Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwaśna śmietana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwaśna śmietana. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 czerwca 2020

Najlepsze kawowe herbatniki


Kupując kawę w okresie pandemii (online), zupełnie przypadkowo napatoczył mi się ten przepis.
Kto mnie zna, ten wie, że ciężko mi nie upiec czegoś, co jest kawowe. Jeśli są to ciasteczka, które mogę sobie później polewać czekoladą, to już raj na ziemi ;)

Są wspaniałe! Kruche, bardzo kawowe i dobrze się przechowują w słoiku. Można je ozdobić ulubioną czekoladą, lub zostawić bez. Polecam gorąco!


Ciasteczka:

  • 1 szklanka (150 g) mąki pszennej lub krupczatki
  • 2 łyżki bardzo drobno zmielonej kawy
  • 80 g zimnego masła (82% tłuszczu)
  • 1 żółtko
  • ⅓ szklanki (70 g) cukru trzcinowego w pudrze (można zwykły zmielić lub zmiksować
    w blenderze)
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany 18%
  • ziarenka z  ½ laski wanilii
  • 1-2 łyżki bardzo zimnego espresso (opcjonalnie)
Polewa:
  • 1 tabliczka ulubionej czekolady

    1. Do przesianej mąki pszennej, wymieszanej ze zmieloną kawą, dodać pokrojone, zimne masło. Całość siekać ostrym nożem do uzyskania kruszonki.
    2. Pośrodku zrobić wgłębienie, dodać cukier trzcinowy w pudrze, żółtko, łyżkę śmietany oraz  ziarenka wydrążone z laski wanilii i szybko zagnieść ciasto, tylko do połączenia składników. Jeżeli ciasto jest zbyt suche i nie chce się kleić, dodać jedną lub dwie łyżki bardzo zimnego espresso. Można również wyrobić ciasto za pomocą miksera przy użyciu odpowiedniej końcówki.
    3. Z ciasta uformować kulę, delikatnie spłaszczyć, zawinąć w folię spożywczą i odstawić do lodówki na około godzinę, żeby się schłodziło.
    4. Po tym czasie, gotowe ciasto rozwałkować na grubość około 3 mm, za pomocą wybranej foremki wycinać ciasteczka i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
    5. Piec w piekarniku nagrzanym do 180° Celsjusza przez 10 – 12 minut, uważając, aby się nie przypaliły, a następnie wystudzić.
    6. Przygotować polewę: czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej (w tym celu połamaną na kawałki czekoladę umieścić w miseczce nad garnkiem z wrzącą wodą, tak aby roztopiło ją ciepło pary).
    7. Wystudzone ciasteczka maczać w czekoladzie i odkładać na kratkę do zastygnięcia polewy.


niedziela, 14 kwietnia 2019

Serowo-cytrynowa tarta z borówkami


Można tę tartę potraktować jak sernik, jednak dodatki sprawiają, że smak twarogu nie dominuje w całości. Jest dość słodka, orzeźwiająca i najlepiej smakuje schłodzona. Zamiast borówek, można użyć malin.

          Spód:

  • 250 g ciasteczek Oreo cytrynowych
  • 50 g stopionego i lekko ostudzonego masła

    Masło połączyć ze zblendowanymi na konsystencję piasku ciasteczkami. Masą ciasteczkową wyłożyć spód formy na tartę (o średnicy 22-24 cm), lekko dociskając. Podpiec ok 10 minut w temperaturze 160 stopni C.

    Masa:
    • 350 g twarogu na sernik/zmielonego trzykrotnie
    • pół szklanki kwaśnej śmietany
    • 2/3 szklanki cukru pudru
    • 2 jajka
    • 1 żółtko
    • skórka otarta z cytryny (można pominąć)
    • 3 łyżki soku z cytryny
    • 2 łyżki mąki pszennej
    • borówki, na wierzch tarty

    W dużym naczyniu umieścić wszystkie składniki, oprócz borówek i zblendować na gładką masę. (Można zmiksować mikserem, pamiętając, żeby nie robić tego zbyt długo, tylko do połączenia składników.)
    Masę przelać na podpieczony spód i wyłożyć na wierzchu borówki.
    Piec jeszcze w 160 stopniach około 45 minut, aż wierzch tarty się zetnie. Należy kontrolować czas pieczenia i w razie potrzeby go przedłużyć.

