Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 października 2020

Magdalenki dyniowe



 
Wpadłam w szał pieczenia magdalenek i odkrywam coraz więcej nowości. 
Poniżej przedstawiam jesienną propozycję na pyszne dyniowo-cynamonowe maleństwa, które za sprawą pulpy dyniowej bardzo długo utrzymują świeżość. Przepis zaczerpnięty z tej strony. 

Pozwoliłam sobie pominąć polewę cynamonową, zastępując ją gorzką czekoladą i orzechami laskowymi. Dodałam też odrobinę proszku do pieczenia.
  • 2 duże jajka
  • 2/3 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 8 łyżek stopionego masła (lub oleju) + 2 do wysmarowania foremek
  • 3 łyżki dyniowej pulpy
Piekarnik rozgrzać do 190 stopni C.
Foremki na magdalenki wysmarować masłem/olejem.
Jajka ubić z cukrem i masłem/olejem na puszystą masę.
Dodać do masy jajecznej dyniowe puree wraz z cynamonem. 
Powoli dosypać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i dokładnie, ale delikatnie wymieszać.
Masę na magdalenki przelać do foremek (1 łyżka na 1 magdalenkę, jeśli foremki są standardowej wielkości).
Foremki z ciastem przełożyć do lodówki na 5 minut, po czym wstawić je rozgrzanego piekarnika i piec na rumiano około 11-13 minut.
Wyjąć z piekarnika i ostudzić. 
Po ostudzeniu wyłożyć ciasteczka na talerz i posypać cukrem pudrem, lub polać czekoladą i ewentualnie posypać posiekanymi orzechami.


niedziela, 17 maja 2020

Cytrynowe magdalenki bezglutenowe


Lubię bezglutenowe wypieki. Za ich strukturę i nieco inny smak. Raz na jakiś czas szukam czegoś innego i trafiam w 10. Tak było w przypadku TYCH MAGDALENEK. Mleko zastąpiłam jogurtem, dorzuciłam borówki, które akurat miałam w zanadrzu i wyszły pyszne, cytrynowe ciasteczka/mini babeczki. W smaku nie przypominają tradycyjnych magdalenek, są bardziej wyraziste i mniej „jajeczne".

Upiekłam w formie w kształcie serduszek z połowy porcji. Wyszło mi 12 małych ciasteczek i trzy standardowe babeczki.

  • 1 1/2 szklanki mąki bezglutenowej (u mnie ziemniaczana i kukurydziana 1:1)
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/2 łyżeczki sody
  • szczypta soli (pominęłam)
  • 1/2 szklanki masła, roztopionego i ostudzonego)
  • 2 jajka
  • 2/3 szklanki mleka (dałam jogurt naturalny)
  • 1 łyżka startej skórki cytrynowej 
  • 2 łyżki soku z cytryny
    +borówki

    Piekarnik rozgrzać do 175 stopni C.
    W dużej misce wymieszać suche składniki.
    Mokre składniki połączyć i wmieszać do mokrych, pamiętając, aby nie mieszać zbyt długo (jak w przypadku muffinek).
    Odstawić na 10 minut.
    Foremki na magdalenki wysmarować masłem/olejem (ja miałam silikonową formę, której nie musiałam smarować tłuszczem).
    Ciastem napełnić wgłębienia na magdalenki.
    Można powtykać niewielką ilość borówek ( u mnie po jednej borówce amerykańskiej na każdą magdalenkę).
    Piec około 10 minut.
    Ostudzić i wyjąć z foremek.
    Można polukrować/posypać cukrem pudrem.


wtorek, 12 maja 2020

Puszysta szyfonowa rolada czekoladowa


Piekę dużo, więc czasami mam ochotę upiec coś bardziej ambitnego, niż zazwyczaj. To kolejna rolada czekoladowa, jaką tutaj zamieszczam. Ta jest zupełnie inna, niż rolada czekoladowo-rumowa. Bardziej puszysta, delikatna i nie zawiera alkoholu. Myślę, że jest świetną opcją dla dzieci i osób, które nie przepadają za alkoholowym posmakiem w cieście.

Krem do rolady najlepiej przygotować kilka godzin, lub nawet dzień wcześniej. Dzięki temu lepiej się ubije.

Źródło przepisu pochodzi z tej strony.
Poniżej moja interpretacja przepisu.

