Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżowe. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 kwietnia 2020

Chleb z oliwkami i rozmarynem


Każdy teraz chce piec chleb w domu! No, może nie każdy, ale wszyscy, którzy mają do tego Serce. Chleb to taka rzecz, do której trzeba je mieć i to bez wątpienia.

Podaję wielokrotnie sprawdzony przeze mnie przepis z Magazynu Kuchnia.
W oryginale to płaski okrągły chlebek, który ma służyć bardziej jako przekąska/przystawka. Ja piekę z połowy porcji w małej keksówce i traktuję jako (nie)zwykły chleb na kanapki.

  •     50 dag mąki pszennej (daję pół na pół z razową)
  •     1-2 łyżeczki soli
  •     3 dag świeżych drożdży (można dać spokojnie mniej)
  •     1.5 szklanki wody
  •     1 łyżeczka cukru
  •     4 łyżki oliwy
  •     10 dag czarnych oliwek, bez pestek
  •     3-4 gałązki rozmarynu
  •     1-2 łyżeczki grubej soli morskiej
Przesiać mąkę i sól.
Drożdże rozprowadzić w ciepłej wodzie i wymieszać z cukrem.
Wlać do mąki razem z połową oliwy, porządnie wyrobić ciasto, można mikserem.
Przykryć i odstawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia i podwojenia objętości.
Rozgrzać piekarnik do 220°C (na dno piekarnika warto wstawić żaroodporną miskę z gorącą wodą, bez tego kroku też wyjdzie).
Posiekać oliwki i igiełki oberwane z gałązek rozmarynu, połowę dodać do ciasta, zagnieść, aby składniki równo się rozłożyły. Spłaszczamy ciasto, formując owalny placek i ułożyć go na blasze wyściełanej pergaminem, na wierzchu robiąc kilka ukośnych nacięć (ja wkładam do keksówki, tworząc prostokątny bochenek chleba).

Resztę posiekanych oliwek i rozmarynu wymieszać z solą i posypać chlebek.
Skropić resztą oliwy.
Piec 25-30 minut, najlepiej na drugim poziomie od dołu, aby góra nie rumieniła się za szybko (prostokątny bochenek pieczemy dłużej, należy sprawdzać).

wtorek, 24 kwietnia 2018

Drożdżowe ciaso maślane, z jagodami i kruszonką migdałową


Drożdżowe to jest to!
Uwielbiam wszelkiego rodzaju kombinacje, zwłaszcza tego maślanego na brioche, które może rosnąć w lodówce i poczekać, aż będę mieć czas. Wtedy wyjmuję, piekę i w całym domu pachnie drożdżowym ciastem. Najlepiej z owocami. Tym razem z mrożonymi borówkami, które się już kończą.
  • 150 ml mleka
  • 1,5 łyżeczki suszonych drożdży
  • 1 jajko
  • 1 łyżka cukru trzcinowego
  • 70 g masła
  • 300 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią/0,25 laski wanilii
Mleko podgrzać z cukrem waniliowym/przekrojoną wzdłuż wanilią, aby nabrało aromatu.
Jeśli używamy laski waniliowej, wyjąć ją z mleka.
Do ciepłego mleka wrzucić masło i ostudzić razem.
Mąkę wymieszać z cukrem i drożdżami.
Jajko roztrzepać, połączyć z mlekiem i powoli wlać do mąki.
Wyrobić gładkie ciasto, owinąć folią i wstawić do lodówki na kilkanaście godzin. 
Można zostawić do wyrośnięcia na blacie i upiec ciasto od razu.

Przygotować niewielką formę (u mnie ceramiczna o wym. 20x15 cm).
Przełożyć do niej ciasto i odstawić do wyrośnięcia na około godzinę.
Po tym czasie wyłożyć na nie owoce. 
Posypać KRUSZONKĄ: łyżkę oleju kokosowego extra virgin rozcieram z łyżką cukru trzcinowego, dwoma łyżkami mąki i płatkami/słupkami migdałów. 

