Pokazywanie postów oznaczonych etykietą migdały. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą migdały. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 grudnia 2020

Księżyce szafranowe z migdałami i wanilią



Zobaczyłam ten przepis na długo przed upieczeniem moich ciasteczek. Szafran, wanilia, migdały i kokos... To musiało być coś dla mnie! Mimo to schodziło mi jakoś długo, nim je upiekłam. Przypomniałam sobie o nich, kiedy zobaczyłam nitki szafranu w szafce kuchennej i postanowiłam upiec na święta. 
Ciasteczka są pyszne, kruche, delikatne i wychodzi ich spora ilość z podanych składników. Do tego wyglądają uroczo i przechowują się dobrze w szczelnie zamkniętym słoju. 

Źródło przepisu: https://whiteplate.com/2017/04/kruche-ksiezyce-migdalowe-z-szafranem-i-wanilia

Składniki

  • 50 g mielonych migdałów 
  • 50 g mielonych płatków/wiórków kokosowych
  • 50 g cukru trzcinowego
  • 200 g masła
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (dałam rum waniliowy)
  • 1/2 łyżeczki szafranu (należy wlać do niego 2 łyżki ciepłej wody i odstawić na 15 minut)
  • 3 żółtka
  • 260 g mąki pszennej

    Piekarnik nagrzać do 190 stopni C.
    Dużą blachę wyłożyć papierem do pieczenia.
    Wszystkie składniki umieścić w misie malaksera i zmiksować, aż wszystkie składniki się dobrze połączą.
    Masę zawinąć w folię spożywczą i schłodzić w lodówce przez min. 30 minut.
    Ze schłodzonej masy odrywać niewielkie porcje ciasta (u mnie nieco mniejsze, niż orzech włoski), dłonią je rolować na długość 6-7 cm i delikatnie formować półksiężyce.
    Ciasteczka układać na blasze – można dosyć gęsto, nie rosną, więc nie ma obawy, że się skleją.
    Piec około 20 minut, aż będą złocistobrązowe.
    Ostudzić.
    Można posypać cukrem pudrem.

niedziela, 26 lipca 2020

Kruche tartaletki z gruszkami i migdałami

Dawno nie piekłam czegoś z gruszkami. Dla mnie połączenie tych owoców z migdałami to strzał w dziesiątkę. Uwielbiam piec kruche ciasta, ciasteczka i tartaletki. To mój ulubiony rodzaj ciasta, więc często eksperymentuję. Tym razem zmiksowałam dwa przepisy. Z jednego zabrałam spód, z drugiego masę migdałową a gruszek użyłam swoich, takich, jakie miałam w słoiku :)

spód:


  • 1 żółtko
  • 30 g cukru pudru
  • 75 g masła
  • 45 g mąki pszennej
  • 75 g mąki razowej
Z podanych składników zagnieść ciasto. 
Owinąć folią i włożyć do lodówki na pół godziny.Wyjąć, rozwałkować i wyłożyć ciastem spody tartaletek. Można wyłożyć je dodatkowo papierem do pieczenia i obciążyć.Piekarnik rozgrzać do 180 stopni i piec około 10 minut, aż się zarumienią.W międzyczasie przygotować masę:
  • 50 g zmielonych migdałów
  • 25 g miękkiego masła
  • 1 jajko
  • 30 g cukru 
  • 1 łyżeczka śmietany
  • 1 łyżeczka Amaretto
  • gruszki w syropie

    Wszystkie składniki (pomijając gruszki) zmiksować na jasną i puszystą masę migdałową.
    Na podpieczone spody wykładać ćwiartki/połówki gruszek, przykrywając je masą.
    Piec jeszcze około 20 minut, aż masa się zetnie i będzie złocista.


niedziela, 23 lutego 2020

Czekoladowe całuski Eliq Maranik


Słodkie migdałowe, składane ciasteczka z nadzieniem czekoladowym.
W oryginale autorka polewa połówkę zahartowaną białą czekoladą, ja jednak pominęłam ten krok. Poleca także polanie drugiej połowy gorzką czekoladą.

