64%)
  • 125  masła
  • 1/3 szklanki ciemnego rumu
  • 110 ml espresso/ciemnej mocnej kawy
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 jajko
Czekoladę i masło roztopić razem w kąpieli wodnej.
Zdjąć z ognia. Dodać ciemny rum i kawę, wymieszać.
Dodać cukier i dokładnie wymieszać łyżką.
Jajko roztrzepać widelcem i połączyć z czekoladową masą, dokładnie mieszając.
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i powoli, stopniowo dosypywać do masy, cały czas mieszając (ja to zrobiłam w partiach, po 1/3 mąki).
Ciasto przełożyć do formy na muffinki, wyłożonej uprzednio papilotkami.
Piec w 170 stopniach około 25 minut, aż wierzch będzie ścięty i na patyczku nie będzie się obierać ciasto.


wtorek, 6 listopada 2018

Ciasteczka dyniowe z masłem orzecowym i kawałkami czekolady (bardzo miękkie)



Nie miałam w domu jajek, była za to dynia.
Czasami lubię ten moment, kiedy czegoś brakuje i trzeba wypróbować jakiś inny przepis. To najlepszy pretekst, żeby odkryć coś nowego, nierzadko jest to przysłowiowy strzał w dziesiątkę.

Oryginalny przepis pochodzi z książki Słodkie sekrety Weroniki Madejskiej (autorka piecze bez glutenu i używa tylko roślinnych składników). Poniżej mocno zmodyfikowany przeze mnie.


            /12 sztuk (u mnie o wiele więcej, robiłam mniejsze ciasteczka)/

  • 50 g mąki jaglanej (u mnie pszenna i gryczana, pół na pół)
  • 50 g mąki owsianej
  • 30 g mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 150 g musu dyniowego (pulpy)
  • 50 g oleju kokosowego (u mnie 40 g masła i 10 g kremu kokosowego)
  • 1/3 łyżeczki soli (pominęłam)
  • 2 łyżeczki cynamonu (u mnie przyprawa do szarlotki)
  • 100 g ksylitolu (u mnie 100 g cukru trzcinowego)
  • 50 g masła orzechowego
  • 150 g posiekanej czekolady, opcjonalnie (u mnie 50 g gorzkiej czekolady)
    1. Wszystkie rodzaje mąki przesiej (nie przesiewam) dokładnie z proszkiem do pieczenia i sodą oczyszczoną. Dodaj cynamon (przyprawę korzenną) i wymieszaj.
    2. W blenderze połącz mus, ksylitol (cukier), masło, olej kokosowy oraz sól i bardzo dokładnie wymieszaj. (Używam do tego zwykłej łyżki kuchennej)
    3. W misce wymieszaj mąkę z płynną masą i czekoladą.
    4. Ciasto nakładaj łyżeczką. Staraj się wydzielać równe porcje. Zachowaj odstępy, bo ciasteczka rozpłyną się w piekarniku.
    5. Piecz ok. 10 minut w 170 stopniach C.
    6. Ciasteczka powinny być wciąż miękkie. Za pomocą łopatki do ciasta przełóż je na kratkę do studzenia i upiecz kolejną porcję. (Przekładam ciasteczka za pomocą dłoni;)
    7. Ciasteczka będą twardniały w trakcie studzenia.


sobota, 3 listopada 2018

Kakaowe korzenno-karmelowe babeczki z majonezem


Robiłam już te babeczki w nieco innej wersji.
Zazwyczaj, kiedy kupuję majonez, zostaje mi go dość sporo i z takich właśnie prozaicznych powodów zużywam go do babeczek. Tym razem podkręciłam je o przyprawę korzenną i czekoladę karmelową, dzięki czemu są nieco bardziej jesienne i "na czasie".