Piec w 200 stopniach około 20-30 minut. 

Sprawdzić, czy wbity patyczek jest suchy i wyjąć ciasto.


 

piątek, 12 stycznia 2018

Bułeczki czosnkowo-bazyliowe


Chcąc dogodzić Mężczyznom, upiekłam bułeczki z czosnkiem. 

W miejsce pietruszki dałam bazylię, bo akurat miałam pod ręką i wyszło rewelacyjnie.
Ciasto jest miękkie i puszyste. Najlepsze w dniu upieczenia.

Inspirowałam się PRZEPISEM DOROTY


            /6-8 bułeczek:/
  • 125 ml letniego mleka
  • 1 łyżeczka suszonych drożdży
  • 1 łyżeczka soli
  • 225 g mąki pszennej
  • 15 g masła, roztopionego
  • 1 jajko, lekko roztrzepane

    masło czosnkowo-bazyliowe:
    • 20 g masła, w temp. pokojowej
    • 2-3 ząbki czosnku, drobno posiekane/rozgniecione praską
    • 2 łyżki świeżych liści bazylii

      Wszystko rozgnieść łyżką i wymieszać.
      Odstawić.
    Mleko lekko podgrzać wraz z masłem.
    Mąkę wymieszać z drożdżami i solą.
    Kiedy mleko ostygnie (do temp. pokojowej), dodać je do mąki wraz z jajkiem i zagnieść gładkie, sprężyste ciasto.
    Odstawić do wyrośnięcia na około godzinę.

    Po tym czasie wyrobić i rozwałkować na prostokąt.
    Posmarować masłem czosnkowym i pokroić na kwadraty (około 24).
    Blachę z wgłębieniami na muffinki (u mnie 6 dużych) wyłożyć ciastem (po jednym kwadracie na spód każdego wgłębienia).
    Na wierzch ułożyć po 3 kwadraty prostopadle do spodu.
    Odstawić do wyrośnięcia na około pół godziny.
    Piec w 190 stopniach około 15-20 minut.

niedziela, 19 listopada 2017

Chlebek czosnkowy z pietruszką


Na życzenie Mojego Chłopaka podjęłam próbę upieczenia czegoś z czosnkiem.
No to upiekłam.
Chlebek jest wilgotny, zachowuje świeżość do następnego dnia i bez problemu można cieszyć się jego smakiem również nazajutrz po upieczeniu.
Polecam wszystkim, którzy lubią pieczywo czosnkowe i wytrawne wypieki.

          ciasto:

  • 3 szklanki mąki
  • 1 opakowanie suszonych drożdży
  • 3 łyżki masła
  • 250 ml mleka
  • 2 jajka
  • 0,5 łyżeczki soli

    nadzienie:
    • 50 g stopionego masła
    • 3-4 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę/posiekane
    • 0,5 szklanki posiekanej natki pietruszki
    • 0,25-0,5 szklanki parmezanu, startego na drobnych oczkach
    Mleko podgrzać z masłem, aż się rozpuści.
    Ostudzić do temperatury pokojowej.
    Mąkę wymieszać z solą i suszonymi drożdżami.
    Jajka lekko roztrzepać.
    Wszystkie składniki połączyć i zagnieść ciasto.
    Odstawić do wyrośnięcia na około 0,5 godziny - godzinę.

    Kiedy ciasto wyrośnie, rozwałkować je na prostokąt.
    Posmarować masłem, posypać czosnkiem, pietruszką i parmezanem (zostawiając trochę parmezanu na wierzch).
    Zawinąć w ślimaka (jak strucle).
    Przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia.
    Posypać parmezanem.
    Odstawić do wyrośnięcia na około 0,5 godziny.
    Piec w 180 stopniach przez około 40 minut, do zrumienienia.

piątek, 14 kwietnia 2017

Wielkanocna babka drożdżowa, zaparzana


Kilka lat temu znalazłam tę babkę na jednym z moich ulubionych blogów u Liski, która to wypatrzyła ją tutaj. Okazuje się, że wędruje on po Internecie po wielu stronach. Ja robię ją po raz kolejny, więc będzie teraz i u mnie.