Czekoladowe ciasto szyfonowe

  • 50 ml mleka
  • 5 łyżeczek kakao
  • 20 gr cukru pudru    
  • 45 gr mąki
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej    
  • 3 żółtka
  • 40 ml oleju roślinnego (u mnie rzepakowy)
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 4 białka
  • 50 gr cukru pudru
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

Przygotować blachę do ciasta 20 x 30 cm, wykładając ją pergaminem.
W rondelku podgrzewać mleko i kakao na średnim ogniu, aż proszek całkowicie się rozpuści.
Nie dopuścić do wrzenia mleka, ciągle mieszając.
Po całkowitym rozpuszczeniu odstawić miksturę mleka czekoladowego na bok, aby ostygła.
Rozgrzać piekarnik do 160 stopni C.
W dużej misce wymieszać cukier i sodę oczyszczoną.
Przesiać mąkę do reszty sypkich składników i wymieszać je razem.
Dodać żółtka, olej, ekstrakt waniliowy i mieszankę mleka czekoladowego.
Wymieszać mikserem, aż wszystkie składniki się połączą.
W osobnej misce ubić białka. Kiedy powstanie sztywna piana, dodać proszek do pieczenia, cukier puder i ubijać, aż się rozpuści.
Ostrożnie, porcjami (po 1/3) dodawać pianę z białek do czekoladowej masy i delikatnie, ale dokładnie mieszać łyżką.
Przygotowane ciasto wylać do formy i piec około 14-16 minut.
Po upieczeniu odstawić do lekkiego ostygnięcia na około 5 minut.
Po tym czasie ciasto przełożyć na ściereczkę wysypaną cukrem pudrem tak, alby pergamin został na górze.
Zdjąć pergamin i delikatnie zrobić nacięcia nożem wzdłuż rolady (w tę stronę, w którą będzie później krojona), aby nie popękała przy zawijaniu.
Zawinąć w ściereczkę i zostawić do całkowitego ostygnięcia.
Po wystudzeniu, rozwinąć i przełożyć wcześniej przygotowanym kremem czekoladowym:
  • 250 ml śmietany kremówki
  • 100 g gorzkiej czekolady
Śmietankę podgrzać i rozpuścić w niej czekoladę.
Masę przelać do wysokiego naczynia  do ubijania i przełożyć do lodówki na kilka godzin, albo nawet do następnego dnia.
Mocno schłodzoną mieszankę ubić na puszysty czekoladowy krem i przełożyć nim roladę.

środa, 1 kwietnia 2020

Wielkanocne babeczki z chałwą.


Znajdujemy się w bardzo trudnym i dziwnym czasie. Wielu z nas nie myśli kompletnie o tym, co upiecze na święta, bo nie wiadomo jak one będą wyglądać. Jasne, że ta kwestia nie jest priorytetowa. Uważam jednak, że właśnie teraz, kiedy każdy martwi się o to, co będzie z naszymi bliskimi, krajem i Światem dobrze jest zafundować sobie takie przyjemne zajęcie i upiec coś, co może pozwoli choć trochę powrócić do normalności". Nie będzie odwiedzin bliższej i dalszej rodziny, przyjaciół i znajomych. Zostaniemy w domu/mieszkaniu, żeby zadbać o Nich i siebie samych również. Idąc tym tropem, dbajmy także o swój nastrój i spróbujmy zrobić coś małego, przyjemnego i smacznego.
Moja propozycja to babeczki z chałwą, na które natknęłam się TUTAJ. Są bardzo łatwe w wykonaniu, więc każdy sobie z nimi poradzi. Można śmiało zaangażować w ich przygotowanie dzieci, którym również nie jest teraz łatwo (wiem, bo pracuję w szkole). Wiem, że nie każdy ma chałwę w domu, podobnie jak nie każdy ją lubi. Jeśli jednak macie i lubicie, upieczcie, a nie pożałujecie.

Dużo zdrowia! Zostańcie w domu, jeśli możecie.

  • 100g mąki pszennej
  • 100g chałwy
  • 65ml oleju
  • 60g drobnego cukru
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (ja daję rum waniliowy)

    +cukier puder do oprószenia babeczek (czasem posypuję kakao)
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Do miski wbić jajka i cukier, zmiksować do połączenia.
Dodać olej, chałwę i wanilię, ponownie zmiksować.
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i dosypać do mokrych składników, wymieszać do połączenia.
Masę przełożyć do 2/3 wielkości foremek na babeczki.
Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 160 stopni i piec 20-25 minut, aż patyczek wetknięty w ciasto będzie suchy.
Ostudzić i oprószyć cukrem pudrem/kakao.

środa, 18 marca 2020

Babeczki jogurtowe z limonką


Propozycja dla tych, którzy zostali w domu i mają ochotę wyczarować coś z niczego.
Bardzo puszyste, delikatne babeczki z lekko wyczuwalną limonką. Szybkie i proste. Zamiast soku z limonki można użyć soku z cytryny, jakiegoś owocowego likieru, lub rumu. Użyjcie to, co akurat macie i lubicie.