To niewielka porcja (8-9 babeczek):

  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 0,5 szklanki kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 3/4 szklanki cukru brązowego
  • 0,5 szklanki majonezu (w temp. pokojowej)
  • 0,5 szklanki mleka
  • 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
  • łyżeczka przyprawy korzennej
    • garść posiekanej czekolady karmelowej (u mnie groszki)

    Kawę zaparzyć w gorącym mleku. Ostudzić do temp. pokojowej. Połączyć z majonezem i wymieszać rózgą kuchenną.
    Dodać cukier, zamieszać.
    Dosypać mąkę wymieszaną z sodą, przyprawą korzenną i kakao.
    Formę na muffinki wyłożyć papilotkami i wypełnić je ciastem.
    Wierzch każdej babeczki posypać czekoladą.
    Piec w 170 stopniach  około 20-30 minut (w zależności od wielkości foremek).

niedziela, 8 lipca 2018

Czekoladowe babeczki z karmelowym nadzieniem


Słony karmel mnie przekonuje pod warunkiem, że nie jest za słony i występuje w duecie z czekoladą/lodami. Z tego powodu zatrzymałam się przy tym przepisie. Nieco go zmodyfikowałam, żeby sprostał moim "babeczkowym wymaganiom" i oto są! Mocno czekoladowe, lekko słone z karmelowym nadzieniem babeczki. Dla prawdziwych czokożerców i czokoholików :)

  • 200 g czekolady 70%
  • 100 g masła
  • 70 g cukru trzcinowego
  • pół łyżeczki soli morskiej
  • 1 płaska łyżka mąki
  • 4 jajka
  • kajmak/karmel/czekolada nadziewana karmelem (po łyżeczce/kostce na 1 babeczkę)

    Czekoladę stopić wraz z masłem w kąpieli wodnej.
    Zdjąć z ognia i dosypać sól.
    Powoli wbijać kolejno po jednym jajku, mieszając delikatnie, ale dokładnie.
    Dodać mąkę (można ją przesiać przez sitko) i wymieszać do połączenia składników.
    Ciasto przełożyć do foremek na babeczki i do każdej włożyć nadzienie (
    kajmak/karmel/czekolada nadziewana karmelem).
    Piec w 190 stopniach przez około 10-12 minut (babeczki powinny zostać lekko płynne w środku).

    Można podawać z lodami/bitą śmietaną.
     
    Ja polałam je czekoladowym ganache ze śmietanki kremówki i czekolady.
    Na każdej babeczce ułożyłam po jednej jeżynie.

piątek, 29 czerwca 2018

Babeczki kakaowe z owocami leśnymi i czekoladą (pełnoziarniste)


Kiedy chcę zużyć zapasy mąki, wymyślam np. kakaowe babeczki z owocami leśnymi.
To idealna pora, żeby wykorzystać to, co w lecie najlepsze!

           /12 babeczek:/

  • 150 g mąki orkiszowej razowej
  • 25 g kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 100 g cukru
  • 110 g masła (w temperaturze pokojowej)
  • 110 ml mleka (w temperaturze pokojowej)
  • 2 jajka
    • owoce leśne (maliny, jeżyny, borówki, czereśnie)
    • gorzka czekolada (na polewę)

    Masło utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę.
    Dodać jajka i zmiksować.
    Mąkę wymieszać z kakao i proszkiem do pieczenia.
    Dodawać do masy maślanej partiami, na przemian mąkę i mleko.
    Miksować po każdym dodaniu.
    Kiedy wszystkie składniki będą już połączone, przełożyć ciasto pomiędzy 12 papilotek.
    Do każdego wgłębienia nałożyć owoce, zostawiając kilka malin/jeżyn do udekorowania.

    Piec w 90 stopniach około 20-25 minut.
    Wyjąć i ostudzić.

    Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, polać nią babeczki i na każdej ułożyć dorodne owoce (u mnie jeżyny).

poniedziałek, 18 czerwca 2018

Babeczki brownies mallinami


Jedno z najlepszych brownies, jakie udało mi się zrobić!
Mocno czekoladowe jak to brownies z ukochanymi przeze mnie malinami!
Dodatek kremu kokosowego, który niedawno kupiłam przez przypadek (myląc go z olejem kokosowym extra virgin) podbija smak czekolady i idealnie komponuje się z malinami.

  • 150 g masła
  • 180 g czekolady deserowej/gorzkiej
  • 1 czubata łyżka kremu kokosowego ze słoika
  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru trzcinowego
  • 120 g mąki pszennej
  • 1 czubata łyżka kakao
  • maliny

    Masło roztopić z czekoladą i kremem kokosowym na niewielkim ogniu (lub w kąpieli wodnej).
    Lekko ostudzić.
    Dodać kolejno jajka i szklankę cukru.
    Wymieszać.
    Powoli wsypywać mąkę i kakao, mieszając dokładnie.
    Ciasto rozłożyć pomiędzy papilotki i wyłożyć na nie owoce.
    Piec w 180 stopniach około 15 minut.
    Ostudzić.

czwartek, 31 maja 2018

Lody Oreo (bezmaszynowe)



O ile nie przepadam za kupnymi ciasteczkami, tak wszystko, co jest z ciastkami Oreo, a nie jest nimi samymi, bardzo mi smakuje. Był już sernik, więc teraz lody.
Bazowałam na moim sprawdzonym przepisie ze śmietanką kremówką i mlekiem skondensowanym.
Zamiast tahini użyłam Milki Oreo. I już!


           Składniki na 2 porcje:

  • 75 g mleka słodzonego w tubce (1 małe opakowanie)
  • 125 ml śmietanki kremówki
  • 1 łyżka rumu waniliowego 
  • 2 kostki czekolady Milka Oreo (dużej, jeśli mamy małą, to 4)

    Czekoladę siekamy na drobne kawałeczki.
    Mleko ze śmietanką i rumem blendujemy na gładką masę.
    Dodajemy posiekaną czekoladę i krótko blenujemy.
    Przekładamy do 2 kokilek (u mnie filiżanki) i mrozimy.
    Lody są gotowe po ok. 4 godzinach.
    Jeśli mrozimy dłużej, należy je wyjąc około 30 minut przed podaniem.

poniedziałek, 28 maja 2018

Sernik z Nutellą i malinami


Bardzo dobry sernik, który smakuje bardziej jak wilgotne czekoladowe ciasto. Twaróg powoduje, że całość jest mniej słodka i lekko orzechowa. Pomysł podpatrzyłam TUTAJ i dość mocno zmieniłam.
Polecam!

  • 250 g twarogu 
  • 200 g Nutelli
  • 2 łyżki cukru 
  • 3 jajka
  • 1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej

    Wszystko umieścić w misie blendera i połączyć.
    Przełożyć do formy (u mnie żaroodporna (16x22 cm).
    Piec 40-60 min w 180 stopniach, aż wierzch się zetnie i będzie lekko rumiany.
    Ostudzić w lekko uchylonym piekarniku.

    Dodatkowo:
    • maliny
    • 50 ml śmietanki kremówki
    • 50 g gorzkiej/deserowej czekolady (może być pół na pół z mleczną)

      Śmietankę lekko podgrzać na małym ogniu i dodać połamaną czekoladę.
      Wymieszać, aż składniki się połączą i polewa będzie gładka.
      Wylać na ostudzony sernik i ułożyć na wierzch maliny.

      Sernik schłodzić w lodówce.

czwartek, 17 maja 2018

Tort Amaretto (bez mąki)


To było dobrych parę lat temu. Przyjaciółka (wówczas wielka czokoholiczka) miała swoje jeszcze naste urodziny, jedne z ostatnich "przeddorosłych". Zobaczyłam bodajże w Magazynie Kuchnia ten przepis i już wiedziałam, że to będzie idealny tort urodzinowy dla Niej. Był równocześnie w tym samym roku Tortem Mojego Chłopaka. Dziś, po latach nabrało mnie na wspominki i upiekłam. Tym razem bez kremu, ale podaję oryginalny przepis. Zróbcie dla tych, których kochacie, albo dla siebie. 