Czasami robię same ciasteczka migdałowe. Można delikatnie, w trakcie pieczenia zrobić w nich wgłębienie, aby można było nałożyć w środek konfiturę (najlepiej kwaśną).


Krem:
niepełna szklanka (150 g) czekolady gorzkiej

2 i 1/2 łyżki (40 ml) śmietany kremówki
1 łyżka syropu kukurydzianego lub miodu

1 łyżka masła w temperaturze pokojowej

Ciasteczka:
3/4 szklanki (175 g) masła w temperaturze pokojowej

3/4 szklanki cukru pudru (120 g)
żółtko z 1 jajka
1 szklanka (90 g) mielonych migdałów

szczypta soli
1 i 1/4 szklanki (175 g) mąki

Na polewę:niepełna szklanka (150 g) zahartowanej czekolady białej

    SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:


1. Czekoladę drobno posiekaj. Śmietanę zagotuj z syropem lub miodem. Gorącą miksturą zalej czekoladę i mieszaj całość tak długo, aż czekolada całkiem się rozpuści. Dodaj 1 łyżkę masła i dobrze wymieszaj. Pozostaw do ostygnięcia w temperaturze pokojowej.

2. Masło na ciasto utrzyj z cukrem pudrem na gładką, puszystą masę. Dodaj żółtko, migdały, mąkę i szczyptę soli. Ucieraj do połączenia się wszystkich składników. Zabezpiecz folią spożywczą i wstaw do lodówki na 90 do 120 minut.


3. Rozgrzej piekarnik do temperatury 160 stopni.

4. Dwie blachy do pieczenia pokryj woskowanym papierem.

5. Ciasto wyjmij z lodówki i uformuj z niego mniej więcej 50 jednakowej wielkości kulek. Ułóż je na dwóch blachach, zachowując dość duży odstęp, bo ciasto rozleje się podczas pieczenia.

6. Piecz przez 15-20 minut, póki ciastka nie nabiorą złotobrązowego koloru. Odstaw do wystygnięcia.

7. Ciastko odwróć spodem do góry. Za pomocą szprycy wyciśnij na nie krem, po czym dociśnij drugim ciastkiem. W ten sam sposób przygotuj wszystkie ciastka. Zaczekaj, aż krem stężeje.

8. Zahartuj białą czekoladę. Maczaj w niej ciastka z kremem tak, aby pokryła tylko połowę ciastka. Tak przygotowane ciastka wyłóż na woskowany papier.


poniedziałek, 15 lipca 2019

Najlepsze kruche ciasto z migdałami, kremem waniliowym i porzeczkami


Będąc malutką dziewczynką uwielbiałam budyń. Z biegiem lat, kiedy zaczęłam eksperymentować, zdałam sobie sprawę jak wielka jest różnica pomiędzy tym kupnym z torebki (dla jasności, nie potępiam go absolutnie!!!) a domowym, z żółtkami i prawdziwą wanilią, albo czekoladą w wersji czekoladowej. Jak słyszę/czytam "budyń", mam przed oczami ten malinowy w różowym kolorze, który na opakowaniu zawsze był w idealnym kształcie, z jakiejś wymyślnej formy. Z malinami miał mało wspólnego, ale można było polać sokiem :)

Wracając do rzeczy, kiedy napotykam na przepis z budyniem ZAWSZE go chociaż czytam. Tak samo mam z porzeczkami, które darzę podobnym sentymentem. Nie mogło być inaczej! Upiekłam, modyfikując proporcje i krem, lekko podpiekając spód.

Podpatrzyłam U DOROTY.

Podaję moje proporcje i sposób wykonania.