    Wyjąć i ostudzić.
    Tartę podawać schłodzoną.

piątek, 28 grudnia 2018

Piernik Nigelii Lawson. Na piwie, z gorącymi śliwkami.


Przepis na to ciasto zamieszczałam już TUTAJ. Tym razem upiekłam jedno niewielkie ciasto i kilka babeczek. Zgodnie z przepisem podałam go z gorącymi, lekko kwaśnymi śliwkami w soku żurawinowym, przez co zamieszczam ten piernik po raz drugi. Polecam wypróbować koniecznie tę kombinację! Świetny przepis na świąteczną/poświąteczną/noworoczną posiadówkę ;) Nigella zawsze wie, co robi.

Cytuję za autorką, z moimi zmianami:

          ŚLIWKI Z CYNAMONEM (Zrobiłam z połowy porcji, podobnie jak piernik)

  • 125 ml soku żurawinowego
  • 50 g miałkiego syropu (dałam 4 łyżki)
  • 1 kawałek cynamonu (pominęłam)
  • 250 g śliwek (dałam mrożone, ilościowo "na oko")

    Umieść sok żurawinowy i cukier w dużym, płaskim rondlu i zamieszaj, by rozprowadzić cukier.
    Postaw rondel na małym ogniu i podgrzewaj, aż cukier się zupełnie rozpuści.

    Przekrój śliwki na pół i usuń pestki, a jeśli to duże sztuki, przekrój je jeszcze na ćwiartki.

    Gdy cukier się rozpuści w czerwonym soku, dodaj kawałek cynamonu (bez jest równie smaczne), potem zwiększ ogień, doprowadź płyn do wrzenia i gotuj parę minut, aż mieszanina zacznie przypominać syrop.

    Teraz zmniejsz płomień, dodaj połówki czy też ćwiartki śliwek i gotuj na małym ogniu około 10 minut, jednak pamiętaj, że te wskazówki dotyczą bardzo niedojrzałych owoców, więc może trzeba będzie mniej czasu.

    Gdy śliwki są miękkie, ale jeszcze się nie rozpadają, zdejmij rondel z ognia, przykryj i trzymaj w cieple. Można przygotować śliwki wcześniej i albo podać je letnie, albo podgrzać ponownie.

    __________________________________________________________________________

              PIERNIK Z GUINESSEM
    • 75 g masła, plus trochę do natłuszczenia foremki (u mnie 50 g)
    • 150 g jasnego syroku melasowego (miodu)
    • 100 g cukru trzcinowego muscovado (dałam jasny trzcinowy)
    • 125 ml piwa Guiness (lub innego ciemnego)
    • 1 łyżeczka mielonego imbiru
    • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
    • szczypta mielonych goździków
    • 150 g mąki pszennej
    • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
    • 150 ml kwaśnej śmietany
    • 1 jajko

    Rozgrzej piekarnik do 170 stopni C. Kwadratową foremkę wyłóż folią aluminiową i wysmaruj masłem, a aluminiową tylko natłuść. (Ja piekłam w silikonowych formach zarówno ciasto, jak i babeczki, więc pominęłam krok z natłuszczaniem).

    Włóż masło, cukier, imbir, cynamon i mielone goździki do rondla, wlej do niego syrop i guinessa i roztop wszystko na małym ogniu na jednolitą masę.

    Zdejmij rondel z ognia i wmieszaj proszek do pieczenia oraz mąkę. Musisz być cierpliwa i mieszać starannie, żby się pozbyć wszelkich grudek.

    Wymieszaj kwaśną śmietanę z jajkami trzepaczką w dzbanku z miarką i utrzyj z piernikową masą na gładkie ciasto. (Ja to wszystko robię łyżką).