           7-8 babeczek:

  • 145 g mąki pszennej 
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • sok z połowy limonki
  • 100 g cukru
  • 1 jajko
  • 40 ml oleju
  • 100 g jogurtu naturalnego, w temperaturze pokojowej
Mąkę wymieszać z proszkiem i sodą.
Sok z limonki, jogurt olej i jajko lekko roztrzepać ze sobą.
Do jogurtowej masy dodać cukier i krótko zmiksować.
Dodać mąkę i zmiksować krótko, tylko do połączenia składników.
Formę na babeczki wyłożyć papilotkami/silikonowymi foremkami i równomiernie rozłożyć do nich ciasto.
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni.
Wstawić babeczki i piec około 20 minut, aż patyczek wetknięty w środek będzie suchy.

Można posypać cukrem pudrem.

niedziela, 23 lutego 2020

Czekoladowe całuski Eliq Maranik


Słodkie migdałowe, składane ciasteczka z nadzieniem czekoladowym.
W oryginale autorka polewa połówkę zahartowaną białą czekoladą, ja jednak pominęłam ten krok. Poleca także polanie drugiej połowy gorzką czekoladą.

Czasami robię same ciasteczka migdałowe. Można delikatnie, w trakcie pieczenia zrobić w nich wgłębienie, aby można było nałożyć w środek konfiturę (najlepiej kwaśną).


Krem:
niepełna szklanka (150 g) czekolady gorzkiej

2 i 1/2 łyżki (40 ml) śmietany kremówki
1 łyżka syropu kukurydzianego lub miodu

1 łyżka masła w temperaturze pokojowej

Ciasteczka:
3/4 szklanki (175 g) masła w temperaturze pokojowej

3/4 szklanki cukru pudru (120 g)
żółtko z 1 jajka
1 szklanka (90 g) mielonych migdałów

szczypta soli
1 i 1/4 szklanki (175 g) mąki

Na polewę:niepełna szklanka (150 g) zahartowanej czekolady białej

    SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:


1. Czekoladę drobno posiekaj. Śmietanę zagotuj z syropem lub miodem. Gorącą miksturą zalej czekoladę i mieszaj całość tak długo, aż czekolada całkiem się rozpuści. Dodaj 1 łyżkę masła i dobrze wymieszaj. Pozostaw do ostygnięcia w temperaturze pokojowej.

2. Masło na ciasto utrzyj z cukrem pudrem na gładką, puszystą masę. Dodaj żółtko, migdały, mąkę i szczyptę soli. Ucieraj do połączenia się wszystkich składników. Zabezpiecz folią spożywczą i wstaw do lodówki na 90 do 120 minut.


3. Rozgrzej piekarnik do temperatury 160 stopni.

4. Dwie blachy do pieczenia pokryj woskowanym papierem.

5. Ciasto wyjmij z lodówki i uformuj z niego mniej więcej 50 jednakowej wielkości kulek. Ułóż je na dwóch blachach, zachowując dość duży odstęp, bo ciasto rozleje się podczas pieczenia.

6. Piecz przez 15-20 minut, póki ciastka nie nabiorą złotobrązowego koloru. Odstaw do wystygnięcia.

7. Ciastko odwróć spodem do góry. Za pomocą szprycy wyciśnij na nie krem, po czym dociśnij drugim ciastkiem. W ten sam sposób przygotuj wszystkie ciastka. Zaczekaj, aż krem stężeje.

8. Zahartuj białą czekoladę. Maczaj w niej ciastka z kremem tak, aby pokryła tylko połowę ciastka. Tak przygotowane ciastka wyłóż na woskowany papier.


niedziela, 22 grudnia 2019

Czekoladowy sernik z ricotty




To ciasto/deser pełni tego roku funkcję imieninowego tortu Mojej Mamy.
Delikatna masa z ricotty, czekolady i śmietanki z dodatkiem soku wyciśniętego z pomarańczy to bardzo dobre połączenie. Trochę przypomina sernik na zimno, trochę mus czekoladowy. Zamiast spodu z ciasteczek (jak w oryginale), upiekłam kruchy spód. Masa serowa nie wymaga pieczenia.

Przepis z książki „Czekolada” autorstwa Eliq Maranik.

Przepis z cytuję za autorką.