Kruche ciasto z migdałami:
  • 150 g zmielonych migdałów
  • 150 g masła, schłodzonego
  • 100 g cukru pudru do wypieków
  • 150 g mąki pszennej
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 jajko
  • 1 żółtko

    Masło siekam na drobniejsze kawałki i umieszczam w sporej misce z jajkiem i żółtkiem.
    Migdały blenduję w blenderze, następnie łączę z z proszkiem do pieczenia i cukrem pudrem.
    Suche składniki dosypuję do masła i jajek, szybko zagniatam ciasto i chłodzę w lodówce około dwie-trzy godziny, lub całą noc i piekę ciasto dopiero nazajutrz.

    Schłodzone ciasto wyciągam z lodówki i wykładam większą częścią spód i boki ceramicznej formy o wymiarach 16 x 22 cm, lub okrągłej/kwadratowej o średnicy/boku 22 cm. Resztę ciasta wkładam do lodówki. Ciasto podpiekam, aż się zrumieni (około 30 minut w 170 stopniach C.) Na podpieczony spód wykładam

    domowy krem budyniowy na żółtkach:

    • 2 żółtka
    • 3 czubate łyżki cukru pudru (w tym 1 z prawdziwą wanilią)*
    • 1,5 łyżki mąki pszennej
    • 150 ml mleka

    *można dać 3 łyżki cukru pudru i dodać ziarenka wyskrobane z 1/4 laski wanilii/ekstrakt waniliowy/pastę waniliową

    Żółtka utrzeć z cukrem na kogel-mogel. Dodać mąkę, wymieszać, następnie wlać połowę mleka, i jeszcze raz wymieszać.
    Resztę mleka zagotować w rondlu i wyłączyć ogień. Dodać kogel-mogel i postawić na małym ogniu, cały czas mieszając, aby się nie przypaliło, aż całość zgęstnieje.
    Kiedy powstanie pożądana "budyniowa" konsystencja, zdjąć z ognia i ostudzić.

    Na krem budyniowy wyłożyć porzeczki (u mnie około 200-250 g).

    Pozostałe ciasto rozwałkować i ułożyć na wierzchu, lub ulepić/wyciąć z foremek dowolne kształty (u mnie kwiatki) i ułożyć na wierzchu. Piec jeszcze około 30 minut, aż wierzch będzie rumiany.

czwartek, 2 sierpnia 2018

Bezglutenowe muffinki z dynią


Sierpień zaczął się tego roku upalnie. Co prawda odpalanie piekarnika powyżej 30 stopni C jest tylko dla niektórych przyjemnością, ale jeśli to Wam nie straszne, to i korzenne muffinki w środku lata przejdą ;) To zdrowa wersja słodkości, która smakuje nie tylko tym na diecie.

Zainspirowane TYM PRZEPISEM.


Poniżej z moimi zmianami.

           /9 porcji:/

  • 1 szklanka pulpy dyniowej
  • 4 czubate łyżki miodu
  • 1 jajko
  • 4 łyżki oleju rzepakowego
  • 0,5 szklanki mąki migdałowej (migdałów zmielonych na mąkę)
  • 0,5 szklanki mąki teff (oryginalnie ryżowej)
  • 1 łyżka kakao
  • 4 łyżki wiórków kokosowych 
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5-1 łyżeczki przyprawy korzennej/cynamonu
Piekarnik rozgrzać do 175 stopni C.
Wymieszać w dużej misce dynię, miód, jajko i olej.
Mąkę wymieszać z migdałami, proszkiem, sodą, przyprawą, kakao i wiórkami kokosowymi.
Połączyć suche składniki z mokrymi.
Przełożyć do papilotek i piec około 20 minut (do suchego patyczka).

czwartek, 17 maja 2018

Tort Amaretto (bez mąki)


To było dobrych parę lat temu. Przyjaciółka (wówczas wielka czokoholiczka) miała swoje jeszcze naste urodziny, jedne z ostatnich "przeddorosłych". Zobaczyłam bodajże w Magazynie Kuchnia ten przepis i już wiedziałam, że to będzie idealny tort urodzinowy dla Niej. Był równocześnie w tym samym roku Tortem Mojego Chłopaka. Dziś, po latach nabrało mnie na wspominki i upiekłam. Tym razem bez kremu, ale podaję oryginalny przepis. Zróbcie dla tych, których kochacie, albo dla siebie. 