    Przelej je do przygotowanej foremki i piecz przez 4 minut, gotowe ciasto jest lśniące, wyrośnięte pośrodku, a boki odchodzą od foremki.

    Odstaw piernik do ostygnięcia, zanim pokroisz go na prostokątne albo kwadratowe kawałki.

niedziela, 23 grudnia 2018

Świąteczne ciasto korzenne z czarną porzeczką (bez pieczenia)


Dzień przed Wigilią Moja Mama ma Imieniny.
Tego roku wyjątkowo dużo rzeczy się dzieje „naraz”, przez co staram się skondensować wszystko w krótkim czasie. Chciałam przygotować coś dobrego, ale niekoniecznie tort. Idą święta, więc wszelkiego rodzaju pieczone słodkości i tak będą w menu ;)
Rok temu znalazłam TEN PRZEPIS i zrobiłam to ciasto po raz pierwszy, również z tej okazji. Teraz postanowiłam coś zmienić i według mnie wyszło jeszcze lepiej!

Podaję proporcje na małą formę ceramiczną (16 × 20 cm). formę ceramiczną (16 x 20 cm).

  • 24 herbatniki Speculaas (mogą być inne korzenne)
  • 250 ml śmietanki kremówki (tutaj świetnie sprawdzi się 36%)
  • 75 g kwaśnej śmietany
  • 1/4 szklanki cukru pudru
  • ziarenka z 1/4 laski wanilii (można pominąć)
  • 1 łyżka Amaretto
  • konfitura z czarnej porzeczki (około 3 łyżki)
  • starta gorzka czekolada, do dekoracji (u mnie gorzka z cynamonem, słodzona stewią)

Schłodzoną śmietankę kremówkę umieścić w misie miksera wraz z kwaśną śmietaną, wanilią i cukrem pudrem. Ubić na gęsty krem (chwilę to potrwa).
Dodać Amaretto, wymieszać łyżką.
Na dno naczynia ułożyć pierwszą warstwę herbatników. Przykryć ją kremem i powtórzyć tę czynność.
Na drugą warstwę herbatników ułożyć konfiturę, równomiernie ją rozsmarowując. Nałożyć krem i ostatnią warstwę herbatników.
Schłodzić w lodówce min. 12 godzin. Posypać całość startą czekoladą i przechowywać w lodówce.

niedziela, 18 lutego 2018

Ciasto czekoladowe z galretką i owocami



Niedawno będąc u znajomej zostaliśmy poczęstowani ciastem z wiśniami w galaretce i natchnęło mnie to, żeby poczynić jakiś krok nie do końca w moim stylu.
No bo nie każdy wypiek z galaretką jest wielopiętrową budowlą z niepasującymi do siebie masami. Zdarzają się całkiem smaczne, nie za słodkie i całkiem proste w wykonaniu, jak to ciasto, które znalazłam u Doroty 7 lat temu.

Cytuję za autorką (//z moimi uwagami)