Porcja na 6-8 kawałków

Na spód:

  • 8 1/2 łyżki miękkiego masła
  • 200 g ciasteczek z mąki razowej

Na masę:

  • 3/4 szklanki/125 g czekolady gorzkiej (70%)
  • 200 ml śmietany kremówki
  • 1 czubata szklanka/250 g serka ricotta
  • 1/3 szklanki/65 g bardzo drobnego cukru
  • sok z 1/2 cytryny (dałam z pomarańczy)

Do podana:

  • świeże truskawki (polecam w sezonie, ja posypałam kakao)

    Rozpuść masło przeznaczone na spód. Dodaj pokruszone ciastka i dobrze wymieszaj. Gotową masę przełóż do tortownicy z wyjmowanym dnem lub do kilku minitortownic. Mocno ugnieć.

    Czekoladę na nadzienie rozpuść w kąpieli wodnej. Pozostaw do ostygnięcia. Pamiętaj, że wszystkie składniki masy muszą mieć temperaturę pokojową, żeby całość się nie zważyła.

    Śmietanę ubij. Osobno do serka ricotta dodaj sok z cytryny (pomarańczy) i cukier. Cały czas ucierając, dodaj do niego porcjami bitą śmietanę. Na koniec dolej rozpuszczoną czekoladę i dobrze wymieszaj.

    Gotową masę wyłóż do tortownicy i wyrównaj. Wstaw do lodówki na co najmniej 2-3 godziny, aby dobrze stężała. Podawaj ze świeżymi truskawkami.

piątek, 15 listopada 2019

Ciasteczka dyniowe z cynamonem



Bardzo miękkie ciasteczka w cynamonowo-cukrowej skorupce.
Idealne na późną jesień i wczesne wieczory.
Lekko zmodyfikowałam przepis znaleziony tutaj.


  • 220g mąki pszennej
  • 100g masła
  • 100g pulpy dyniowej
  • 80g cukru pudru
  • 1 żółtko
  • 1 łyżeczka cynamonu/przyprawy korzennej
  • 1/2 łyżeczki (3g) sody oczyszczonej

    na posypkę:
  • 2-3 łyżki cukru trzcinowego
  • 1-1,5 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią

    Masło i cukier utrzeć na puszystą masę.
    Dodać żółtko i pulpę dyniową, wciąż ucierając.
    Dodać mąkę wymieszaną z sodą i cynamonem.
    Wymieszać dokładnie, aż powstanie gładka masa.
    Miskę zafoliować i dobrze schłodzić w lodówce.

    Piekarnik rozgrzać do temperatury 170-175 stopni.
    Dwie spore blachy wyłożyć papierem do pieczenia.
    Cukry z cynamonem (na posypkę) wymieszać i wysypać na talerzyk.
    Ze schłodzonego ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego, obtaczając je w mieszance cukrowo-cynamonowej.
    Ciasteczka kłaść na blasze w odstępach, lekko dociskając.
    Piec 15-18 minut.

poniedziałek, 29 lipca 2019

Beza Pavlova z malinami, w wersji klasycznej + tort bezowy



Klasyk.
Każdy, kto choć trochę orientuje się w tematyce wypieków, wie, że upieczenie dobrej bezy to nie lada wyzwanie. Mam bardzo stary piecyk, który nie ma regulacji temperatury. Większość przepisów na Pavlovą jest zbyt skomplikowana na moje warunki domowe. Trzeba najpierw w wysokiej, później niskiej temperaturze, albo inne (np. ten poniżej), gdzie bezę powinno się piec powoli w 120-140 stopniach.U mnie nie ma takiej opcji. Ryzykuję i piekę. Wygląda na to, że mam farta (albo miałam do tej pory), bo jakimś cudem zazwyczaj wychodzi. Najlepiej właśnie z tego przepisu, który gości u mnie w domu od lat i znajduje się w książce "DESERY Na co dzień i od święta", którą sprezentowałam Mamie na urodziny, będąc nastolatką. Idąc tym śladem, tym razem beza jest tortem na Jej urodziny. 

Z poniższego przepisu upiekłam dwa blaty, aby zrobić wyższy tort. Podaję proporcje na jeden. Zamiast bitej śmietany zrobiłam dwa kremy i na każdy blat nałożyłam inny.