Przepis podaje, że to porcja dla 8 osób (pojęcie względne) 
Przygotowanie: 60 minut 
Pieczenie: 30 miut
  • 250 g czekolady 70%
  • 150 g masła
  • 150 g cukru
  • 5 jajek
  • 30 g zmielonych migdałów
  • 4 łyżki Amaretto
  • 1 łyżka kakao
  • szczypta soli
krem:
  • 150 g śmietany 36%
  • 2 łyżki drobnego cukru
  • 1 łyżka amaretto
  • masło i mąka do wysmarowania formy (pominęłam, ponieważ piekłam w formie ceramicznej)

    1. Rozgrzej piekarnik do 160 stopni C. Wysmaruj masłem tortownicę. Oprósz ją mąką.
    2. Pokrusz czekoladę i wrzuć ją do rondla z pokrojonym masłem. Rondelek wstaw do garnka, w którym podgrzałaś wcześniej wodę do 50 stopni C (ja po prostu topię masło z czekoladą na małym ogniu, uważając, aby się nie przypaliło). Poczekaj, aż czekolada się stopi. Wymieszaj masło z czekoladą na gładką masę, dodaj amaretto i migdały, wymieszaj.
    3. Oddziel białka od żółtek. Żółtka utrzyj ze 100 g cukru. Ubij pianę z białek. Kiedy będzie już prawie gotowa, dodaj 50 g cukru i ubijaj, aż będzie sztywna. Dodaj łyżkę piany do masy czekoladowej, żeby ją zmiękczyć. Potem delikatnie wymieszaj resztę.
    4. Tortownicę z masą wstaw do piekarnika na ok. 25 minut. Wyłącz piekarnik i zostaw ciasto na 15 minut.
    5. Przygotuj krem: ubij śmietanę z cukrem, dodaj amaretto. Oprósz ciasto kakao.

    Podawaj lekko przestudzone z kremem amaretto.

wtorek, 24 kwietnia 2018

Drożdżowe ciaso maślane, z jagodami i kruszonką migdałową


Drożdżowe to jest to!
Uwielbiam wszelkiego rodzaju kombinacje, zwłaszcza tego maślanego na brioche, które może rosnąć w lodówce i poczekać, aż będę mieć czas. Wtedy wyjmuję, piekę i w całym domu pachnie drożdżowym ciastem. Najlepiej z owocami. Tym razem z mrożonymi borówkami, które się już kończą.
  • 150 ml mleka
  • 1,5 łyżeczki suszonych drożdży
  • 1 jajko
  • 1 łyżka cukru trzcinowego
  • 70 g masła
  • 300 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią/0,25 laski wanilii
Mleko podgrzać z cukrem waniliowym/przekrojoną wzdłuż wanilią, aby nabrało aromatu.
Jeśli używamy laski waniliowej, wyjąć ją z mleka.
Do ciepłego mleka wrzucić masło i ostudzić razem.
Mąkę wymieszać z cukrem i drożdżami.
Jajko roztrzepać, połączyć z mlekiem i powoli wlać do mąki.
Wyrobić gładkie ciasto, owinąć folią i wstawić do lodówki na kilkanaście godzin. 
Można zostawić do wyrośnięcia na blacie i upiec ciasto od razu.

Przygotować niewielką formę (u mnie ceramiczna o wym. 20x15 cm).
Przełożyć do niej ciasto i odstawić do wyrośnięcia na około godzinę.
Po tym czasie wyłożyć na nie owoce. 
Posypać KRUSZONKĄ: łyżkę oleju kokosowego extra virgin rozcieram z łyżką cukru trzcinowego, dwoma łyżkami mąki i płatkami/słupkami migdałów. 

