Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzynki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzynki. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 sierpnia 2017

Pełnoziarniste ciasteczka z miodem i bakaliami, bez dodatku cukru



Dwa lata temu piekłam namiętnie te ciasteczka, odkąd Mój Chłopak pochwalił, że pięknie pachną :D
Wtedy upiekłam je na plenerową imprezę, a konkretnie na festiwal, na którym zajadaliśmy się nimi.

Przyznam, że kierowałam się kwestią braku jajek w przepisie, bo akurat nie miałam swoich własnych, a sklepowymi się lekko brzydzę.

Kilka razy upiekłam zgodnie z przepisem. Kombinowałam trochę i doszłam do wniosku, że są wystarczająco słodkie z samym miodem. Zmieniają jedynie lekko konsystencję, ale wiem, że i miękkie ciasteczka mają swoich "wyznawców".

Gorąco zachęcam do wypróbowania tego przepisu.

Zainspirowana TYMI CIASTECZKAMI


           /około 30 sztuk:/ 
  • 120 g masła
  • 160 g mąki pełnoziarnistej (ja najczęściej używam orkiszowej)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • *opcjonalnie: 0,5 łyżeczki przyprawy korzennej (u mnie do kaw i deserów)
  • 4 łyżki miodu 
  • 4 łyżki płatków migdałowych, połamanych
  • 4 łyżki suszonej żurawiny/rodzynek
  • 2 łyżki suszonej moreli/daktyli/fig**

**bakalii daję "na oko";)


WSZYSTKIE SKŁADNIKI POWINNY BYĆ W TEMPERATURZE POKOJOWEJ.
Masło, miód i przyprawę zmiksować na gładką, jednolitą masę.

Dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, zmiksować.
Dosypać bakalie i połączyć.
Wykładać na blachy wyłożone papierem do pieczenia, tworząc pożądanej wielkości ciasteczka, lekko spłaszczając (konsystencja ciasta w dużej mierze zależy od rodzaju miodu).

Piec w 190 stopniach C około 12-15 minut.

piątek, 14 kwietnia 2017

Wielkanocna babka drożdżowa, zaparzana


Kilka lat temu znalazłam tę babkę na jednym z moich ulubionych blogów u Liski, która to wypatrzyła ją tutaj. Okazuje się, że wędruje on po Internecie po wielu stronach. Ja robię ją po raz kolejny, więc będzie teraz i u mnie.

  • 25 dag mąki
  • 4 dag drożdży (ja użyłam dwie łyżeczki suszonych)
  • 3/4 szklanki mleka
  • 4 żółtka
  • 8 dag cukru
  • cukier waniliowy (wyłuskałam ziarenka z połowy wanilii)
  • 8 dag masła (u mnie olej kokosowy)
  • garść rodzynek
  • szczypta soli (pominęłam)

    1. Z drożdży, 1 łyżeczki cukru, 1 łyżki mąki i 1/4 szklanki mleka sporządzamy rozczyn i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
    (Ja używałam drożdże suszone, więc pominęłam ten etap).

    2. Pozostałe mleko gotujemy i wrzącym zalewamy połowę mąki. Mieszamy dokładnie i czekamy aż przestygnie.

    3. Gdy rozczyn wyrośnięty, a ciasto przestygnięte mieszamy je dokładnie ze sobą i odstawiamy pod przykryciem w ciepłe miejsce, aby trochę podrosło – trwa to ok. 15 minut. W tym czasie ucieramy żółtka z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę oraz roztapiamy masło (olej kokosowy).

    4. Do ciasta dodajemy żółtka, szczyptę soli i bardzo dokładnie wyrabiamy, dosypując stopniowo pozostałą mąkę. Wlewamy wystudzone masło i jeszcze wyrabiamy, na końcu wsypujemy rodzynki. Ciasto znów musi rosnąć ok. pół godziny.

    Po tym czasie przekładamy je do średniej formy na babkę lub małej z kominkiem i pieczemy w temperaturze 180 stopni ok. 40 minut.

    5. Po upieczeniu posypujemy babkę cukrem pudrem, lukrujemy, lub dajemy na nią polewę.

środa, 22 lutego 2017

Ciasteczka z musli





Są bardzo dobre!
W sam raz słodkie, delikatne, lekko chrupiące i mięciutkie zarazem!
Dla każdego, kto lubi bakalie, ziarna i różnego rodzaju płatki.

Przepis bierze udział w akcji kulinarnej BAKALIE MAJĄ MOC.
Jednocześnie informuję o zniżce 5% w sklepie internetowym www.sklepagnex.pl
Przy zamówieniu należy wpisać hasło: ZDROWE-BAKALIE. Rabat obowiązuje do 30.04.2017 r.

Koniecznie wypróbujcie!

  • 175g masła, stopionego i ostudzonego
  • 0,5 szklanki wiórków kokosowych
  • 0,5 szklanki płatków migdałowych
  • 0,25 szklanki nasion chia/sezamu
  • 0,5 szklanki mąki pszennej
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,25 szklanki cukru trzcinowego
  • 1 łyżka miodu
  • 2 jajka
  • 2 szklanki domowego musli (płatki owsiane, płatki kukurydziane, żurawina, rodzynki, morwa, ulubione orzechy)

    Wszystkie składniki połączyć ze sobą w dużej misce.
    Można schłodzić w lodówce. przed pieczeniem, aby lepiej się formowały.
    Dwie blachy wyłożyć papierem do pieczenia.
    Formować kulki wielkości orzecha włoskiego, pozostawiając odstępy.
    Lekko spłaszczać dłonią.
    Piec w 175 stopniach około 15 minut, do zezłocenia.
    Ostudzić.

piątek, 20 maja 2016

Ciasteczka z amarantusem i rodzynkami


Przeżywam nadal fascynację ziarnami ze wszystkich stron świata. Zwłaszcza tymi mniej popularnymi, choć zmienia się to w niesamowitym tempie.