  • 25 dag mąki
  • 4 dag drożdży (ja użyłam dwie łyżeczki suszonych)
  • 3/4 szklanki mleka
  • 4 żółtka
  • 8 dag cukru
  • cukier waniliowy (wyłuskałam ziarenka z połowy wanilii)
  • 8 dag masła (u mnie olej kokosowy)
  • garść rodzynek
  • szczypta soli (pominęłam)

    1. Z drożdży, 1 łyżeczki cukru, 1 łyżki mąki i 1/4 szklanki mleka sporządzamy rozczyn i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
    (Ja używałam drożdże suszone, więc pominęłam ten etap).

    2. Pozostałe mleko gotujemy i wrzącym zalewamy połowę mąki. Mieszamy dokładnie i czekamy aż przestygnie.

    3. Gdy rozczyn wyrośnięty, a ciasto przestygnięte mieszamy je dokładnie ze sobą i odstawiamy pod przykryciem w ciepłe miejsce, aby trochę podrosło – trwa to ok. 15 minut. W tym czasie ucieramy żółtka z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę oraz roztapiamy masło (olej kokosowy).

    4. Do ciasta dodajemy żółtka, szczyptę soli i bardzo dokładnie wyrabiamy, dosypując stopniowo pozostałą mąkę. Wlewamy wystudzone masło i jeszcze wyrabiamy, na końcu wsypujemy rodzynki. Ciasto znów musi rosnąć ok. pół godziny.

    Po tym czasie przekładamy je do średniej formy na babkę lub małej z kominkiem i pieczemy w temperaturze 180 stopni ok. 40 minut.

    5. Po upieczeniu posypujemy babkę cukrem pudrem, lukrujemy, lub dajemy na nią polewę.

czwartek, 2 marca 2017

Bułeczki z oliwkami, olejem dyniowym i siemieniem lnianym


Bułeczki zagniotłam z tzw. "resztek".
Zostało mi trochę jogurtu, nieco oliwek i wygrzebałam z szafki siemię lniane.
Miałam kilka podejść do tego typu bułeczek i nie każde wyszły w moim piecyku tak dobrze jak te.
Polecam każdemu, kto się boi wypiekać pieczywo w domu.

  • 250 g mąki pszennej1 jajko, roztrzepane
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 0,5 opakowania drożdży suchych/7 g świeżych
  • 100 g jogurtu naturalnego
  • 60 ml mleka
  • 2 łyżki oleju dyniowego
  • garść zielonych oliwek (można posiekać)
  • 1 jajko, roztrzepane z łyżką wody
  • siemię lniane, na posypkę

    Mąkę wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi należy wcześniej zrobić rozczyn).
    Dodać resztę składników OPRÓCZ OLIWEK, pamiętając o tym, aby olej dolać na samym końcu.
    Zagnieść gładkie, elastyczne ciasto, przykryć suchą ściereczką i odstawić je do wyrośnięcia w suchym i ciepłym miejscu.

    Po około 1-1,5 godziny jeszcze raz wyrobić ciasto, dodając oliwki i rozdzielić je na 6-7 równych części. Ponownie odstawić do wyrośnięcia na około 0,5 godziny.

    Po tym czasie bułeczki posmarować jajkiem wymieszanym z wodą i posypać nasionami lnu.

    Piec w 200 stopniach C około 20 minut.

czwartek, 1 grudnia 2016

Rogaliki z serem



Nie będę się rozwodzić na ich temat.
Przepis zaczerpnęłam prosto od DOROTY i jedyne co zmieniłam to posypka - zamiast cukru pudru posypałam rogaliki zwykłym, białym kryształem i oto są. Pominęłam też sól (często to robię w słodkich wypiekach).