Przepis podaje, że to porcja dla 8 osób (pojęcie względne) 
Przygotowanie: 60 minut 
Pieczenie: 30 miut
  • 250 g czekolady 70%
  • 150 g masła
  • 150 g cukru
  • 5 jajek
  • 30 g zmielonych migdałów
  • 4 łyżki Amaretto
  • 1 łyżka kakao
  • szczypta soli
krem:
  • 150 g śmietany 36%
  • 2 łyżki drobnego cukru
  • 1 łyżka amaretto
  • masło i mąka do wysmarowania formy (pominęłam, ponieważ piekłam w formie ceramicznej)

    1. Rozgrzej piekarnik do 160 stopni C. Wysmaruj masłem tortownicę. Oprósz ją mąką.
    2. Pokrusz czekoladę i wrzuć ją do rondla z pokrojonym masłem. Rondelek wstaw do garnka, w którym podgrzałaś wcześniej wodę do 50 stopni C (ja po prostu topię masło z czekoladą na małym ogniu, uważając, aby się nie przypaliło). Poczekaj, aż czekolada się stopi. Wymieszaj masło z czekoladą na gładką masę, dodaj amaretto i migdały, wymieszaj.
    3. Oddziel białka od żółtek. Żółtka utrzyj ze 100 g cukru. Ubij pianę z białek. Kiedy będzie już prawie gotowa, dodaj 50 g cukru i ubijaj, aż będzie sztywna. Dodaj łyżkę piany do masy czekoladowej, żeby ją zmiękczyć. Potem delikatnie wymieszaj resztę.
    4. Tortownicę z masą wstaw do piekarnika na ok. 25 minut. Wyłącz piekarnik i zostaw ciasto na 15 minut.
    5. Przygotuj krem: ubij śmietanę z cukrem, dodaj amaretto. Oprósz ciasto kakao.

    Podawaj lekko przestudzone z kremem amaretto.

wtorek, 1 maja 2018

Rolada czekoladowo-rumowa




Chciałam zrobić coś, co posmakuje każdemu, więc CZEKOLADA.
To jeden z dwóch przepisów na roladę czekoladową, które niewiele się od siebie różnią.
Zasadniczo tym, że drugą roladę piekłam kilkakrotnie, natomiast tej ani razu ;)
To jeden z argumentów, które przemówiły za tą opcją. Kolejnym była ilość słodyczy i czekolady, która w tym przepisie jest mniejsza, a ostatnio wypiekałam na okrągło coś z czekoladą.
Przepis pochodzi z książki „Czekolada” wydawnictwa Olesiejuk.



Biszkopt: 
  • 0,5 szklanki mąki pszennej
  • 4 jajka
  • 10 dag cukru
  • 3 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Krem: 
  • 25 dag serka mascarpone w temp. pokojowej
  • 5 dag gorzkiej czekolady
  • 5 dag mlecznej czekolady
  • 2 łyżki rumu
Polewa: 
  • 15 dag gorzkiej czekolady
  • 0,5 szklanki śmietanki kremówki 


    Mąkę przesiać z kakao i proszkiem do pieczenia. Białka ubić na sztywną pianę, dodając stopniowo cukier. Cały czas ubijając, dodawać po 1 żółtku. Wsypać mąkę z dodatkami, delikatnie mieszać do połączenia składników.

    Ciasto przelać do wyłożonej papierem do pieczenia prostokątnej formy (powinno tworzyć warstwę wys. 1 cm). Piec 13-15 min. w temp. 180 stopni. Wyjąć na ściereczkę papierem do góry, usunąć go. Ciepłe ciasto zrolować wzdłuż dłuższego boku, podnosząc ściereczkę. Wystudzić.