Piec w 200 stopniach około 20-30 minut. 

Sprawdzić, czy wbity patyczek jest suchy i wyjąć ciasto.


 

niedziela, 8 kwietnia 2018

Tarta migdałowa z dżemem


Przepis znaleziony w zeszycie, wycięty kilka lat temu z magazynu Kuchnia. O ile dobrze pamiętam, był to jeden z hitów, jak nie okładkowy wypiek numeru :) REWELACYJNY zresztą! 

Po raz pierwszy upiekłam tę tartę w liceum, kiedy to mój tata przyleciał na święta. Wówczas było to Boże Narodzenie, ale sprawdzi się o każdej porze roku.

na podst. TEGO PRZEPISU

    Ciasto:

  •     125 g mąki
  •     75 g zimnego masła /czasami używam oleju kokosowego extra virgin
  •     25 g cukru
  •     sól
  •     1 żółtko
  •     1 łyżka lodowatej wody
  •     1 białko
    Masa:
  •     2-3 łyżki dobrego dżemu malinowego /u mnie brzoskwiniowy
  •     150 g miękkiego masła /oleju kokosowego extra virgin
  •     150 g cukru
  •     3 lekko ubite jajka
  •     1 żółtko
  •     150 g mielonych migdałów (lub orzechów laskowych)
  •     skórka otarta z 1 cytryn
  •     płatki migdałowe
  •     cukier puder
Robimy ciasto: miksujemy mąkę z masłem i cukrem oraz szczyptą soli. 
Gdy powstanie kruszonka, dodajemy żółtko i łyżkę lodowatej wody, miksujemy, aż powstanie ciasto. Spłaszczamy je, zawijamy w folię spożywczą i schładzamy godzinę w lodówce. 
Następnie rozwałkowujemy (najlepiej między dwiema warstwami folii - nie będzie się kleiło do wałka) do grubości 2-3 mm. 
Wykładamy ciastem dno i boki formy o średnicy 20 cm i głębokości 3-4 cm. 
Spód nakłuwamy widelcem i wkładamy jeszcze na 20 minut do lodówki. 
Rozgrzewamy piekarnik do 180°C. 
Ciasto przykrywamy pergaminem, obciążamy suchym grochem lub fasolą, pieczemy 20 minut 'na biało'.
Zdejmujemy groch i pergamin, podpieczone ciasto smarujemy roztrzepanym białkiem, pieczemy jeszcze 2 minuty.
Po wyjęciu lekko studzimy i smarujemy spód dżemem malinowym/ brzoskwiniowym. 
Robimy masę: miksujemy masło z cukrem, dodajemy po jednym całym jajku, a na koniec żółtko. Mieszamy z mielonymi migdałami i skórką cytrynową, rozsmarowujemy masę na dżemie, wyrównujemy wierzch. 
Pieczemy przez 20 minut, posypujemy płatkami migdałowymi, pieczemy jeszcze przez 15-20 minut. Przed podaniem możemy oprószyć cukrem pudrem.


UWAGA! 
Ciasta jest zdecydowanie za mało w stosunku do masy. Według mnie należy upiec więcej ciasta lub zmniejszyć ilość składników do masy o połowę. Ja zagniotłam więcej spodu i upiekłam małe tartaletki.
Ja nie wykładam ciasta grochem i smaruję je białkiem od razu, przed podpieczeniem.

piątek, 17 listopada 2017

Keks bananowy z bakaliami


Keksa piekę głównie dla bliskich.
Sama również bardzo lubię bakalie, orzechy i chrupkie dodatki, ale niestety aparat ortodontyczny nieco utrudnia sprawę i momentami sprawia trudności przy jedzeniu takich rzeczy.
To ciasto nieco się różni od innych keksów. Jest miękkie i długo zachowuje świeżość.
Uwielbiam ciasta z dodatkiem bananów.

Korzystałam z przepisu Liski z tej strony.
Cytuję:

           Keks bananowy z orzechami
  • 1/2 szkl cukru pudru (lub drobnego cukru)
  • 50 g masła, roztopionego i schłodzonego // u mnie olej rzepakowy
  • 1/4 szkl mleka
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1,5 szkl mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 2 średnie banany, ugniecione widelcem
  • 1/2 szkl orzechów włoskich, lekko posiekanych // u mnie płatki migdałowe
  • 1/2 szkl suszonych moreli, lekko posiekanych // u mnie żurawina nasączona w rumie

Keksówkę posmarować masłem.
Piekarnik nagrzać do temp. 175 st C.
Cukier, masło, mleko, jajko, wanilię i sól wrzucić do miski i zmiksować.
Mąkę, proszek, sodę i sól przesiać i dodać do masy maślanej. Zmiksować.
Dodać banany, wymieszać, następnie dodać orzechy i morele.
Przelać ciasto do keksówki i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec 45-50 minut do czasu zrumienienia wierzchu. Keks jest upieczony, kiedy drewniany patyczek wbity w ciasto pozostaje suchy.
Ostudzić.
Smacznego!

niedziela, 29 października 2017

Ciasteczka amaretti

Klasyka.
Migdałowe beziki z likierem Amaretto.

Czego chcieć więcej do mocnej małej czarnej?
  • 2 małe białka
  • 140 g zmielonych  na mąkę migdałów (powinny być bez skórki, ale ja się tym nieszczególnie przejmuję;)
  • 125 g  cukru pudru/drobnego cukru do wypieków
  • 1 łyżka Amaretto

    Białka ubić na sztywną pianę.
    Pod koniec ubijania dodawać cukier, stopniowo.
    Ostrożnie wmieszać migdały.
    Pod koniec mieszania dodać Amaretto.
    Przygotować dwie duże blachy do pieczenia, wykładając je papierem.
    Nakładać po czubatej łyżeczce masy w sporych odstępach.
    Piec w 175 stopniach C około 15 minut,
 

sobota, 14 października 2017

Ciasto migdałowe (babka)


UWAGA!
UŻYŁAM PRAWDZIWEGO MASŁA, MĄKI ORKISZOWEJ TORTOWEJ I ZAMIAST OLEJKU DOLAŁAM DWIE ŁYŻKI AMARETTO

Stare jak świat, a już na pewno mój świat.
Ciasto zapisane ręcznie w zeszycie mamy, który przeszedł niejedno pieczenie i nie tylko pieczenie.

Zamówiła na weekend, więc upiekłam.
Polecam!

Wspaniała babka dla wielbicieli migdałów, Amaretto, babek piaskowych, wszelkiego rodzaju ucieranych ciast i ciasteczek amaretti.

poniedziałek, 4 września 2017

Babeczki/ciasto migdałowo-czekoladowe z gruszkami



Wszyscy znamy połączenie gruszek z migdałami.
Z czekoladą też, abo nawet przede wszystkim.
Tutaj w jednym gruszki, migdały i czekolada. 

Jest pysznie, daję słowo!

Autorka podaje w przepisie jak krok po kroku przygotować gruszki gotowane w przyprawach korzennych. Ja użyłam gruszek z syropu domowej roboty.
Pominęłam polewę i zamiast ciasta upiekłam w formie babeczek.


Na podstawie: Ciasto czekoladowo-migdałowe z gruszkami Doroty
  • 150 g gorzkiej czekolady 70%
  • 50 ml likieru migdałowego Amaretto
  • 120 g masła
  • 120 g drobnego cukru do wypieków
  • 4 duże jajka
  • 100 g zmielonych migdałów
  • 20 g mąki pszennej
  • 1 łyżka kakao
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
    +gruszki z syropu

    Przygotować blachę na babeczki, wykładając ją papilotkami/formę na ciasto (o średnicy 24 cm) wykładając ją papierem do pieczenia.Czekoladę wraz z likierem roztopić  w kąpieli wodnej.
    Lekko ostudzić.
    Masło z cukrem utrzeć na gładką masę, dodając kolejno po jednym jajku.
    Dodać roztopioną czekoladę (może być ciepła), zmiksować do połączenia.
    Wsypać zmielone migdały, mąkę z proszkiem i kakao.