Są takie trochę śnieżne. Białe, puszyste, pachnące i wspaniałe.

           /około 25 rogalików:/

  • 280 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka suszonych drożdży
  • 150 ml mleka
  • 1 jajko
  • 40 g stopionego masła
  • 30 g cukru pudru
  • 200 g twarogu w kostce
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
  • żółtko roztrzepane z odrobiną wody/mleka i cukier kryształ na posypkę

    Twaróg rozgnieść z cukrem i żółtkiem widelcem, do dokładnego połączenia.
    Wstawić do lodówki.

    Mąkę, cukier i drożdże umieścić w dużej misce.
    Masło stopić i połączyć z mlekiem. Dodać jajko i zagnieść gładkie ciasto.
    Odstawić do wyrośnięcia na około godzinę.
    Po tym czasie ciasto rozwałkować, lekko podsypując mąką.
    Wycinać trójkąty i formować rogaliki (lub jak u mnie formować różne kształty :D )
    Wyłożyć na blachę zabezpieczoną papierem do pieczenia.
    Odstawić do ponownego wyrośnięcia na około 0,5 godziny.
    Posmarować każdy rogalik roztrzepanym jajkiem z wodą i ewentualnie posypać cukrem.

    Piec w 190 stopniach około 15 minut, do zezłocenia.

piątek, 5 sierpnia 2016

Rogaliki krucho-drożdżowe z jabłkami i książka o Audrey


Dzisiaj postanowiłam zrobić TE ROGALIKI, które nadziałam jabłkami duszonymi z sokiem z cytryny i cynamonem. Bez cukru. Na takie kwaśne pyszności nabrałam chęci :)
Z racji, że miałam wiejską śmietanę, pyszne jabłka prosto spod drzewa i dosłownie chwilę czasu - zagniotłam, schłodziłam, rozwałkowałam, nadziałam, posmarowałam, posypałam i upiekłam.





Oprócz rogalików polecam Wam również książkę Audrey w Domu, którą napisał Luca Dotti - syn wspaniałej Audrey. Książka jest wspaniale wydana. Fakt, że została napisana przez tak bliską aktorce osobę jest niezaprzeczalnie ogromnym atutem.
Klimat, estetyka i treść bardzo do mnie przemawiają. Wydana cudownie: twarda oprawa, doskonale dobrana kolorystyka, świetnej jakości papier i świetny skład. Wszystko okraszone niebywale pięknymi zdjęciami, przepisami kulinarnymi i notatkami Audrey.

Gorąco polecam!

środa, 6 kwietnia 2016

Pizza, czyli znowu wytrawnie


Pizzę każdy lubi inną.
Ja najbardziej lubię prostą, klasyczną Margaritę z mozzarellą, pomidorami i ewentualnie oliwkami.
Dzisiaj na życzenie mamy pizza jest z tuńczykiem, parmezanem i koniecznie (!) pastą z suszonych pomidorów (na którą mama zachorowała jakieś pół roku temu i zakochanie trwa nadal).

Podaję mój podstawowy spód na standardową 22 cm tortownicę.

/Ciasto na pizzę:/
  • 125 g mąki pszennej
  • 60 ml wody, letniej
  • łyżeczka suszonych drożdży (lub drugie tyle świeżych)
  • pół łyżeczki soli
  • łyżeczka oliwy z oliwek
  • *odrobina mąki do podsypania 

Mąkę pszenną z suszonymi drożdżami* i solą umieścić w misce.
Powoli dolewać letnią wodę i oliwę, zagniatając gładkie i sprężyste ciasto.
*Jeśli używamy drożdży świeżych, należy je wcześniej rozpuścić w wodzie, robiąc rozczyn z łyżki mąki i połowy wody.