  • 3 białka
  • szczypta soli
  • 175 g cukru
  • łyżka octu (w wersji książkowej go nie ma)
  • łyżka mąki ziemniaczanej (jej również nie ma w książce)
    • 300 ml bitej śmietany
    • świeże owoce


    Blachę do pieczenia wyłożyć pergaminem.
    W dużej misce ubić sztywną pianę z białek, do których uprzednio należy wsypać szczyptę soli.
    Dosypywać stopniowo cukier, nie przestając ubijać. Z kolejną porcją cukru zaczekać, aż poprzednia zostanie całkowicie wchłonięta.
    Wyłożyć 1/4 piany na blachę tak, aby zrobić krą o średnicy 20 cm.
    Resztę piany nakładać łyżką wokół krawędzi, aż powstanie wysoki brzeg.
    Piec w piekarniku rozgrzanym do 140 stopni C przez 1 i 1/4 godziny.
    Wyłączyć piekarnik i pozostawić bezę do całkowitego wystygnięcia.
    Przełożyć bezę na paterę i nałożyć bitą śmietanę (lub krem), a następnie owoce. Należy robić to tuż przed podaniem, ponieważ beza szybko zmięknie pod wpływem śmietany (kremu) i owoców.


    Z podanego przepisu można upiec kilka mniejszych bez, robiąc porcje. Wtedy czas pieczenia trzeba skrócić.
    ______________________________________________________________________

    Dwie wersje kremu do tortu bezowego

    KAJMAKOWY:
    125 g mascarpone
    60 ml śmietanki kremówki
    1-2 łyżki kajmaku

    ŚMIETANKOWY:

    125 g mascarpone
    60 ml śmietanki kremówki
    1 łyżka cukru pudru


    W obydwu przypadkach wszystkie składniki zmiksować na gładki i puszysty krem.

wtorek, 23 kwietnia 2019

Miękkie i puszyste ciasto z jabłkami


To coś pomiędzy biszkoptem a ciastem ucieranym z nadzieniem jabłkowym. Robi się je szybko i bezproblemowo. Dzięki minimalnej ilości składników można je upiec w tzw. sytuacjach „na ostatnią chwilę". Jeśli macie w zanadrzu jabłka w słoiku, wykonanie będzie dziecinnie proste ;)

Przepis zaczerpnęłam Od Doroty.

  • 5 dużych jajek
  • 3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
  • 120 ml oleju rzepakowego lub słonecznikowego
  • 50 ml mleka
  • 250 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Jajka i cukier utrzeć na jasną masę, która 3-krotnie zwiększy swoją objętość.
Dolewać powoli olej i mleko, stopniowo, dalej ubijając.
Mąkę z proszkiem do pieczenia przesiać do ciasta i wymieszać dokładnie, ale delikatnie łyżką z masą jajeczną.
Połowę ciasta wlać do formy 24 x 34 cm, wyłożonej papierem do pieczenia.
Wyrównać.
Piec w temperaturze 175ºC przez około 15 minut, lub do momentu zarumienienia się ciasta. należy je sprawdzić patyczkiem; powinien być suchy przy wbiciu, ciasto w konsystencji przypominać gąbkę). Wyjąć z piekarnika i przełożyć na podpieczone ciasto nadzienie jabłkowe* (u mnie domowe prażone jabłka ze słoika).
Na wierzch wylać resztę ciasta, wyrównać.
Piec kolejne 30 minut w temperaturze 175ºC lub do tzw. suchego patyczka (patyczek może być mokry od jabłek, ale nie może być na nim śladów surowego ciasta). 
Wyjąć, wystudzić, oprószyć cukrem pudrem.
Nadzienie jabłkowe ze startych jabłek:
  • 8 kwaskowych i jędrnych jabłek
  • 2 - 3 łyżki cukru
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżka skrobi ziemniaczanej
  • 1/5 szklanki wody
Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne, zetrzeć na tarce o dużych oczkach bezpośrednio do garnka. Wymieszać z cukrem, cynamonem i cytryną, następnie garnek przenieść na rozgrzany palnik.
Przez kilka minut gotować, mieszając często, do częściowego odparowania wody.
Skrobię ziemniaczaną wymieszać z wodą, dodać do jabłek, zagotować i odstawić do wystudzenia.

*Przepis na nadzienie cytuję za autorką, jednak ja nie przepadam za jabłkami z dodatkiem skrobi i zazwyczaj prażę jabłka jedynie z sokiem z cytryny, odrobiną miodu i ewentualnie przyprawami.


sobota, 18 sierpnia 2018

Lekko kokosowe ciasto ucierane z owocami


To jedno z moich ulubionych ucieranych ciast z owocami. Maślane, z dużą ilością owoców. O tej porze roku możemy przebierać i wybierać między tym, co dobre i lepsze :) U mnie z morelami, śliwkami i borówkami.

Ciasto podzieliłam na 3 części. Na jednej ułożyłam borówki, na drugiej morele, a na trzeciej śliwki węgierki. Ta ilość ciasta wystarczy na okrągłą tortownicę o boku 24 cm, lub kwadratową blaszkę o podobnych wymiarach.