    Przygotować krem. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, lekko przestudzić. Serek mascarpone zmiksować, dodając stopniowo czekoladę i rum.

    Biszkopt rozwinąć, posmarować kremem, zrolować. Owinąć go folią aluminiową i włożyć do lodówki.*

    Przygotować polewę. Czekoladę pokruszyć, wrzucić do rondelka, dodać śmietankę, podgrzewać na małym ogniu, mieszając, aż powstanie gładka masa. Jeszcze ciepłą udekorować roladę.

    Schłodzić i przechowywać w lodówce.

    *pominęłam etap z folią aluminiową i od razu polałam polewą

sobota, 10 marca 2018

CZEKOLADOWE babeczki truflowe, bez mąki



W Internecie przewija się wiele przepisów na ciasto truflowe.
U mnie w wersji babeczkowej, z pomarańczową nutką w tle. 
Są na maksa czekoladowe, kremowe, wspaniałe :)

Najlepiej smakują lekko schłodzone.

         /około 9 babeczek:/
  • 2 jajka
  • 1/3 szklanki cukru
  • 125 g czekolady deserowej/gorzkiej
  • 1/3 szklanki śmietanki kremówki
  • 3 łyżki likieru owocowego/kawowego/rumu (u mnie Old Nick Punch)

    Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej i ostudzić. Powinna pozostać płynna.
    Cukier ubić z jajkami na kogel-mogel.
    Śmietankę powoli wymieszać z czekoladą, dodając pod koniec alkohol.
    Połączyć masę czekoladową z masą jajeczną za pomocą łyżki.
    Kiedy ciasto będzie gładkie i składniki połączone, przełożyć do silikonowych(można papierowych, ale silikonowe sprawdzą się o niebo lepiej) foremek na babeczki.
    Piec w 170 stopniach około 20 minut (należy sprawdzać, czy masa jest ścięta i ciasto zwarte; można posłużyć się patyczkiem, aby sprawdzić czy ciasto nie jest surowe).
    Ostudzić.
    Przechowywać w chłodnym miejscu.

niedziela, 18 lutego 2018

Ciasto czekoladowe z galretką i owocami



Niedawno będąc u znajomej zostaliśmy poczęstowani ciastem z wiśniami w galaretce i natchnęło mnie to, żeby poczynić jakiś krok nie do końca w moim stylu.
No bo nie każdy wypiek z galaretką jest wielopiętrową budowlą z niepasującymi do siebie masami. Zdarzają się całkiem smaczne, nie za słodkie i całkiem proste w wykonaniu, jak to ciasto, które znalazłam u Doroty 7 lat temu.

Cytuję za autorką (//z moimi uwagami)