Tak przygotowane ciasto pozostawić w misce i przykryć suchą ściereczką.
Odstawić do wyrośnięcia na około godzinę.

Wyrośnięte ciasto rozwałkować na kształt koła (o średnicy Waszej blachy).
Można blachę wyłożyć papierem do pieczenia/wysmarować oliwą.
Przełożyć na nią ciasto i pozostawić do ponownego wyrośnięcia.

Kiedy ciasto urośnie posmarować ulubionym sosem pomidorowym i układać ulubione składniki.

PROSTY SOS POMIDOROWY:
  • 1 łyżka przecieru pomidorowego  
  • 1 łyżka pasty z suszonych pomidorów
Piekarnik nagrzać do 230 stopni i piec około 10-20 minut.
W zależności od ilości składników.

sobota, 2 kwietnia 2016

Bułeczki wytrawne (kapuśniaczki)


Po raz pierwszy NA BLOGU jest wytrawnie.
Często ludzie pytają czy piekę cokolwiek co nie jest słodkie.
Piekę :) Rzadziej, ale tak.

Zazwyczaj jak zostaje nam w domu farszu do pierogów z kapustą (jedynie słuszny jak dla mnie to ten z NIE kiszonej) i mam ciasto francuskie w zanadrzu to piekę wytrawne poduszeczki francuskie. Tym razem nie miałam ciasta a farsz był z kapusty kiszonej, więc pozostało mi zrobić tradycyjne kapuśniaczki drożdżowe. Inspirowana TYM PRZEPISEM.

/18 sporych bułeczek:/
  • 350 ml mleka, podgrzanego
  • 60 g roztopionego masła
  • 2 łyżeczki soli
  • 2 jajka
  • 560 g mąki pszennej + do podsypania
  • 10 g drożdży suchych/20 g świeżych 
  • 1 żółtko wymieszane z łyżeczką wody, do posmarowania
  • kminek, do posypania

    Jajka roztrzepać.
    Letnie mleko wymieszać z masłem i roztrzepanymi jajkami.
    Mąkę przesypać do dużej miski, połączyć z solą i suchymi drożdżami (jeśli używamy świeżych, należy wcześniej zrobić rozczyn).
    Dodać mokre składniki do mąki i zagniatać gładkie, lśniące ciasto (nie powinno się lepić).
    Odstawić na około 1-1,5 godziny do podwojenia objętości.

    Dużą blachę wyłożyć papierem do pieczenia.
    Wyrośnięte ciasto podzielić na 3 części i każdą z nich rozwałkować na prostokąt.
    Na środek każdego z nich nałożyć nadzienie i zawinąć wzdłuż dłuższego boku.
    Tak zwinięty rulonik pokroić na kawałeczki około 4 cm, tworząc ślimaki.
    Układać na blasze obok siebie.
    W ten sposób postępować z resztą ciasta.
    Blachę z bułeczkami pozostawić do wyrośnięcia (około 0,5 godziny, aż podwoi objętość).
    Przed pieczeniem posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać kminkiem.
    Piec w 210 stopniach około 20 minut, aż się zrumienią.
    Jeść na ciepło lub na zimno. Jak kto woli ;)


czwartek, 24 grudnia 2015

Strucla makowa, czyli figa z makiem


Trochę może za późno, ale może komuś się przyda.
Jak nie w tym roku to na następny :)
To naprawdę świetny przepis.
Znalazłam go kilka lat temu gdzieś w Internecie, ale nie jestem w stanie podać źródła, bo przepisałam tradycyjnie do zeszytu. Minimalnie zmodyfikowałam i teraz się z Wami dzielę.
Polecam!