  • 150 g miękkiego masła (absolutnie nie margaryny!)
  • 1 czubata łyżka kremu kokosowego (lub oleju kokosowego z pierwszego tłoczenia, dla zapachu)
  • 175 g drobnego cukru (lub cukru pudru)
  • 4 jajka
  • 250 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • owoce 
    +cukier puder, do oprószenia

    Masło utrzeć z cukrem, kremem/olejem kokosowym i jajkami na jasną, puszystą masę.
    Dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i wymieszać.
    Ciasto rozłożyć w formie wyłożonej papierem do pieczenia (u mnie ceramiczna forma, która nie wymaga wykładania).
    Na wierzchu ułożyć owoce.
    Piec w 180 stopniach około godziny.
    Ostudzić i oprószyć cukrem pudrem.

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Muffinki kukurydziane Nigelli Lawson



Jedne z moich ulubionych. Dawniej piekłam je nieustannie. Jedne się skończyły, robiłam kolejne. Po kilku latach ignorowania wszystkiego, co ma w nazwie "muffinki" powróciłam do tego przepisu. Pyszne, owocowe i puszyste.


           /12 sztuk:/
  • 150 g mąki pszennej
  • 100 g żółtej mąki kukurydzianej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 150 g miałkiego cukru (ja daję 100)
  • 125 ml bezwonnego oleju roślinnego
  • 125 ml maślanki albo płynnego jogurtu naturalnego
  • 1 jajko
  • 100 g borówki amerykańskiej

    Rozgrzej piekarnik do 200 stopni C i wyłóż wgłębienia papilotkami.
    W dużej misce wymieszaj mąkę pszenną, kukurydzianą, proszek do pieczenia, sodę i cukier.
    Do dzbanka albo miski z podziałką wlej olej i maślankę (jogurt) i wymieszaj jajko trzepaczką, albo widelcem.
    Wlej płynne składniki do miski z sypkimi, pamiętając, że grudki w cieście na muffinki są pożądane i wmieszaj połowę borówek do gęstego, złocistego ciasta.
    Rozłóż ciasto do foremek (powinno je wypełnić w dwóch trzecich) i ozdób muffinki resztą borówek; mniej więcej po 3 na każdą.
    Piecz muffinki przez 15-20 minut, aż zaostrzony patyczek wbity w ciasto będzie czysty po wyjęciu (oczywiście będzie poplamiony, jeśli trafisz na borówkę). Zostaw muffinki w foremce na metalowej kratce przez 5 minut, a następnie przełóż na kratkę same muffinki w papilotkach, żeby jeszcze przestygły (ale nie za bardzo) przed podaniem.

poniedziałek, 23 lipca 2018

Jogurtowe babeczki z borówkami (bardzo miękkie)


Te babeczki dzięki dużej ilości jogurtu w stosunku do mąki są bardzo miękkie i sprężyste. Długo zatrzymują świeżość i są podzielne. Najlepiej upiec je w formach silikonowych, ponieważ kiepsko odchodzą od papierków. Mają niewielką ilość tłuszczu, dzięki czemu są lżejsze od innych tego typu słodkości.

          12 babeczek:
  • 6-7 łyżeczek drobnego cukru do wypieków
  • 50 g masła/oleju kokosowego/oleju rzepakowego
  • 1 duże jajko
  • 180 ml jogurtu naturalnego (czasami używam waniliowego jogurtu/serka homogenizowanego)
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (jeśli używam smakowego jogurtu, pomijam)
  • 170 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • garść jagód/borówki amerykańskiej

    Cukier utrzeć z masłem/olejem na gładką masę.
    Dodać jajko i utrzeć ponownie.
    Następnie dodać jogurt/serek i wanilię, wymieszać.
    Powoli dosypać mąkę wymieszaną z sodą i proszkiem do pieczenia.
    Na końcu dosypać owoce i dokładnie, ale delikatnie wymieszać.
    Ciasto rozdzielić pomiędzy 12 silikonowych papilotek.
    Piec w 180 stopniach przez około 20-25 minut.
    Ostudzić.
    Posypać cukrem pudrem i zajadać.

środa, 11 lipca 2018

Biszkoptowe ciasto z jabłkami



Niezawodne i ponadczasowe. Można je upiec z różnymi owocami. U mnie najczęściej z jabłkami i malinami.

Na podstawie: TEGO PRZEPISU.