JA SWOJE CIASTO UPIEKŁAM Z POŁOWY PONIŻEJ PODANEJ PORCJI W PROSTOKĄTNYM NACZYNIU ŻAROODPORNYM

  • pół szklanki mleka
  • 50 g gorzkiej czekolady 70%
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • pół szklanki kakao
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 jajko
  • 2/3 szklanki drobnego cukru do wypieków (do max 3/4 szklanki)
  • 70 ml oleju słonecznikowego (około 1/4 szklanki)
  • pół szklanki kwaśnej śmietany 12% lub 18%
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii //pominęłam
Mleko podgrzać. 
Do gorącego dodać połamaną czekoladę, wymieszać, do rozpuszczenia czekolady. Ostudzić.
Mąkę pszenną, kakao, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną przesiać, odłożyć.
Jajko (w całości) z cukrem utrzeć na jasny krem (mikserem z końcówką do ubijania białek)//JA WSZYSTKO WYMIESZAŁAM RĘCZNIE, ŁYŻKĄ
Wlać olej, śmietanę, ekstrakt i zmiksować. 
Dodać wystudzone mleko i zmiksować.//WYMIESZAŁAM ŁYŻKĄ
Do zmiksowanej masy dodać przesiane składniki, krótko wymieszać szpatułką, tylko do połączenia się składników.
Formę tortownicę o średnicy 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia (same dno). //UŻYŁAM NACZYNIA ŻAROODPORNEGO I UPIEKŁAM CIASTO Z POŁOWY PORCJI
Przelać do niej ciasto, wyrównać. 
Piec w temperaturze 160ºC przez około 25 - 35 minut, do tzw. suchego patyczka. 
Wyjąć, wystudzić. 
Ciasto urośnie z lekką górką - można ją delikatnie ściąć nożem, by wyrównać ciasto lub jeszcze ciepłe ciasto odwrócić spodem do góry i ułożyć na paterze, wystudzić. 
Wokół ciasta zapiąć z powrotem obręcz tortownicy.
Ponadto:
  • 350 - 400 g owoców lata, np. maliny, jeżyny, porzeczka czarna lub czerwona, wiśnie (mogą być mrożone, wtedy galaretka szybciej stężeje) //u mnie same mrożone borówki
  • 2 galaretki wiśniowe (każda na 500 ml wody) //użyłam malinowej
Galaretki rozpuścić w 750 ml wrzącej wody (czyli używamy o 1/4 mniej wody niż zaleca opakowanie). Wystudzić, schłodzić do momentu gdy galaretka stężeje na tyle, że będzie ją można wyłożyć na owoce (uwaga: zbyt rzadka galaretka wsiąknie w ciasto).
Na ciasto zapięte w obręcz wyłożyć równo owoce, zalać tężejącą galaretką. Schłodzić w lodówce, do całkowitego stężenia galaretki.
Ostrożnie uwolnić ciasto z obręczy i podawać.

sobota, 20 stycznia 2018

Trufle pomarańczowe



 Inspiracja: Trufle Patrycji
  • 100g czekolady o zawartości kakao 70% (używam Lindt Orange)
  • 5 łyżek śmietanki kremówki
  • 1 łyżka masła
  • 2 łyżki likieru pomarańczowego (u mnie Old Nick Punch)
  • skórka otarta z 1 małej, sparzonej pomarańczy (pomijam, jeśli daję czekoladę z pomarańczą)
  • kakao (do obtoczenia trufli)
Śmietankę podgrzać na małym ogniu i rozpuścić w niej czekoladę.
Dodać masło.
Jeśli używamy czekolady bez pomarańczy, można dodać teraz skórkę pomarańczową.
Dodać likier.
Wszystko dokładnie wymieszać i odstawić do ostudzenia.
Przełożyć całość do lodówki i schłodzić, aż stężeje (nawet całą noc).

Wyjąć i  formować kulki truflowe.
Obtoczyć każdą kuleczkę w kakao i przełożyć do foremki papierowej na trufelki.
Przechowywać w lodówce.

piątek, 22 grudnia 2017

Pralinki karmelowe z masłem orzechowym


           /około 30 sztuk:/
  • 150 g masła orzechowego (użyłam firmy Basia z białą czekoladą) 
  • 20 g masła 
  • 50 g czekolady karmelowej (ewentualnie białej), stopionej w kąpieli wodnej
  • odrobina soli
  • 1 łyżka rumu waniliowego
  • 0,5 szklanki cukru pudru

          do polania:
    • 100 g gorzkiej czekolady z kawałkami solonego karmelu (u mnie Wawel)/klasycznej gorzkiej czekolady, 70%
    Wszystko powinno być w temp. pokojowej zmiksować do połączenia, aż masa będzie gładka.
    Przełożyć do lodówki na około 12 godzin. 
    Po tym czasie z masy formować pralinki dowolnej wielkości.
    Obtaczaj w roztopionej w kąpieli wodnej gorzkiej czekoladzie.
    Przechowywać w lodówce.
   