P.S.: Figa z makiem nabiera sensu. Właściwie to mak z figą ;)

/Składniki na 2 duże/3 mniejsze strucle:/
  • 450 g mąki pszennej
  • 20 g świeżych drożdży/odpowiednia ilość suszonych
  • 130 ml ciepłego mleka
  • 100 g cukru pudru 
  • 1 łyżka cukru z wanilią
  • 4 żółtka (jedno białko należy zachować do masy makowej)
  • 150 g miękkiego masła

Drożdże zalać letnim mlekiem i dodać łyżkę cukru (jeśli są świeże to dodać łyżkę mąki i zaczekać aż zaczyn zacznie pracować).
Mąkę wsypać do miski, zrobić w niej wgłębienie i wlać rozczyn.
Dodać pozostałe składniki i wyrobić gładkie ciasto.
Misę z ciastem przykryć czystą lnianą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 1,5-2 godziny, aż podwoi swoją objętość.

W tym czasie przygotować masę makową:
  • 250 g maku
  • 75 g cukru 
  • 1 łyżka miodu
  • 1 łyżka masła
  • bakalie (ok. 150 g)*
  • 1 białko
*u mnie suszone figi, żurawina, morele, rodzynki i orzechy włoskie

Mak opłukać na sicie, wstawić do garnka, zalać gorącą wodą (tyle, aby przykryła mak) i zagotować.
Pogotować przez kilka minut, mieszając (najlepiej do momentu aż nie będzie już wody).
Odstawić do ostygnięcia pod przykryciem.

Mak zemleć w maszynce na małych oczkach 4 razy (pierwsze 2 razy sam a następne z bakaliami).
W garnuszku rozpuścić masło z miodem i cukrem. Połączyć z makiem.
Ubić pianę z białka na sztywno.
Dodać do maku i wymieszać wszystko razem.

***

Wyrośnięte ciasto podzielić na 2 lub trzy części.
Każdą z nich rozwałkować na prostokąt minimalnie dłuższy niż blachy, w którym będą pieczone strucle.
Mak rozsmarować dokładnie na każdym prostokącie, zostawiając około 3 cm po bokach.
Zawinąć strucle do środka wzdłuż dłuższego boku, by zabezpieczyć farsz przed ucieczką ;)
Zwijać strucle wzdłuż dłuższego boku i przełożyć każdą strucle do blachy wyłożonej papierem do pieczenia. Można zrobić to na kilka sposobów:
1) upiec na jednej dużej blaszce, układając ciasta obok siebie
2) upiec w 2-3 osobnych keksówkach
3) upiec w wysmarowanej masłem formie z kominem

Ciasta posmarować roztrzepanym z odrobiną wody żółtkiem.

Piec w 180 stopniach około 50 minut.


Ja upiekłam dwie strucle w keksówkach (jedną w większej, drugą w mniejszej).
Każdą z nich polukrowałam lukrem cytrynowym, aby dłużej zachowały świeżość.

czwartek, 10 września 2015

Brioszki ze śliwkami i nutellą, cynamonowe


To już kolejna odsłona brioszek z cynamonem.
Tym razem zamiast karmelizowanej pomarańczy postawiłam na śliwki i nutellę.
Cynamon podkreśla delikatnie śmak kremu orzechowo-czekoladowego i  śliwek, nadając brioszkom korzennego charakteru. Polecam :)

/9 brioszek babeczkowych:/


  • 200 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki miodu
  • 0,5 opakowania suszonych drożdży lub drugie tyle świeżych
  • 0,25 szklanki mleka
  • 80 g masła stopionego i ostudzonego
  • 2 jajka + 1 do posmarowania bułeczek
  • cukier cynamonowy* na posypkę


    • śliwki (po połówce na jedną brioszkę)
    • nutella
    *CUKIER CYNAMONOWY: Łyżeczkę cynamonu wymieszać z odrobiną świeżo startego cynamonu (taki jest bardziej aromatyczny i wystarczy go znacznie mniej niż sproszkowanego; można użyć 1/4 łyżeczki cynamonu w proszku)
    Mąkę i suszone drożdże wymieszać. (Jeśli używamy świeżych, zrobić z nich rozczyn: lekko podgrzać mleko, dodać łyżeczkę cukru i łyżkę mąki).