  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru (u mnie pół na pół biały cukier z cukrem daktylowym)
  • 1,5 szklanki mąki
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki oleju
  • 2 łyżki wody
  • 1 łyżka octu
  • 4-5 małych jabłek, obranych i posiekanych na kawałeczki
  • łyżeczka cukru trzcinowego (grubego, na posypkę)
Piekarnik rozgrzać do 190 stopni.
Jajka ubić z cukrem na puszystą masę.
Dodać płynne składniki (olej, wodę i ocet).
Powoli dosypać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i dokładnie wymieszać.
Przełożyć do formy i na wierzchu rozłożyć owoce, delikatnie je dociskając.
Posypać grubym cukrem.
Piec około 40 minut, aż patyczek wetknięty w ciasto będzie suchy.

niedziela, 8 lipca 2018

Czekoladowe babeczki z karmelowym nadzieniem


Słony karmel mnie przekonuje pod warunkiem, że nie jest za słony i występuje w duecie z czekoladą/lodami. Z tego powodu zatrzymałam się przy tym przepisie. Nieco go zmodyfikowałam, żeby sprostał moim "babeczkowym wymaganiom" i oto są! Mocno czekoladowe, lekko słone z karmelowym nadzieniem babeczki. Dla prawdziwych czokożerców i czokoholików :)

  • 200 g czekolady 70%
  • 100 g masła
  • 70 g cukru trzcinowego
  • pół łyżeczki soli morskiej
  • 1 płaska łyżka mąki
  • 4 jajka
  • kajmak/karmel/czekolada nadziewana karmelem (po łyżeczce/kostce na 1 babeczkę)

    Czekoladę stopić wraz z masłem w kąpieli wodnej.
    Zdjąć z ognia i dosypać sól.
    Powoli wbijać kolejno po jednym jajku, mieszając delikatnie, ale dokładnie.
    Dodać mąkę (można ją przesiać przez sitko) i wymieszać do połączenia składników.
    Ciasto przełożyć do foremek na babeczki i do każdej włożyć nadzienie (
    kajmak/karmel/czekolada nadziewana karmelem).
    Piec w 190 stopniach przez około 10-12 minut (babeczki powinny zostać lekko płynne w środku).

    Można podawać z lodami/bitą śmietaną.
     
    Ja polałam je czekoladowym ganache ze śmietanki kremówki i czekolady.
    Na każdej babeczce ułożyłam po jednej jeżynie.

piątek, 29 czerwca 2018

Babeczki kakaowe z owocami leśnymi i czekoladą (pełnoziarniste)


Kiedy chcę zużyć zapasy mąki, wymyślam np. kakaowe babeczki z owocami leśnymi.
To idealna pora, żeby wykorzystać to, co w lecie najlepsze!

           /12 babeczek:/

  • 150 g mąki orkiszowej razowej
  • 25 g kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 100 g cukru
  • 110 g masła (w temperaturze pokojowej)
  • 110 ml mleka (w temperaturze pokojowej)
  • 2 jajka
    • owoce leśne (maliny, jeżyny, borówki, czereśnie)
    • gorzka czekolada (na polewę)

    Masło utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę.
    Dodać jajka i zmiksować.
    Mąkę wymieszać z kakao i proszkiem do pieczenia.
    Dodawać do masy maślanej partiami, na przemian mąkę i mleko.
    Miksować po każdym dodaniu.
    Kiedy wszystkie składniki będą już połączone, przełożyć ciasto pomiędzy 12 papilotek.
    Do każdego wgłębienia nałożyć owoce, zostawiając kilka malin/jeżyn do udekorowania.

    Piec w 90 stopniach około 20-25 minut.
    Wyjąć i ostudzić.

    Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, polać nią babeczki i na każdej ułożyć dorodne owoce (u mnie jeżyny).

poniedziałek, 18 czerwca 2018

Babeczki brownies mallinami


Jedno z najlepszych brownies, jakie udało mi się zrobić!
Mocno czekoladowe jak to brownies z ukochanymi przeze mnie malinami!
Dodatek kremu kokosowego, który niedawno kupiłam przez przypadek (myląc go z olejem kokosowym extra virgin) podbija smak czekolady i idealnie komponuje się z malinami.

  • 150 g masła
  • 180 g czekolady deserowej/gorzkiej
  • 1 czubata łyżka kremu kokosowego ze słoika
  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru trzcinowego
  • 120 g mąki pszennej
  • 1 czubata łyżka kakao
  • maliny

    Masło roztopić z czekoladą i kremem kokosowym na niewielkim ogniu (lub w kąpieli wodnej).
    Lekko ostudzić.
    Dodać kolejno jajka i szklankę cukru.
    Wymieszać.
    Powoli wsypywać mąkę i kakao, mieszając dokładnie.
    Ciasto rozłożyć pomiędzy papilotki i wyłożyć na nie owoce.
    Piec w 180 stopniach około 15 minut.
    Ostudzić.

czwartek, 7 czerwca 2018

Babeczki różane z truskawkami i kremem hibiskusowym


Lubię wodę różaną. Podobnie jak lawenda zmienia każdą rzecz w coś nieco intrygującego w smaku. W połączeniu z truskawkami gra idealnie. Hibiskus działa kolorem i daje lekko kwaśny posmak, dzięki czemu całość nie jest mdła. Idealnie na tą porę roku.