JA SWOJE CIASTO UPIEKŁAM Z POŁOWY PONIŻEJ PODANEJ PORCJI W PROSTOKĄTNYM NACZYNIU ŻAROODPORNYM

  • pół szklanki mleka
  • 50 g gorzkiej czekolady 70%
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • pół szklanki kakao
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 jajko
  • 2/3 szklanki drobnego cukru do wypieków (do max 3/4 szklanki)
  • 70 ml oleju słonecznikowego (około 1/4 szklanki)
  • pół szklanki kwaśnej śmietany 12% lub 18%
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii //pominęłam
Mleko podgrzać. 
Do gorącego dodać połamaną czekoladę, wymieszać, do rozpuszczenia czekolady. Ostudzić.
Mąkę pszenną, kakao, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną przesiać, odłożyć.
Jajko (w całości) z cukrem utrzeć na jasny krem (mikserem z końcówką do ubijania białek)//JA WSZYSTKO WYMIESZAŁAM RĘCZNIE, ŁYŻKĄ
Wlać olej, śmietanę, ekstrakt i zmiksować. 
Dodać wystudzone mleko i zmiksować.//WYMIESZAŁAM ŁYŻKĄ
Do zmiksowanej masy dodać przesiane składniki, krótko wymieszać szpatułką, tylko do połączenia się składników.
Formę tortownicę o średnicy 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia (same dno). //UŻYŁAM NACZYNIA ŻAROODPORNEGO I UPIEKŁAM CIASTO Z POŁOWY PORCJI
Przelać do niej ciasto, wyrównać. 
Piec w temperaturze 160ºC przez około 25 - 35 minut, do tzw. suchego patyczka. 
Wyjąć, wystudzić. 
Ciasto urośnie z lekką górką - można ją delikatnie ściąć nożem, by wyrównać ciasto lub jeszcze ciepłe ciasto odwrócić spodem do góry i ułożyć na paterze, wystudzić. 
Wokół ciasta zapiąć z powrotem obręcz tortownicy.
Ponadto:
  • 350 - 400 g owoców lata, np. maliny, jeżyny, porzeczka czarna lub czerwona, wiśnie (mogą być mrożone, wtedy galaretka szybciej stężeje) //u mnie same mrożone borówki
  • 2 galaretki wiśniowe (każda na 500 ml wody) //użyłam malinowej
Galaretki rozpuścić w 750 ml wrzącej wody (czyli używamy o 1/4 mniej wody niż zaleca opakowanie). Wystudzić, schłodzić do momentu gdy galaretka stężeje na tyle, że będzie ją można wyłożyć na owoce (uwaga: zbyt rzadka galaretka wsiąknie w ciasto).
Na ciasto zapięte w obręcz wyłożyć równo owoce, zalać tężejącą galaretką. Schłodzić w lodówce, do całkowitego stężenia galaretki.
Ostrożnie uwolnić ciasto z obręczy i podawać.

wtorek, 1 sierpnia 2017

Serniczki z czekoladą Oreo

 Latem lubię schłodzony sernik.
No, dobra. Nie tylko latem :)
Lubię desery na zimno o każdej porze roku.
Często piekę na zapas i mrożę. 

Wystarczy wyjąć na noc do lodówki i na następny dzień mamy gotowca.
Zauważyłam, że sernik z Oreo to już klasyka. Zwłaszcza w sieciowych kawiarniach na całym chyba świecie.
Spróbujcie w domu. Koniecznie! 

Źródło przepisu: moje wypieki
W oryginalnym przepisie użyto ciasteczek Oreo, nie jak u mnie czekolady.

  • 250 g twarogu, zmielonego trzykrotnie
  • 60 g kwaśnej śmietany/jogurtu naturalnego
  • 0,25 szklanki cukru pudru
  • 1 jajko
  • 0,5 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka rumu waniliowego/tequili kawowej
    +czekolada Milka Oreo

    Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
    Wszystko (oprócz czekolady) zmiksować w malakserze na gładką masę.
    Można dodać posiekaną czekoladę w tym momencie.
    Ciasto rozdzielić pomiędzy 7 papilotek.
    Jeśli nie dodaliśmy wcześniej czekolady, do każdej papilotki włożyć po jednej/dwie kosteczki.
    Piec przez około 20-30 minut w 160 stopniach C.

    Wyjąć, ostudzić i schłodzić w lodówce.

poniedziałek, 10 lipca 2017

Muffinki jabłkowo-cynamonowe Nigelli Lawson



Ten przepis to powód, przez który moja mam nie miała innego wyjścia jak kupić mi moją pierwszą książkę Nigelli.
Była to "Kuchnia", po której na urodziny dostałam jeszcze jedną, wcześniejszą.
Przeglądałam w księgarni i zatrzymując się na zdjęciu muffinki z migdałami na wierzchu, przepadłam.
 

Kto nie próbował, niech koniecznie poczyni.