    Roztrzepać jajka, dodać do ostudzonego masła. Mleko lekko podgrzać z cukrem. Dodać do mąki wraz z jajkami i masłem. Wyrobić dokładnie (najlepiej mikserem, ponieważ ciasto jest bardzo maślane i lepiące).

    Miskę z ciastem owinąć folią spożywczą i wstawić do lodówki na 6-12 a nawet 24 godziny.
    Po tym czasie ciasto wyjąć i formować z niego bułeczki. Tym razem na jedną brioszkę przygotowujemy dwie równej wielkości kuleczki (nie jak w przypadku klasycznych brioszek).
    Do jednej kuleczki wkładać połówkę śliwki z odrobina cukru a do drugiej około pół łyżeczki nutelli.
    Wstawić do foremek (polecam silikonowe papilotki) i pozostawić do wyrośnięcia.

    Kiedy bułeczki wyrosną posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać cukrem cynamonowy.

    Piec w 200 stopniach przez około 20 minut.

    piątek, 4 września 2015

    Ciasto drożdżowe z węgierkami i czekoladą NA DZIEŃ CZEKOLADY


    Dzisiaj obchodzony jest Dzień Czekolady.
    Jak z tej okazji nie upiec czegoś co będzie ją zawierać(?)
    Moja propozycja to połączenie ciasta drożdżowego ze wspaniałymi węgierkami, na które jest najlepsza pora oraz mleczną czekoladą. Całość smakuje wybornie. Ciasto jest sprężyste i wspaniałe. Wypróbowałam już kilkukrotnie, za każdym razem zmieniałam jedynie proporcje cukru oraz rodzaj i ilość czekolady.
    Polecam! Z tej lub innej okazji.

    Źródło przepisu: kwestia smaku

    /1 keksówka:/
    • 1 opakowanie suchych drożdży (u mnie 8 g)
    • 1/4 szklanki mleka
    • 350 g mąki pszennej
    • 3 łyżki cukru
    • 3 jajka
    • 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
    • 100 g masła
    • 50 g mlecznej czekolady, posiekanej
    • około 300-350 g śliwek, pokrojonych na połówki/ćwiartki

    Mleko podgrzać w rondelku razem z cukrem.
    Kiedy cukier się rozpuści, wyłączyć ogień i dodać masło.
    Poczekać aż masło się rozpuści (jeśli nie będzie chciało, należy podgrzać raz jeszcze wszystko razem). Lekko ostudzić.
    Mąkę wymieszać z drożdżami.
    Do dużej miski wsypać mąkę i wlać mleko z masłem i cukrem.
    Wbić jajka i zagniatać powoli i dokładnie/miksować na niskich obrotach (polecam użyć haków do ciasta drożdżowego).
    Kiedy ciasto będzie już gładkie i lśniące pozostawić je do wyrośnięcia na około 1-1,5 godziny.
    Po tym czasie w ciasto wbić pięść i ponownie wyrobić, dodając na końcu posiekaną czekoladę.
    Przełożyć do formy i powciskać delikatnie śliwki.
    Poczekać aż wyrośnie (około 30 minut).
    Przełożyć do piekarnika i piec w 180 stopniach przez 25 minut.




    niedziela, 30 sierpnia 2015

    Brioszki pomarańczowe z cynamonem





    Dzisiaj czwarty dzień tegorocznej edycji Czad Festiwal. Jestem jeszcze pod wrażeniem wczorajszych koncertów i postanowiłam dodać wpis o brioszkach, które powstały z myślą o tej imprezie. Po raz pierwszy upieczone i jedzone wczoraj, ale przerosły moje oczekiwania.