    Wymieszać łyżką.
    Przełożyć do formy, równomiernie rozkładając ciasto (pomiędzy wgłębienia).
    Do każdej babeczki/na ciasto powciskać kawałeczki gruszek.

    Piec w temperaturze 180 stopniach C przez około 20-25 minut (jeśli pieczemy babeczki) /40-45 minut (jeśli ciasto) lub do tzw. suchego patyczka.

    Wyjąć, wystudzić.

środa, 16 sierpnia 2017

Pełnoziarniste ciasteczka z miodem i bakaliami, bez dodatku cukru



Dwa lata temu piekłam namiętnie te ciasteczka, odkąd Mój Chłopak pochwalił, że pięknie pachną :D
Wtedy upiekłam je na plenerową imprezę, a konkretnie na festiwal, na którym zajadaliśmy się nimi.

Przyznam, że kierowałam się kwestią braku jajek w przepisie, bo akurat nie miałam swoich własnych, a sklepowymi się lekko brzydzę.

Kilka razy upiekłam zgodnie z przepisem. Kombinowałam trochę i doszłam do wniosku, że są wystarczająco słodkie z samym miodem. Zmieniają jedynie lekko konsystencję, ale wiem, że i miękkie ciasteczka mają swoich "wyznawców".

Gorąco zachęcam do wypróbowania tego przepisu.

Zainspirowana TYMI CIASTECZKAMI


           /około 30 sztuk:/ 
  • 120 g masła
  • 160 g mąki pełnoziarnistej (ja najczęściej używam orkiszowej)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • *opcjonalnie: 0,5 łyżeczki przyprawy korzennej (u mnie do kaw i deserów)
  • 4 łyżki miodu 
  • 4 łyżki płatków migdałowych, połamanych
  • 4 łyżki suszonej żurawiny/rodzynek
  • 2 łyżki suszonej moreli/daktyli/fig**

**bakalii daję "na oko";)


WSZYSTKIE SKŁADNIKI POWINNY BYĆ W TEMPERATURZE POKOJOWEJ.
Masło, miód i przyprawę zmiksować na gładką, jednolitą masę.

Dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, zmiksować.
Dosypać bakalie i połączyć.
Wykładać na blachy wyłożone papierem do pieczenia, tworząc pożądanej wielkości ciasteczka, lekko spłaszczając (konsystencja ciasta w dużej mierze zależy od rodzaju miodu).

Piec w 190 stopniach C około 12-15 minut.

poniedziałek, 10 lipca 2017

Muffinki jabłkowo-cynamonowe Nigelli Lawson



Ten przepis to powód, przez który moja mam nie miała innego wyjścia jak kupić mi moją pierwszą książkę Nigelli.
Była to "Kuchnia", po której na urodziny dostałam jeszcze jedną, wcześniejszą.
Przeglądałam w księgarni i zatrzymując się na zdjęciu muffinki z migdałami na wierzchu, przepadłam.
 

Kto nie próbował, niech koniecznie poczyni.

          /12 muffinek standardowej wielkości:/

  • 2 jabłka
  • 250 g mąki orkiszowej lub pszennej (u mnie orkiszowa razowa)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cynamonu (czasami robię z imbirem)
  • 125 g cukru trzcinowego (użyłam 100g)
  • 125 ml płynnego miodu
  • 60 ml jogurtu naturalnego 
  • 125 ml oleju
  • 2 jajka
  • 75 g migdałów (ja użyłam płatków migdałowych)
  • 4 łyżki cukru trzcinowego 
  • 1 łyżeczka cynamonu


    Umyte i obrane jabłka oczyszczamy z gniazd nasiennych i kroimy w niewielką kostkę. 