/Składniki na około 8 babeczek:/

  • 100 g miękkiego masła
  • 1 łyżka wody różanej
  • 1 jajko 
  • 100 g cukru
  • 100 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • truskawki (1-2 na babeczkę)

    Masło utrzeć z cukrem i wodą różaną.  Dodać jajko, zmiksować.
    Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i dodać do masy maślanej.
    Ciasto rozdzielić pomiędzy papilotki i do każdej babeczki powkładać po 1-2 truskawki.
    Piec w 10 stopniach około 25 minut.
    Ostudzić.

    krem hibiskusowy:
    • 100 ml śmietanki kremówki
    • 1 łyżeczka suszonego hibiskusa
    • 1 łyżka cukru pudru

    Śmietankę podgrzać z suszonymi płatkami hibiskusa.
    Ostudzić (w tym czasie nabierze smaku, aromatu i koloru).
    Przecedzić przez siko i przełożyć do lodówki na kilka godzin.
    Po tym czasie ubić na sztywno, dodając pod koniec cukier puder.
    Nakładać na babeczki.
    Po nałożeniu przechowywać w lodówce!

poniedziałek, 28 maja 2018

Sernik z Nutellą i malinami


Bardzo dobry sernik, który smakuje bardziej jak wilgotne czekoladowe ciasto. Twaróg powoduje, że całość jest mniej słodka i lekko orzechowa. Pomysł podpatrzyłam TUTAJ i dość mocno zmieniłam.
Polecam!

  • 250 g twarogu 
  • 200 g Nutelli
  • 2 łyżki cukru 
  • 3 jajka
  • 1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej

    Wszystko umieścić w misie blendera i połączyć.
    Przełożyć do formy (u mnie żaroodporna (16x22 cm).
    Piec 40-60 min w 180 stopniach, aż wierzch się zetnie i będzie lekko rumiany.
    Ostudzić w lekko uchylonym piekarniku.

    Dodatkowo:
    • maliny
    • 50 ml śmietanki kremówki
    • 50 g gorzkiej/deserowej czekolady (może być pół na pół z mleczną)

      Śmietankę lekko podgrzać na małym ogniu i dodać połamaną czekoladę.
      Wymieszać, aż składniki się połączą i polewa będzie gładka.
      Wylać na ostudzony sernik i ułożyć na wierzch maliny.

      Sernik schłodzić w lodówce.

niedziela, 6 maja 2018

Kruche tartaletki lawendowe z frużeliną jagodową i bitą śmietaną


Zagniotłam ciasto na CIASTECZKA LAWENDOWE, ale miałam napoczętą śmietankę kremówkę i wyszło, jak wyszło... Z ciasta kruche spody, z zamrożonych borówek frużelina i ze śmietanki czapa na wierzchu ;) Okazuje się, że lawenda i jagody to całkiem zgrana para, a ze śmietaną to już trio jak się patrzy!


          spód:
  • 75 g masła
  • 40 g drobnego cukru (w oryginalnym przepisie ciasteczka są bardziej słodkie)
  • 1 żółtko
  • 110 g mąki pszennej (u mnie pół na pół z semoliną)
  • 1 łyżka suszonych kwiatów lawendy
  • skórka otarta z limonki

    Z podanych składników zagnieść gładkie ciasto i wylepić nim spody tartaletek.
    Piec w zależności od wielkości foremek (około 10-15 min. w 180 stopniach).
    Ostudzić.

    frużelina jagodowa:
    • 200 ml jagód
    • 2 łyżeczki cukru trzcinowego
    • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
    • 1/4 szklanki zimnej wody

      Jagody poddusić z cukrem na małym ogniu.
      Mąkę ziemniaczaną wymieszać z zimną wodą i dodać do jagód.
      Podgotować razem, aż owoce zgęstnieją.

      PRZYGOTOWANIE TARTALETEK:
      Na ostudzone kruche spody wyłożyć jagodową frużelinę.
      Udekorować bitą śmietaną (u mnie około 150 ml 36 % ubite na stywno i wymieszane z 1 czubatą łyżką cukru pudru).