    Wiadomo nie od dziś, że ciasto brioche jest niesamowicie wdzięcznym "materiałem" do eksperymentów. Jest idealne do wszelkiego rodzaju nadziewania, smarowania lub odrywania ciepłych kęsów bez dodatków. Postawiłam na pomarańczę! Skórkę otarłam i dodałam do ciasta a wnętrze wypełniłam duszoną w brązowym cukrze z dodatkiem prawdziwej wanilii pomarańczą. Wierzch posypałam cukrem z dodatkiem świeżo otartej kory cynamonowej i wyszła bajka. Jak dla mnie rewelacja! Polecam wszystkim wielbicielom brioszek, pomarańczy i cynamonu. Tym, którzy nimi nie są też :) Po spróbowaniu będą!

    /9 brioszek babeczkowych:/ 

    • 200 g mąki pszennej
    • 2 łyżeczki miodu
    • 0,5 opakowania suszonych drożdży lub drugie tyle świeżych
    • 0,25 szklanki mleka
    • 80 g masła stopionego i ostudzonego
    • 2 jajka + 1 do posmarowania bułeczek
    • skórka otarta z połowy pomarańczy
    • cukier cynamonowy* na posypkę

    • pomarańcza (fileciki wykrojone ze środka)
    • łyżka cukru brązowego (z dodatkiem prawdziwej wanilii)

    NADZIENIE: Pomarańczę i cukier umieścić w rondelku i powoli podgrzewać do rozpuszczenia cukru. Poddusić około 5 minut.

    *CUKIER CYNAMONOWY: Łyżeczkę cynamonu wymieszać z odrobiną świeżo startego cynamonu (taki jest bardziej aromatyczny i wystarczy go znacznie mniej niż sproszkowanego; można użyć 1/4 łyżeczki cynamonu w proszku)


    Mąkę i suszone drożdże wymieszać. (Jeśli używamy świeżych, zrobić z nich rozczyn: lekko podgrzać mleko, dodać łyżeczkę cukru i łyżkę mąki).
    Roztrzepać jajka, dodać do ostudzonego masła. Mleko lekko podgrzać z cukrem. Dodać do mąki wraz z jajkami i masłem. Dodać skórkę otartą z połowy pomarańczy. Wyrobić dokładnie (najlepiej mikserem, ponieważ ciasto jest bardzo maślane i lepiące).

    Miskę z ciastem owinąć folią spożywczą i wstawić do lodówki na 6-12 a nawet 24 godziny.
    Po tym czasie ciasto wyjąć i formować z niego bułeczki w kształcie brioszek: jedna duża kulka i druga mniejsza na wierzchu. Do dużej kuleczki wkładać nadzienie pomarańczowe. Wstawić do foremek (polecam silikonowe papilotki) i pozostawić do wyrośnięcia.

    Kiedy bułeczki wyrosną posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać cukrem cynamonowy.

    Piec w 200 stopniach przez około 20 minut.

    wtorek, 4 sierpnia 2015

    Brioszki z jabłkami



    Sezon na papierówki rozpoczęty.
    Zresztą nie tylko na papierówki.
    Nasze wspaniałe POLSKIE jabłka właśnie teraz zaczynają o sobie przypominać.

    Proponuję rozpocząć sierpień od wspaniałych maślanych brioszek z nadzieniem jabłkowym.
    Smacznego życzę!

    Przepis na maślane ciasto brioche zamieściłam już kiedyś tutaj.
    Wanilia z jabłkami sprawdza się równie dobrze co z truskawkami.
    Warto zaznaczyć, że to nie jest zwykłe ciasto drożdżowe, które na następny dzień będzie suche i nie za bardzo smaczne. Brioszki mają tą niesamowitą moc, która pozwala im zachować dłużej niezłą kondycję i smak ;)


    Jabłka duszone z miodem:
    kilka jabłek startych na tarce o grubych oczkach poddusiłam i pod koniec dodałam łyżkę miodu. Ostudziłam, włożyłam do lodówki i wyjęłam wraz z ciastem na brioszki.