    W jednej misce mieszamy suche składniki: mąkę, proszek do pieczenia, cynamon i cukier trzcinowy.
    W drugiej misce mieszamy mokre składniki: miód, jogurt, olej i jajka.
    Migdały grubo siekamy, połowę z nich dorzucamy do miski z suchymi składnikami a drugą część odkładamy do pozostałych składników posypki.



    Następnie łączymy suche składniki z mokrymi.
    Nie robimy tego zbyt dokładnie, aby muffiny wyszły puszyste. Wrzucamy jabłka i delikatnie mieszamy. 



    Tak przygotowaną masą przelewam do foremek wyłożonych papilotkami.
    Uzupełniamy je do 2/3 wysokości.
    Wierzch muffinek posypujemy mieszanką cynamonu, migdałów i cukru trzcinowego.
    Pieczemy je w piekarniku nagrzanym do 200'C na opcji góra-dół przez ok. 20-25 minut do tzw. suchego patyczka.

środa, 24 maja 2017

Makaroniki z orzechów laskowych na bezie francuskiej


Makaroniki są ponoć trudne. Ja sama piekę je metodą francuską z prostego powodu — nie mam termometru cukierniczego, aby gotować syrop cukrowy i bawić się w precyzyjność. Oczywiście w tej metodzie również bardzo ważne są proporcje i staranne wykonanie.

Mówiąc szczerze, precyzja nigdy nie była moją mocną stroną. Wybieram zatem tę metodę i za każdym razem jakoś wychodzi :) Spróbujcie i odczarujcie mit „trudnych” makaroników.

Ciasteczka (blaty bezowe) zainspirowane TYM PRZEPISEM

Krem własny

Składniki na 2 nieduże blaszki pojedynczych makaroników:

  • 100 g białek (z około 3 jajek)
  • 110 g zmielonych migdałów/orzechów laskowych
  • 200 g cukru pudru
  • 50 g drobnego cukru do wypieków
  • nasionka z 1 laski wanilii (pominęłam)

Białka muszą być starsze - najlepiej 24 - 36 godzinne, trzymane w odkrytym pojemniku (miseczce) na blacie, w temperaturze pokojowej.


Białka ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodając stopniowo drobny cukier, łyżka po łyżce i dalej ubijając. Dodać migdały/orzechy z cukrem pudrem, wymieszać szpatułką lub drewnianą łyżką, do połączenia składników i nie za długo.

Przygotować rękaw cukierniczy z okrągłą nasadką (około 1 cm).*
Masę makaronikową przełożyć do rękawa. Blachę wyłożyć matą teflonową lub niewoskowanym papierem do pieczenia. Wyciskać prostopadle do blachy nieduże makaroniki, o średnicy około 2,5 - 3 cm (biorąc pod uwagę, że na pewno trochę się rozleją na boki), pozostawiając między nimi spore odstępy. Po zapełnieniu całej blaszki, odstawić ją na 30 minut do 1 godziny, by makaroniki się wysuszyły. Dobrze wysuszone nie będą się kleiły przy dotyku, a na ich powierzchni utworzy się skorupka.

Piec w piekarniku rozgrzanym do 150ºC przez 8 - 10 minut.
Większe makaroniki należy piec dłużej. Poczekać do lekkiego przestudzenia, przenieść na kratkę. Idealne makaroniki mają chrupiącą skórkę i są mięciutkie, lekko ciągnące w środku, z charakterystyczną 'stopką'/'kołnierzykiem'. Nie powinny się także zarumienić.

*Można nakładać je malutką łyżeczką, jeśli nie zależy nam na idealnym kształcie

KREM:
  • 50 g gorzkiej czekolady (u mnie czekolada do gotowania)
  • 50 g śmietanki kremówki
Podgrzać składniki na małym ogniu, aż masa stanie się jednolita.
Ostudzić i przekładać nim makaroniki.
Przełożone przechowywać w lodówce do dwóch dni. Można zamrozić na miesiąc.