niedziela, 10 grudnia 2017

Piernik na piwie z melasą, żurawiną i białą czekoladą


Odkąd odkryłam przepis na żydowskie ciasto miodowe, co najmniej raz do roku piekę ten przepis z jakąś modyfikacją. 
Kiedyś na blogu pokazałam wersję ze słodkim sherry. 
Tym razem skombinowałam piernik z nutką pomarańczy, żurawiny i białej czekolady.
Melasa daje intensywny kolor, dzięki czemu polukrowane ciasto wygląda obłędnie.
Polecam!
  • 1 szklanka piwa (u mnie pomarańczowy Leszek)
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka oleju
  • 2,5 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżka przyprawy do piernika
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 0,5 szklanki melasy
  • 3 jajka
  • suszona żurawina (50-100 g)
  • 100 g chipsów z białej czekolady

    Rozgrzać piekarnik do 180 stopni C.
    Dwie formy (większą i mniejszą) wyłożyć papierem do pieczenia.
    Mokre składniki (olej, jajka, piwo,melasę) wymieszać do połączenia.
    Dodać cukier.
    Powoli, stopniowo dosypywać mąkę wymieszaną z przyprawami i sodą oczyszczoną.
    Na końcu dodać żurawinę i czekoladę.

    Piec do suchego patyczka (w oryginale około 50 minut mniejsze ciasto, większe 1 godzinę i 15 minut). U mnie zajmuje to około 45 minut.

    Ja moje ciasta-choinki polukrowałam lukrem mandarynkowym: 1 szklanka cukru pudru wymieszana z sokiem z mandarynki.

piątek, 24 listopada 2017

Czekoladowe ciasteczka z Reese's


Lekko ciągnące i chrupkie z wierzchu ciasteczka.
Z czekoladkami Reese's, uwielbianymi przez dzieciaki.

Przyznam szczerze, że nieszczególnie przepadałam za słodyczami z USA. 

Wszystkie były zawsze dla mnie za słone. Podobnie płatki śniadaniowe i wiele produktów spożywczych, w których zawsze wyczuć można było sodę, sól i inne niepożądane przez moje europejskie kubki smakowe rzeczy.
Przez Reese's miałam zupełnie inne podejście do masła orzechowego. Dawniej myślałam, że jest ono na wyłączność dla tych właśnie słodkości :D

Świat się zmienia, ludzie dorastają i się dystansują do pewnych rzeczy.
Ja do tej pory nie przepadam za słodyczami ze Stanów, ale te czekoladki mają potencjał.
Sprawdźcie koniecznie, jeśli tylko macie do nich dostęp. Jeśli nie, nałóżcie około pół łyżeczki masła orzechowego na każde ciasteczko.

  • 55 g masła
  • 150 g jasnego brązowego cukru
  • 25 g kakao, gorzkiego
  • 50 g czekolady (gorzkiej/mlecznej)
  • 1 jajko
  • 0,25 g sody oczyszczonej
  • 130 g mąki razowej/pszennej/orkiszowej
  • czekolada lub czekoladki Reese's/masło orzechowe

    Masło, cukier, kakao i czekoladę pogrzać na niewielkim ogniu, aż składniki się rozpuszczą.
    WAŻNE!!! Dobrze rozpuścić składniki w kąpieli wodnej. Jeśli wybieramy inną opcję, należy najpierw roztopić masło, aby natłuściło rondel.
    Odstawić do lekkiego ostygnięcia.
    Wbić jajko i wymieszać.
    Mąkę połączyć z sodą i wcześniej wymieszanymi mokrymi składnikami.
    Całość przełożyć do lodówki i schłodzić około pół godziny.
    Ze schłodzonego ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego i do każdej z nich wcisnąć po kawałeczku posiekanej czekolady z nadzieniem
    Reese's/pół łyżeczki masła orzechowego.
    Piec w 170 stopniach przez około 8-10 minut.
    Ostudzić.