          /12 muffinek standardowej wielkości:/

  • 2 jabłka
  • 250 g mąki orkiszowej lub pszennej (u mnie orkiszowa razowa)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cynamonu (czasami robię z imbirem)
  • 125 g cukru trzcinowego (użyłam 100g)
  • 125 ml płynnego miodu
  • 60 ml jogurtu naturalnego 
  • 125 ml oleju
  • 2 jajka
  • 75 g migdałów (ja użyłam płatków migdałowych)
  • 4 łyżki cukru trzcinowego 
  • 1 łyżeczka cynamonu


    Umyte i obrane jabłka oczyszczamy z gniazd nasiennych i kroimy w niewielką kostkę. 

    W jednej misce mieszamy suche składniki: mąkę, proszek do pieczenia, cynamon i cukier trzcinowy.
    W drugiej misce mieszamy mokre składniki: miód, jogurt, olej i jajka.
    Migdały grubo siekamy, połowę z nich dorzucamy do miski z suchymi składnikami a drugą część odkładamy do pozostałych składników posypki.



    Następnie łączymy suche składniki z mokrymi.
    Nie robimy tego zbyt dokładnie, aby muffiny wyszły puszyste. Wrzucamy jabłka i delikatnie mieszamy. 



    Tak przygotowaną masą przelewam do foremek wyłożonych papilotkami.
    Uzupełniamy je do 2/3 wysokości.
    Wierzch muffinek posypujemy mieszanką cynamonu, migdałów i cukru trzcinowego.
    Pieczemy je w piekarniku nagrzanym do 200'C na opcji góra-dół przez ok. 20-25 minut do tzw. suchego patyczka.

sobota, 1 lipca 2017

Ciasto i babeczki z serduszkami


Bazowałam na TYM PRZEPISIE.
Ciasta wyszło mi na tyle dużo, że udało mi się wykombinować kilka babeczek, będących negatywem ciasta (czerwone ciasto, brązowe serce) z porzeczkami.
Przepis jest bardzo prosty, składniki łatwo dostępne (może poza barwnikiem, ale zawsze ciasto można zostawić jasne).
Proste, szybkie i efektowne.

/1 kwadratowa blaszka o boku 22 cm + 6 dość sporych babeczek z dodatkiem porzeczek/

  • 3/4 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 3/4 szklanki cukru
  • 5 jajek
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 250 g masła, stopionego i ostudzonego
  • 1 gorzka czekolada
  • 2 łyżki kakao
  • 3 łyżki śmietany
  • czerwony barwnik spożywczy (użyłam całej tubki barwnika Dr Oetkera)
  • czerwone owoce (u mnie porzeczki)
Jajka ubić z cukrem na puszystą masę.
Dodać wymieszane z proszkiem do pieczenia obydwa rodzaje mąki.
1/3 ciasta odlać do osobnego garnka i dodać barwnik spożywczy.
Do pozostałej części ciasta dodać roztopioną czekoladę i kakao i śmietanę. 
Czerwone ciasto wylać do keksówki/formy na babeczki (najlepiej silikonowej) i piec do suchego patyczka ok 20-25 min w 170 stopniach C.

Kiedy ciasto nieco przestygnie, wyciąć foremką serduszka w środku każdej babeczki.
Czerwone serduszka odłożyć na bok i pozostawić do ciasta czekoladowego.
Wgłębienia po serduszkach wypełnić ciastem brązowym i posypać owocami.
Piec w 170 stopniach jeszcze 15-20 minut.


Przygotować kwadratową blachę.
Wysmarować masłem i posypać otrębami/bułką tartą lub wyłożyć papierem do pieczenia.
Wylać na blachę brązowe ciasto i powciskać w nie czerwone serduszka.
Piec w 170 stopniach około 30 minut (aż patyczek wetknięty w ciasto będzie suchy).

Ostudzić.


piątek, 10 marca 2017

Babeczki cytrynowe (na podstawie śniadaniowego ciasta cytrynowego z hotelu Waldorf - Astoria)



Na podstawie: TEGO PRZEPIS          


         /6 standardowych babeczek/
  • 2 duże jajka
  • niepełne pół szklanki cukru
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • skórka otarta z 1 cytryny/pomarańczy/łyżka suszonej skórki pomarańczowej lub cytrynowej
  • 40 g oleju kokosowego, stopionego i ostudzonego
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 szklanki jogurtu lub śmietany
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Do przygotowania tych babeczek użyłam jedynie rózgi kuchennej. Można użyć miksera jak w oryginale.

Jajka roztrzepać z cukrem na jasną i puszystą masę.
Dodać olej kokosowy i sok z cytryny, wymieszać.
Dodać jogurt i skórkę pomarańczową/cytrynową.
Na końcu przesiać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i stopniowo dodawać do ciasta, cały czas mieszając rózgą. (UWAGA! Jeśli używacie miksera w tym etapie go pomińcie! Lepiej mąkę wmieszać łyżką).

Można posypać przed pieczeniem płatkami migdałów.

Ciasto rozłożyć do papilotek.

Piec w 180 stopniach około 25 minut.

poniedziałek, 14 listopada 2016

Ciasto z kiwi, makiem i limonką


Przenigdy bym nie podejrzewała, że kiwi nadaje się do tego rodzaju ciast!!!
Zostałam oświecona przez Liskę TYM WPISEM jakieś dwa lata temu i od tej pory się zabieram za przetestowanie wypieku z jego udziałem.
Traf chciał, że podobnie jak autorka pierwowzoru miałam w domu za dużo kiwi i w końcu wypróbowałam. Jestem zaskoczona, że efekt jest aż tak dobry!
Polecam.

Moja wersja:
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 0,5 szklanki mąki orkiszowej razowej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki maku
  • 1 szklanka cukru
  • 1 niepełna szklanka kwaśnej śmietany/jogurtu/kefiru/maślanki*
  • sok z 1 limonki/cytryny
  • 3 jajka
  • 100 ml oleju roślinnego/masła stopionego i ostudzonego
  • 3 owoce kiwi (obrane i pokrojone w plasterki)
  • 50 g  bardzo drobno posiekanej czekolady (u mnie czarno-biała straciatella)

    *miałam bardzo tłustą śmietanę, więc rozmieszałam ją z wodą, ale w oryginale użyta została maślanka
Piekarnik rozgrzać do 170 stopni.
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i makiem.
Jajka ubić z cukrem na puszystą masę i dodać olej, mieszając do połączenia.
Dodać Śmietanę, sok i wodę.
W tym momencie powoli dosypywać sypkie składniki.
Dodać czekoladę.
Ciasto wylać do formy (ja piekłam w okrągłej ceramicznej formie o średnicy 22 cm).
Na wierzchu ułożyć plasterki kiwi i piec około 45-60 minut (w zależności od formy).

czwartek, 13 października 2016

Śmietankowe ciasteczka


Przepis na śmietankowe ciasteczka gości u niemal każdego kto zajmuje się pieczeniem. Widziałam wiele wariantów i bardzo dużo ich się powtarza. Klasyka się sprawdza :)

Te smakują wyjątkowo dzięki olejowi kokosowemu DOBREJ JAKOŚCI.
Dlaczego zaznaczam, że olej powinien być najlepszy? Dlatego, że JUŻ mam porównanie.
Dobry organiczny olej kokosowy pachnie jak niebo. To ma na prawdę znaczenie w wypiekach.
Dzięki niemu nie potrzeba już żadnych ekstraktów i aromatów. Po prostu dobry produkt broni się sam.

Ja wzięłam jeden z nich, masło zamieniłam na olej kokosowy i niektóre z ciasteczek posypałam przyprawą piernikową do kaw i deserów. Pozostałe potraktowałam grubym cukrem.
Ciasteczka przypominają ciasto półfrancuskie.
Są wspaniałe!!!

  • 280 g mąki pszennej
  • 200 ml oleju kokosowego (jeden słoiczek)
  • 5 łyżek kwaśnej śmietany
  • 1 żółtko
  • 1 białko do posmarowania przed pieczeniem
  • gruby cukier na posypkę (ja niektóre posypałam dodatkowo przyprawą do kawy i deserów)

Mąkę, olej kokosowy, śmietanę i żółtko zagnieść na gładką masę.
Ciasto rozwałkować (można chwilkę schłodzić i ewentualnie podsypywać mąką).
Wycinać ciasteczka.
Przed pieczeniem posmarować je roztrzepanym białkiem i posypać grubym cukrem.
Piec w 170 stopniach około 15-20 minut. 

wtorek, 14 czerwca 2016

Tradycyjne rurki z waniliowym kremem cukierniczym

Rurki z kremem znam od dzieciństwa.
Jadłam i te klasyczne, które są na bazie śmietany i masła a także te drugie, drożdżowe.
Zdecydowanie wolę kruchutkie śmietankowe ciasto, które w czasach mojego dzieciństwa mama przekładała kremem karpatkowym. Ja wolę mniej maślany, bardziej zwarty budyniowy krem. Z żadnym cukrem wanilinowym, ale z prawdziwą wanilią!

Celowo nie podaję ilości rurek, ponieważ zależy to od tego jak duże foremki macie oraz jak zawijacie Wasze rury :)

ciasto na rurki:


WAŻNE! ŚMIETANA I MASŁO PRZED UŻYCIEM POWINNY BYĆ SCHŁODZONE!

  • 125 g masła
  • 125 g śmietany, kwaśnej
  • 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
  • 250 g mąki pszennej
  • cukier brązowy (do obtoczenia)
  • białko jajka,roztrzepane (opcjonalnie, do posmarowania przed pieczeniem)
Mąkę przesiać, dodać plasterki masła i dokładnie posiekać nożem.
Dodać cukier z wanilią.
Stopniowo dodawać śmietanę i zagniatać ciasto.
Po dokładnym wyrobieniu ciasto owinąć w folię i schłodzić przez kilka godzin.
Po schłodzeniu ciasto rozwałkować, pokroić w paski i owinąć wokół rurki.
Można opcjonalnie posmarować je białkiem, aby były bardziej rumiane, lub obtoczyć w cukrze z pomijaniem tej czynności.
Piec do zrumienienia.

krem cukierniczy:
  • 125 ml mleka
  • 2 żółtka
  • 20 g cukru 
  • 0,5 laski wanilii
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka mąki pszennej
Żółtka ucieramy razem z cukrem oraz przesianą mąką.
Mleko podgrzewamy wraz z wanilią i czekamy około 10 minut, aż ziarenka wanilii połączą się z mlekiem.
Waniliowe mleko wlewamy do żółtek i mąki i bardzo dokładnie mieszamy.
Przekładamy ponownie na ogień i gotujemy chwilę.

Tak przygotowanym kremem napełniamy upieczone wcześniej rurki.



wtorek, 28 kwietnia 2015

Kocie oczka


Apropos zeszytów, dzieciństwa i przepisów niezmiennie dobrych KOCIE OCZKA są jedną z obowiązkowych pozycji na liście PONADCZASOWYCH.
Od zawsze w mojej rodzinie. Teraz także i tutaj!
Wychodzą zawsze, wszędzie i każdemu.


/4 blachy pojedynczych ciasteczek/

  • 0,5kg mąki
  • 250g masła 
  • 2 żółtka
  • 180g cukru pudru
  • 1-2 łyżki śmietany
  • gęsty *dżem lub marmolada (do przełożenia)
  • ew. cukier puder (do oprószenia)

    Wszystko szybko zagnieść do połączenia składników i schłodzić w lodówce min. godzinę. Rozwałkować i wykrawać parzystą liczbę ciasteczek, w połowie robiąc "dziurki" (czasami używam do tego węższej części metalowej foremki na rurki).
    Piec około 10-12 minut, aż brzegi będą brązowe.
    Po całkowitym ostudzeniu ciasteczka przekładać dżemem lub marmoladą i posypać cukrem pudrem.

    *u mnie z czarnej porzeczki