Tym razem postawiłam na amarantus, którego już nie raz próbowałam. Kilka lat temu w babeczkach ze śliwkami, później w ciasteczkach z bananem. To co znajduje się poniżej jest jak dotąd najlepsze! Koniecznie spróbujcie!

Przepis cytuję z książki "Ziarna dają siłę" z moimi zmianami*:

  • 80 g niesolonego masła
  • 50 g masła orzechowego
  • 2 łyżki stołowe miodu
  • 150 g (1 szklanka) mąki pszennej*
  • 0,5 łyżeczki mielonego imbiru**
  • 100 g (2 szklanki) preparowanego ziarna amarantusa
  • 75 g (1/3 szklanki) cukru pudru***
  • 75 g (1/3 szklanki) brązowego cukru***
  • 85 g (0,5 szklanki) rodzynków
  • 1 jajko, lekko roztrzepane****
    *standardowa (250 ml) "polska" szklanka to równowartość 170 g mąki pszennej
    **zastąpiłam cynamonem*** zmniejszyłam ilość cukru do 100 g drobnego cukru do wypieków + 1 łyżki cukru waniliowego
    ****dałam dwa małe
    *****ja formowałam bez użycia łyżki

    Rozgrzej piekarnik do 180 stopni.
    Dwie duże blachy wyłóż papierem do pieczenia.
    Do małego rondelka włóż masło, masło orzechowe oraz miód i podgrzewaj, od czasu do czasu mieszając, póki zawartość się nie roztopi. Odstaw do ostygnięcia.
    Do dużej miski wsyp mąkę i mielony imbir**.
    Dodaj ziarno amarantusa, cukier puder*** i cukier brązowy, rodzynki, ostudzoną mieszaninę masła z miodem oraz jajko i starannie wymieszaj.
    Zwilżaj wodą dłonie.
    Łyżką stołową nabieraj ciasta i formuj z niego kulki*****.
    Ułóż kulki na blasze w odległości 4 cm jedna od drugiej.
    Każdą kulkę trzeba rolować w dłoniach przez około 30 sekund, aż ciasto zacznie się kleić.
    Spłaszcz nieco kulki widelcem i piecz 10-12 minut, aż się zrumienią.
    Wyjmij blachę z piekarnika i odstaw na 5 minut do ostygnięcia, następnie zdejmij z niej ciasteczka i odłóż na drucianą kratkę do całkowitego ostygnięcia.

    WSKAZÓWKI:
    Jeśli ciasteczka mają być bezglutenowe, zwykłą mąkę zastąp mąką z amarantusa albo mieszanką 75 g mąki ryżowej i 75 g mąki bezglutenowej.
    Ciasteczka można przechowywać w szczelnym pojemniku do 5 dni.




piątek, 12 czerwca 2015

Bananowe amarantuski z rodzynkami



Moja pierwsza próba z amarantusem wyszła tak sobie... Było to dobre kilka lat temu i postanowiłam upiec muffinki z mango. Stwierdziłam wtedy, że mango to owoc do spożycia najlepszy na zimno. W takiej wersji go uwielbiam, jednak w muffinkach z amarantusem nie koniecznie. Następne podejście to muffinki ze śliwkami. Te były już o niebo lepsze, jednak nie na tyle, żeby do nich wracać ;)
Nie tak dawno postanowiłam odkryć amarantus na nowo. Zobaczyłam go w sklepie i stwierdziłam, że muszę i koniec.
Do upieczenia tych ciasteczek zainspirował mnie baaardzo dojrzały banan w mojej kuchni. Przypomniałam sobie o tym przepisie, który zobaczyłam niegdyś.

Podjęłam próbę i tak oto powstały mięciutkie, zdrowe i pyszne ciasteczka.

Przepis cytuję za Komarką:

/Ciasteczka amarantusowe:/
  • 1,5 szkl. prażonego amarantusa (poppingu)
  • 1 banan,
  • 1/2 szkl. cukru,
  • 1/2 szkl. rodzynków sułtanek,
  • 1 jajko,
  • 1 szkl. mąki,
  • 40 g masła (lub 1/4 szkl. oleju),
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej,
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią,
  • szczypta soli



Cukier, cukier waniliowy, jajko, stopione masło i rozgniecionego banana zmiksować.
W oddzielnej misce wymieszać mąkę, sodę, proszek do pieczenia, sól, sparzone wcześniej rodzynki i amaratusowy popping. Łyżką wymieszać składniki suche i mokre.

Na wyłożoną papierem do pieczenia blachę nakładać łyżką (właściwie najlepiej wychodzi to dwiema łyżeczkami :)) równe porcje ciasta. Rozgrzać piekarnik do 180 stopni i piec ciasteczka około 8-10 minut.





TUTAJ WERSJA Z SUSZONYM MANGO ZAMIAST RODZYNEK I MĄKĄ ORKISZOWĄ RAZOWĄ: